Autor Wątek: Pod opieką psychiatry  (Przeczytany 3856 razy)

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 02, 2018, 21:08:08 »
+1
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Wyprowadziłem się z domu. Trochę szalona decyzja, "spontaniczna" ale przemyślana. Wynająłem sobie pokój (takie małe studio) u koleżanki w domu, za grosze. Dostałem wsparcie od przyjaciółek moich kochanych i mnie do tego przekonały tak więc udało się. Fajnie, cieszę się bo pamiętam jak pisałem po 25 urodzinach, że poległem.

Cytuj
Wyprowadzić się nie wyprowadziłem od starych. Stuknęły 25 urodziny a ja uświadomiłem sobie, że będzie coraz coraz chujowiej. Takie przekładanie bo pamiętam jak ostatnio sobie mówiłem, że wyprowadzę się do końca roku 2018. Kasy w zasadzie nie odłożyłem, nic nowego nie kupiłem, po prostu się rozeszła i nie wiem nawet gdzie. Na swoje usprawiedliwienie powiem to, że bez względu na to ile bym odłożył, zarobił to nie stać mnie na kawalerkę, nawet poza miastem. Na osobny pokój nigdy nie czułem się na siłach, jestem samotnikiem i nie wyobrażam sobie mieszkać z kimś  :|

pustkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.........

Dalej nie mam kasy, i dalej nie jestem pewien czy dam sobie rade ale spróbuję. Fajnie jak proste cele, w sumie proste, banalne cele wyznaczone jeszcze nie tak dawno temu zaprowadziły mnie tu gdzie teraz jestem. Mam fajnych przyjaciół, poszerzające się grono znajomych, super pracę, wynająłem pokój/e teraz rozpoczynam jeszcze naukę jednego zawodu ale to o tym kiedy indziej i środowe spotkania ze znajomymi o których nie raz pisałem to chciałbym wytłumaczyć ich powstanie i skąd one się wzięły.

Cytuj
Wczoraj byliśmy na spacerze bo środy to dnie w których oddział wychodzi na różne wystawy, spacery, głównie integracyjne spotkanie. Źle się czułem będąc w grupie osób, które mają problemy "psychiczne"...

Środy były dniami kiedy oddział wychodził na zewnątrz tak jak to pisałem wyżej i zawsze po zakończeniu takiego dnia "oddziałowego" chętni szli na kawe po to aby się lepiej poznać, spędzić fajnie czas w gronie innych ludzi a ja byłem jedną z pierwszych osób które to zapoczątkowały i trwa to do dziś. Nikt się już nie leczy na oddziale a nasze spotkania środowe funkcjonują do dziś i to jest zajebiste bo minęło tyle czasu, tyle osób się przewinęło, tyle osób o tym wie, że coś takiego jest i jest to grupa otwarta gdzie każdy może przyjść i nie zostanie wyśmiany tylko zrozumiany bo każdy z nas przechodził przez różne demony a po takim okresie tydzień w tydzień spotkań okazuje się, że każdy kto przychodził na te spotkania okazywało się, że przekładało się to na jego życie, prace, oczywiście pozytywnie :)!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dużo załatwień było w tym tygodniu, odpuściłem pracę i pracowałem głównie organizacyjnie. Forum drugie w ogóle odpuściłem bo mimo, że robiłem postępy to nie przynosiło mi to radości a problemy z angielskim mnie dołowały oraz to, że nie mogłem napisać więcej niż bym chciał (Praca+poodpisywać=czas którego nie ma). Z siłownią kiepsko było bo fatalnie się czułem, dużo wymiotowałem i nie byłem wstanie ćwiczyć bo każdy trening kończył się na kiblu. Musiałem się czymś zatruć. Więc średnio wyszło w tym tygodniu, waga około 86.5. Starałem się ćwiczyć, jeść niestety to, że wyszło kiepsko to nie moja wina. Z samopoczuciem też poszedłem w dół bo skończyły mi się proszki nasenne i były dni, że spałem bardzo krótko. Fajny tydzień, spędziłem go na załatwieniach i z ludźmi. Pogorszyły mi się relacje w domu, mama się obraziła, poczekam aż jej przejdzie a z czasem jak to wszystko utrzymam czyli pokój i siebie to relacje może się poprawią. W każdym bądź razie zrobiłem sobie furtkę powrotną gdyby coś nie wyszło a powiedziałem, że chce spróbować czy dam sobie radę.

Bardzo się cieszę, jestem dumny z siebie !
Swoją drogą prowadzenie tego dziennika to super przygoda, i pomyśleć, że wszystko zaczęło się tutaj. Jestem bardzo szczęśliwy z mojego aktualnego życia!

https://www.youtube.com/watch?v=_8u4VLk0iTI

Cele z poprzedniego tygodnia:
Praca - Keep your craft and your skills strong  :ok:/ :nieok:
Basen/siłka , dieta  :ok:/ :nieok:
Ludzie :ok:

Cele na ten tydzień
Dokończyć przeprowadzkę, przewieść rzeczy, urządzić pokoje i zaaklimatyzować się.
Praca - Keep your craft and your skills strong
Basen/siłka , dieta
Ludzie


https://www.youtube.com/watch?v=6OAHbptT93c
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2018, 21:16:33 wysłana przez chinsky »

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +551
  • Wiadomości: 5399
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 03, 2018, 16:09:46 »
+1
GRATULACJE!!!

W ogóle za całokształt. Wyszedłem na prostą z tymi dziennikami i mega gratuluję kroku w stronę wyprowadzenia się od rodziców. Czekam na wpis, który podsumuje jakiś miesiąc "na swoim", bo po tym Ci się uspokoi (jak już poczujesz, że spokojnie dajesz sobie radę :) ).

Poza tym, jak to czytam, mam wrażenie, że nakładasz na siebie zajebisty ciężar. Miałem podobnie, więc wiem przez co przechodzisz i że jest Ci to potrzebne... z tego względu pytanie ode mnie - a co z relaksem? Kiedy odpoczywasz? Jak to robisz :) ?

Buziole <3

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #47 dnia: Wrzesień 08, 2018, 13:06:40 »
+1
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Piszę dzisiaj bo problemy z dostępem do internetu ;) Próbując szybko zamknąć sprawę przeprowadzki wpakowałem się w małe problemy finansowe to znaczy za dużo wydałem pieniędzy na podstawowe rzeczy i efektem jest tego, że przyszły tydzień zapowiada się biedny ale spokojnie... będę żył. Lekcję mam taką, aby następnym razem zanim udam się do sklepu jechał z konkretną listą a ceny wcześniej sprawdził w różnych sklepach (chociażby przez internet) bo za niektóre artykuły przepłaciłem i jestem na siebie zły, że działałem pochopnie.

Fajnie mi się mieszka w nowym miejscu, czuję się jak u siebie, nikt mi nie przeszkadza, nikt mi nie zagląda, miejsce parkingowe teoretycznie mam, nie mam do czego się przyczepić oprócz tego, że daleko choć i tak bliżej około 6km niż miałem wcześniej. Mam kurwa spokój..

Praca, szału nie ma i prędko szału nie będzie. Cały czas ogarniamy sklep internetowy i pierwsze sprzedaże za nami. Będzie dobrze ale czeka nas sporo pracy. Po pracy wiele nie pracowałem bo mi się nie chciało poza tym brak pomysłów więc wszystko stoi. Biznesplan dalej aktualny, dalej nad nim myślę, pracuję, piszę. Kiedyś to wszystko wprowadzę w życie bo na ten moment nie jestem gotów aby coś takiego zorganizować.

Siłka... od nowego tygodnia.. za dużo pochłonęła czasu praca i przeprowadzka. Będzie dobrze, będę koksem :p


A tak w ogóle trochę leniuchowałem wieczorami :p mimo to nie czułem się następnego dnia świeższy..

Cele z poprzedniego tygodnia:
Praca - Keep your craft and your skills strong  :ok:
Basen/siłka , dieta  :nieok:
Ludzie  :ok:

Cele na ten tydzień

Praca - Keep your craft and your skills strong
Siłka, dieta
Ludzie
Odpocząć

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #48 dnia: Wrzesień 19, 2018, 21:14:25 »
+1
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


Piszę dopiero dziś... źle mi z tym, że przerwałem ten ciąg który trwał już długi czas. Problemy z czasem a nie jestem wstanie dnia przeciągnąć. Dopadła mnie dorosłość, gotowanie, pranie, sprzątanie. Wcześniej mimo, że również to było to była jeszcze ta niewidoczna ręka mamy, która zawsze coś tam zrobiła ;) Po kolei.

Praca. Chodzę i pracuję, ale nie jestem zbyt produktywny. Źle mi tam i wkurwia mnie szefowa tak po prostu. Trochę za dużo z siebie dałem, jej życie uczyniłem prostrze, moje trudniejsze. Prawda jest taka, bezemnie nie ma jej, bez niej nie ma mnie. I nie mówie tego bo mam wysokiego ego, ale teraz to wszystko za daleko zaszło co gorsza brak pomysłu na poradzenie sobie z tą sytuacją. Również Ona chce bym zaczął pozować do zdjęć i prezentował to co robimy czyli doszłyby kolejne zajęcia. Chciałbym spróbować bo mam ochotę popracować z fajnymi fotografami, nawet nie przeszkadza mi to, że gówno o pozowaniu, odrgywaniu scen wiem. W tym momencie jestem wkurwiony i obrażony na cały świat ale w głębi duszy mam na to prawdziwą ochotę. 

Siłownia. W tym aspekcie jest całkiem nieźle ! Dietę trzymam, 5 posiłków dziennie. Każdego dnia to samo. Jajecznica 4 jajka, 2 grahamki. 2 banany, jakieś ziarna musli. Obiad na mieście typu krokiety, pierogi. Obiad w domu 2 razy. czyli 1 torebka ryżu i około 400 g kurczaka rozbić na 2 posiłki. 2 banany, serek wiejski, gramka, różnie. I do tego wszystkiego doszło białeczko które biorę albo po treningu, albo wieczorem, raz dziennie. Nie mam potrzeby więcej. Treningi mam spisane, łącznie z ciężarami tak bym mógł sobie progresować. Ten plan co pisałem kiedyś nieaktualny, ale doprowadził mnie do takiego który spełnia moje oczekiwania w 70-80% i treningi sprawiają mi przyjemność. Obecna waga, 88.5 na czczo.

Miłość - ludzie. Z ludźmi u mnie różnie. Spotykam się, rozmawiam, spędzam czas z innymi i chyba mnie to przybija bo nie czuję przynależności do żadnej grupy, jakiejś więzi, cokolwiek.
Za to widzę jak staję się dobrym rozmówcą w dodatku jak ja się czuję podczas rozmowy. Zmienia mi się słownictwo, tematy, mowa ciała i zaczynam być pewny w rozmawianiu. Dzieje się to samo, automatycznie.

Byłem również na "randce", użyje tego słowa bo jest takie popuarne i śmieszne haha. Umówiłem się z X na zwykły spacer bo nie mam ani kasy ani ochoty na jakieś większe wow. Pogadaliśmy, pochodziliśmy, zmarzliśmy. Brakowało tego czegoś. Iskry. Dziewczyna ładna, zgrabna, nie przypadła mi z twarzy, super się gadało. Odzywa się i chciałbym się znów spotkać.

Jednocześnie umówiłem się na drugą i znów to śmieszne słowo "randke" z Y na weekend. Nie gadałem z nią w ogóle, po prostu zaproponowałem spacer i się zgodziła. Nic o niej nie wiem.

Brakuje mi seksu.. to już 2 tygodnie bez i wzdycham :( i się męczę :( Kurde ciężko XD

Samopoczucie, stan finansowy, mieszkanie. Stałem się narzękający, i w sumie narzekam na wszystko. Nie mam do tego powodu ale tak się dzieje. Od niedawna jestem odpowiedzialny za kilka rzeczy, osób i mnie to dusi bo nienawidzę mieć odpowiedzialności. Naprawdę, odpowiedzalność mnie zabija. Najgorzej czuję się w pracy. A poza pracą to nie bardzo mam jak się czuć bo tego czasu nie ma. Dobrze Damian mówisz o odpoczynku. Przydałby się. Z pieniędzmi jestem w pizdu na minusie. Rozwalił mi się telefon to kupiłem nowy. Nie mam odłożone na mieszkanie i media ale tym się za bardzo nie przejmuję bo z tym problemu nie będzie, ale muszę to poruszyć. Dzienne wyżywienie wychodzi tanio, około 20 zł dziennie ;)  Mieszkam sobie w nowym pokoiku, bez szału. Cisza i spokój. Fajnie, że się wyprowadziłem, fajnie, że tanio, warunki takie 4/10 biorąc pod uwagę całość (ocena za samo mieszkanie 8/10. ale końcowa 4/10 dlatego bo nie ma możliwości tego czego najbardziej potrzebuje i to co jest dla mnie najważniejszeeee!!!! ale to jest kurwa tylko motywujace by stad wypierdalac (mieszka się super) ale chcę mieszkać w kawalerce z dziewczyną której nie ma XD


Cele z poprzedniego tygodnia:
Praca - Keep your craft and your skills strong  :ok:
Siłka, dieta  :ok:
Ludzie  :ok:
Odpocząć  :nieok:

Cele na ten tydzień
Praca - Keep your craft and your skills strong
Siłka, dieta
Ludzie

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 23, 2018, 21:25:35 »
+1
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Nie będę opisywał co w pracy, z dietą bo mi się nie chcę.
Byłem wczoraj na 2 randce z tą dziewczyną i powiem wam, że jest naprawdę niezłą laską. Ostatnio narzekałem na jej urodę i wczoraj gdy zaczeła częściej na mnie spoglądać, utrzymywać kontakt wzrokowy to zobaczyłem jaka jest śliczna. Rozmawia mi się z nią bosko, bo rozmówca z niej doskonały, jest kumata, mądrą i bardzo towarzyska to znaczy towarzystko spędza czas, ma mnóstwo znajomych i tu pojawił się dla mnie problem a mianowicie zlapałem przez to doła. Bo wiecie, ona trochę uważa mnie za kogoś innego niż chyba w rzeczywistości jestem ale poniekąd to moja wina bo tak się zaprezentowałem, jako silny, opiekuńczy, inteligentny, wiedzący czego chcę gość. Ale czy ja taki naprawdę jestem? Nie jestem silny, potrafię stanąć czyjejś obronie, wyrazić swoje zdanie na głos, zwrócić uwagę, postawić się i zachować przy tym twarz lecz wszystko to później w domu odreagowywuje i myślę o tym, dołuje się bo tak naprawdę jestem słaby psychicznie, bardzo słaby, łatwiej jest mi się położyć i spać niż walczyć... Opiekuńczy jestem, w danej chwili i do czasu. Czy dałbym radę zaopiekować się naprzykład synem? Nie wiem, nie wiem jak bym postąpił ale napewno moje zmiany nastrojów wpłynełyby na drugą osobę tak bardzo, że wychowywanie syna nie przebiegało by w miłosnej i spokojnej atmosferze tylko byłyby ciągłę kłotnie, smutek, płacz i moje myśli "s". Ogólnie takich typów jak ja się bardzo bardzo mocno kocha ale jeszcze bardziej się cierpi. Inteligętny jestem, wiem to. A czy wiem czego chcę ? Cholernie chciałbym poznawać to dziewczynę każdego dnia i codziennie kraść jej uśmiech i patrzyć się w jej oczy z tą nutką zmysłowości, tajemnicy, porządania. Za żadne skarby nie chcę jej skrzywdzić a wiem, że przy mnie w ciągu 3 mięsiecy wycierpi swoje i dlatego mam doła, bo chyba odpuszczę. Wiem co do mnie czuje i wiem, że jest to coś więcej.

Oprócz tego, że mój nastrój dziś spadł do -70 to jest okej, i z pracą, dietą, treningami. Brakuje tylko pieniędzy albo odpowiednim zarządzaniem pieniędzmi. Spotkałem się dziś z rodziną, mama czuję się lepiej jak mnie nie ma to stosunki między nami się poprawiły. Jest szczęśliwa, że się wyprowadziłem ale nie dlatego, że ma spokój w domu tylko wie, że coś w życiu robię.  Cała rodzina się cieszyła, że przyjechałem, babcia, dziadek, wujkowie, ciocie, fajnie było chociaż nie było tyle czasu by porozmawiać bo najmłodsi tak za mną się stęsknili i tak ciągli na górę do pokoju zabaw, że nie miałem jak odmówić :) Cieszę się z braku internetu bo nie marnuję czasu na siedzenie przy komputerze tylko jak wiem, że nie mam co robić w pokoju to poprostu jadę na miasto, umawiam się i bawię się dobrze. Zeszło też napięcie z głowy (przymuła) spowodowana spędzaniem mnóstwa czasu przed komputerem w ostatnich latach i moja głowa jest coraz leksza. Czuję się swobodnie w rozmowie z ludźmi, w ich towarzystwie, nie  stresuję się, a zauważyłem, że coraz więcej osób chcę przebywać ze mną ale to nie są osoby z którymi ja chcę. I to powinienem zmienić bo ja traktuję ludzi przez pryzmat ubioru, statusu społecznego itd, lepsi gorsi. Jestem zwykła kurwą a tego nie chce. Chce traktować wszystkich równo i miec wypierdolone na opinie innych. I odnośnie przejmowania się opinią innych pojawia się Ona. Nie jestem wystarczająco dobry, inteligetny, przystojny na tle konkurecji, wieczne takie myśli. A jednak jestem, i mimo, że wczoraj nie ubrałem się zbyt ładnie i czułem się gorszy wśród tylu samców to sama chciała ze mną spędzić więcej czasu niż go miała i spędziła cały wieczór aż do północy tylko ze mną. Było bosko. Zakochałem się o ile można się zakochać po 2 spotkaniach ;) Dręczą mnie myśli o tym, że jestem gorszy choć gdzieś w głebi duszy wiem, że jestem najlepszy.


Cele z poprzedniego tygodnia:

Praca - Keep your craft and your skills strong  :ok:
Siłka, dieta  :ok:
Ludzie  :ok:
Odpocząć plus na minus xd

Cele na ten tydzień
Praca - Keep your craft and your skills strong
Siłka, dieta
Ludzie

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 29, 2018, 22:24:56 »
+1
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Jest dobrze 8D Moja miłość do Pani kwitnie. Spotkaliśmy się w tym tygodniu 3 razy i to był bardzo dobrze spędzony czas a między nami rodzi się fajne uczucie. Zbliżyliśmy się do siebie i oboje chyba wiemy w jakim kierunku to idzie. Miałem kryzysy myślowe bo pojawiały się myśli typu "poszukaj sobie kogoś innego" "czas uciekać" i tym podobne ale pokonałem te gówno. Nie będę opisywał tutaj tej kobiety bo to za wczas ale nie spodziewałem się tego, że to wszystko tak się potoczy. Ostatnim razem jak się widzieliśmy to mogło dojść do pocałunku ale wycofałem się bo nie ma sensu nic przyśpieszać bo wiem, że wtedy by z tego nic nie wyszło. Zależy mi na niej i zamierzam zachowywać się jak gentlemen po to by ona czuła się szczęśliwie, bezpiecznie i pewnie przy mnie. Piękne jest to, że ta znajomość z mojego punktu widzenia, z mojej osoby jest pozbawiona tego całego jebanego pua a wszystko przebiega naturalnie i spontanicznie wbrew tym wszystkim pua regułom i zasadom wymyślonym przez samców alfa z ego wyjebanym w kosmos i rzeżączką xd Ogólnie duży sukces w tej dziedzinie, naprawdę, mega się jaram. Jest wspaniała.

Z pracą też zaczyna się układać bo tak jak "zaczynaliśmy" rok temu, to teraz powstaje mega mega jebana marka, która podbije świat i jestem o tym przekonany bo z dnia na dzień coraz więcej sprzedaży i jest kurwaa ogień ;  :ok:

Dietę i treningi w tym tygodniu odpuściłem bo nie miałem chęci, czasu i nie miałem apetytu.

Mam problemy finansowe ale nie ma tragedii, bedzie dobrze ;) Brakuje mi cholernie nowych celów bo długo skupiałem się na pracy, treningach ludziach i to już owocuje ale potrzebuje czegoś nowego i w tym tygodniu chciałbym się zastanowić nad tym, popracować trochę znowu z kartką i długopisem :)!

Cele z poprzedniego tygodnia:
Praca - Keep your craft and your skills strong  :ok:
Siłka, dieta  :nieok:
Ludzie  :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

Cele na ten tydzień
Praca - Keep your craft and your skills strong
Siłka, dieta
Ludzie
Nowe cele, pomysły

https://www.youtube.com/watch?v=OfJRX-8SXOs&list=RDOfJRX-8SXOs&start_radio=1
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2018, 22:28:21 wysłana przez chinsky »

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 08, 2018, 21:30:53 »
+1
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Dno...

Dopadło mnie coś grubszego. Spotykam się z cudowną kobietą i czuję, że to może być to, podchodzę do tego związku racjonalnie, z głową bez napalania się co sprawia, że czuję się mniej zakochany (gdy jestem sam) niż "powinienem?". Wtedy dopadają mnie tak chujowe myśli związane z pracą w której nie układa się za dobrze choć dalej uważam, że powstaje duża marka to wątpie by powstała teraz za moich czasów, bo mam wrażenie że dla mojej szefowej jest to zdecydowanie za wczas i nie jest na to gotowa oraz kolejna kwesta to fundusze które się skończą, kiedy? nie wiem ale wydaję mi się, że prędzej niż później. Relacje z szefową, nooooo brak, oddaliliśmy się i chyba przestajemy być kumplami, wkurwia mnie, ja ją. Martwi mnie też mieszkanie w tym miejscu, bo elementy które z początku były do zaakceptowania teraz doprowadzają mnie do kurwicy czego efektem jest to, że nie urządziłem się tutaj, mam burdel i najchetniej bym stąd wypierdalał a śpię tutaj około 4x w tygodniu i jem tylko na mieście co przełożyło się na diętę i treningi, które odpuściłem bo nie mam nastroju, w zasadzie do niczego. Nic mi się nie chcę.
Byłem w górach z moją lubą i było mega mega zajebiście, jedliśmy pizze, jeździliśmy samochodem, siedzieliśmy w parku, w samochodzie, chodziliśmy po lesie, uliczkach, jutro jedziemy na basen, lepiej trafić nie mogłem. Czy ona mogła? ... mogła, smuci mnie to, że akurat trafiła na mnie bo nie jest dobrze z moją głową(nastrojem). Mam ochotę się powiesić i kiedyś to zrobię. W ogóle takie osoby jak ja które miały próby samobójcze mają przejebane bo tak jak ty zawsze widzisz naprzykład 2 wyjścia, wygraną i przegraną to ja widzę 3, wygraną, przegraną i samobójstwo. Jeżeli wziąłbym kartkę i wypisał sobie plusy i minusy to by się okazało, że dużo więcej jest plusów i nie mam powodu do zmartwień ale w rzeczywistości jest inaczej bo nie potrafię przestac się martwić.

Męczy mnie też ukrywanie tego wszystkiego, bo powiedziałem X uczciwie i nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem ale chyba tak bo chcę budować związek zdrowy i uczciwy że w przeszłości się leczyłem, chodziłem na terapie i miałem próby "s". Ukrywam przed nią jedynie moje myśli, i nastrój gdy się z nią nie widzę bo nie chcę by to wplyneło w jakikolwiek sposób na jej myślenie, zachowanie i opinie o mnie. Szczęśliwa młoda kobieta, nie mogę tego spierdolić.

Przydałoby się odwiedzić psychiatrę, ale ta babka co mnie przyjmuje zawsze prywatnie to nie stać mnie na wizytę a na nfz to żaden z psychiatrów nie wystawi mi tego czego potrzebuję :d To też jest chujowę, ide do lekarza pierwszy raz i mówię pedałowi, co brałem, jakie dawki, od kiedy do kiedy a on mówi, że mi tego nie wystawi ale może mi przepisać co innego czyli pospolite gówno, które łykałem przez kilka lat bez efektów dopóki nie zmieniłem grupy leków, których teraz nikt nie chce mi wystawić oprócz jednej lekarki która mnie zna.
Ponarzekałem sobie. Celów nie zrealizowałem, po raz kolejny.



WIem jedno. Będzie lepiej bo to jest tak.


---------------------------------------------------------------------------
PS. Uwielbiam i doceniam moją X <3 <3 <3 <3 <3


Cele na ten tydzień

Praca - Keep your craft and your skills strong
Siłka, dieta
Ludzie
Nowe cele, pomysły

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +551
  • Wiadomości: 5399
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 15, 2018, 08:54:54 »
0
W ogóle takie osoby jak ja które miały próby samobójcze mają przejebane bo tak jak ty zawsze widzisz naprzykład 2 wyjścia, wygraną i przegraną to ja widzę 3, wygraną, przegraną i samobójstwo.
Hahaha ;D! Rozjebałeś tym tekstem. Koffam <3

A tak jak czytałem, to cieszę się szczególnie z jednego - że pomimo zakochania podchodzisz racjonalnie do miłości. To ważne. Daje stabilizację i poczucie kontroli ;)

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 16, 2018, 23:30:20 »
+1
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


Praca - z pracą różnie choć teraz jest lepiej (przynajmniej u mnie) z jej postrzeganiem, podejściem moim do pracy, do szefowej i jej sytuacji finansowej. Jakiś czas musi być gorzej by później było lepiej. Na ten moment mówiąc o sprzedaży to jest gorzej niż miało być i ja osobiście nie tracę nadziei bo myślę, że dobre myślenie jest tutaj kluczem. Czy mogę zrobić coś więcej by pomóc firmie ? Mam wrażenie, że jednak godzinkę powinienem więcej spędzać w pracy nawet za darmo. Jedynie to mogę zrobić. Duma

Dieta, siłownia - :( umarło, brakuje czasu, a jedną z przyczyn jest chyba mój spadek formy, takiej życiowej, energii, woli walki itp. Wrócę do tego jak wróci energia, energia wróci jak zacznę jeść normalnie. Jem źle przez to, że nie bywam na chacie. Byłem na basanie.  Wstyd

Związek - kwitnie bardzo ładnie, daje mi mnóstwo radości i szczęscia. Gdy nie mam siły wstać wystarczy pomyśleć o tym co zrobiłem w tym roku i z kim się spotykam a spotykam się z bardzo atrakcyjna intelektualnie i fizycznie kobietą to wtedy czuję się z siebie dumny. Z fajniejszych rzeczy jaka mnie spotkała to to, że moja śliczna nocowała u mnie. Dałem ciała bo miałem problemy ze wzwodem... Nigdy w życiu nie miałem takiego problemu a jednak i mnie dopadło. Wiąrzę to ze stresem z ostatniego miesiąca oraz powrotem do leków. Miałem ochotę się schować pod kołdrę i tam spalić się ze wstydu. Ona zachowała się w najlepszy sposób jaki mogła, wyrozumiała, kochana, wtulona, ciesząca się chwilą. Wspaniały widok. Doceniam takie rzeczy. Staram się doceniać, sprawiąją, że jestem jeszcze bardziej zakochany, zajarany tą dziewczyną na maksaaa. Duma

Psychiatra - Odwiedziłem lekarza prywatnie bo już było tak kiepsko, że ciężko było brać się zacokolwiek. Poratowała Pani Doktor lekami. Czuję, że wracam z nastrojem. Duma

Nowe cele, marzenia, pomysły, życie - Każdego dnia wiem o tym, że muszę przysiąść i przemyśleć to swoje życie, wszystko poukładać sobie. Nie zrobiłem tego jeszcze a każdy kolejny dzień zwłoki sprawia mi dyskomfort oraz poczucie braku kontroli nad tym co się dzieje w głowie i życiu. Mnóstwo rzeczy się dzieje i jest tego zdecydowanie za dużo. Ja uczciwie mówiąc nie daje rady i nie mam głowy do życia. Żyje chaotycznie, szybko, byle jak. To co wiem w tym momencie to od przyszłego tygodnia rusza akcja która trwa całą zimę a ja zamierzam być jednym z głównych udzielających się. Marzę nauczyć się dobrze rozmawiać, szczególności w grupie. Nie czuję tego a jest mi to potrzebne do normalnego funkcjonowania. Zostałem zaproszony do pubu posiedzieć i pogadać ale nie dałem rady tam wejść, przestraszyły mnie tłumy, wróciłem do samochodu i płakałem jak dziecko, co ciekawe inaczej niż przez ostatnie lata, było w tym coś magicznego.

Chciałbym więcej napisać a jest już późno, jestem spóźniony ze wpisem 2 dni, padam na pysk a jutro zamierzam przed pracą zabrać moją kobietę na śniadanie nad jezioro ;)

Dzieki Damian za komentarz i plusiki, fajnie ze tu wpadasz kumplu :*!

Cele z poprzedniego tygodnia:

Praca - Keep your craft and your skills strong  :ok:
Siłka, dieta  :nieok:
Ludzie  :ok:
Nowe cele, pomysły   :nieok: :ok: :?: :?:
« Ostatnia zmiana: Październik 16, 2018, 23:31:57 wysłana przez chinsky »

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 23, 2018, 21:54:18 »
+2
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


Miałem najlepszy i najdłuższy seks w życiu.

Cieszę się, że mogę zaprosić do siebie dziewczynę na noc, że wynajmuje ten pokój i mam pełną swobodę.

Pracowałem godzinę dłużej każdego dnia za darmo.

Poznałem część rodziny mojej dziewczyny i zrobiłem dobre wrażenie, zostałem mega dobrze przyjęty.

Odwiedziłem swoją rodzinę, która czuję się coraz lepiej gdy mnie nie ma.

Byłem dostępny praktycznie cały czas dla siostry, która ma problemy w pracy, potrzebowała wsparcia i je dostała, tyle ile mogłem tyle dałem
Pomagałem w remoncie mieszkania, w którym mieszkam. Około 5h.

Poznałem 5 nowych osób oraz fajnie spędzałem przerwy w pracy na kawie ze znajomymi.

Troszeczkę ogarnąłem pokój, robi się coraz przytulniejszy. Przekonałem właścicielkę by ogarnąć całą chatę i sama z siebie widzę, że tego już chcę i powoli są drobne zmiany.

Miałem zajebiste randki z kobietą moich marzeń (śniadanie nad jeziorem / przytulna kawiarnia i super miejsce do siedzenia / jeżdzenie samochodem połączone z spacerami i spaniem u mnie / kino a później zakupy, oglądanie filmu w tv, wspólna kolacja + jej wspólne przyrządzanie i nocleg w domu, którym się opiekowałem)

Biorę leki regularnie, czuję się zewnętrznie dużo lepiej - sprawiam lepsze wrażenie.

Odpoczywałem całą niedzielę w łóżku z moim słodziakiem ;)

Wątpię w siebie, i życie, boję się. Chciałbym wysiąść...

Wciąż zastanawiam się co chciałbym zmienić bądź do czego dążyć.
Na pewno z głównych rzeczy to: Praca nad pamięcią bo mam problemy z zapamiętywaniem imion, wydarzeń, tego co ktoś do mnie mówi. Poprawa rozmowy z innymi i chodzi o to by stać się bardziej wygadanym, rozmownym, towarzyskim.  I zrobić wreszcie tą tablice korkową.. powiesić cele, plany tak bym każdego dnia rano mógł sobie zerknąć na to.

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +551
  • Wiadomości: 5399
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #55 dnia: Październik 26, 2018, 10:29:49 »
+1
Dzieki Damian za komentarz i plusiki, fajnie ze tu wpadasz kumplu !
Wpadam, wpadam ;). Nie zawsze odpisuję, ale zawsze czytam. Plusik to też dla mnie sygnał, że "ten post już czytałem" :)


Miałem najlepszy i najdłuższy seks w życiu.
:ioi:


Miałem zajebiste randki z kobietą moich marzeń (śniadanie nad jeziorem / przytulna kawiarnia i super miejsce do siedzenia / jeżdzenie samochodem połączone z spacerami i spaniem u mnie / kino a później zakupy, oglądanie filmu w tv, wspólna kolacja + jej wspólne przyrządzanie i nocleg w domu, którym się opiekowałem)
<3


Biorę leki regularnie, czuję się zewnętrznie dużo lepiej - sprawiam lepsze wrażenie.
#duma!!!


Wątpię w siebie, i życie, boję się. Chciałbym wysiąść...
Jak każdy. Nie jesteś sam. Ja mam czasami się ochotę "odłączyć". Nie chce mi się, brak motywacji. Pustka.

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +26
  • Wiadomości: 50
  • Miejsce pobytu:
Odp: Pod opieką psychiatry
« Odpowiedź #56 dnia: Listopad 12, 2018, 13:43:09 »
0
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Jestem z powrotem po małej przerwie, która wynikła troszkę z braku czasu i może też nastroju. Ogólnie szukałem nowej pracy bo obecnej szefowej nie stać już by mnie zatrudniać i płacić tyle ile mi płaci. Rozglądałem się za czymś nowym, dzwoniłem, byłem na paru rozmowach ale wszędzie mnie odrzucali ze względu na brak doświadczenia głównie na produkcji. Co prawda w między czasie dalej pracowałem, więcej godzin za mniej hajsu - prosta zasada której się trzymam od miesiąca, dwóch, może i więcej, dobro zawsze wraca, daj coś od siebie pierwsze, pomagaj innym, bądź szczery, uczciwy, cierpliwy, konsekwentny i tak sobie żyje właśnie. Skończyło się na to, że zostaję na pół etatu a drugie pół etatu będę pracował w podobnej pracowni w innym mieście ;) Trafiło się to przypadkiem a i tak jestem zadowolony bo nie muszę iść jebać na produkcję tylko cisnę dalej jeden temat, już rok!!!

Cały czas powstaję na kartkach a4 plan mojego biznesu, sklepu internetowego, pierwsze projekty, rysunki i tak dalej. Brakuje pieniędzy na materiał w tym momencie.

Z moim słodziakiem jest cudownie. Ten związek to jest strzał w dziesiątkę bo pasujemy do siebie idealnie, oboje jesteśmy szczęśliwy, oboje wiążemy przyszłość razem a ja wiem, że z tą kobietą się ożenię bo jest to osoba z która chcę spędzić życie i mowie to z pełną świadomością i powagą tych słów <3 Zostawię ten temat teraz, zostawię to szczęście dla siebie, to jest moje <3 Ps.

Ludzie mnie otaczający i przyjaźnie. Zdecydowanie tych ludzi jest więcej, łatwiej mi się rozmawia, jestem lubiany i czuje się dobrze w towarzystwie innych. Wyjątkiem są znajomi i rodzina mojej dziewczyny których powoli poznaję, stres przed pierwszym spotkaniem, jak wypadnę i tak dalej :| Jest tego stresu sporo bo mi zależy bym został zaakceptowany. Dużo pomagam innym, działam też w jednej organizacji charytatywnej. Staram się dbać o to co jest choć zawodzę z dwoma osobami...

Siłki nie ma, brak kasy, miejsca i tak dalej. Jeżdżę na basen, sauny regularnie więc chociaż tyle w kwestii zdrowotności, kondycji i dobrego wyglądu fizycznego. Zacząłem więcej pracować co przekłada się też na mój wygląd "widzimy że pracujecie, nie leżycie" 8D


Idę cierpliwie po swoje :) Na razie nie wyznaczam celów na przyszły tydzień, myślę, że pojawią się one dopiero związane z rozwojem mojej "marki". Wiem, wspominałem już o tym sporo ale to wszystko jest trudne, ciężko się zabrać do tego. Jednym pomysłem na to jest po prostu zacząć robić i tak zaczynam. Po prostu zaczynam robić ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2018, 13:45:13 wysłana przez chinsky »