Autor Wątek: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra  (Przeczytany 134809 razy)

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 18, 2012, 16:38:08 »
0
przez maciorka007 2009-11-16, 17:22
Cytuj
Wierzę, że ten stan jest tylko chwilowy i naprawdę wierzysz w miłość. Osiągnąłeś więcej niż większość chłopaków z forum ale zastanów się czy nie będziesz żałował tego jaką decyzję podjąłeś.

Płyń pod prąd, nie szmać się jak reszta frajerów którzy zdobywają laski kasą. Bądź od nich lepszy.

Cytuj
    To działanie, nie osiągnięcie celu, wyzwala w nas ogromne szczęście - Justin




Czytałem Twój cały dziennik i widziałem jak się zmieniałeś. Zdobywając kobiety byłeś szczęśliwy. Byłeś dumny z siebie że pracowałeś nad sobą i nie byłeś jak reszta plastikowych frajerów którzy zdobywają "kobiety" kasą. Zaliczanie lasek nie przyniesie Ci szczęścia, może przyczynić się do jeszcze większej degradacji, a szkoda.

Moim skromnym zdaniem powinieneś dalej rozwijać coś co zapoczątkowałeś rok temu. Kobiety to naprawdę fajne stworzenia, po prostu trafiałeś na beznadziejne przypadki.
Lepiej jest żyć z nadzieją na zmianę tego p*e*d*l*n*go systemu niż poddać się i w przyszłości żałować. Nie jesteś jednym z tych dupków Damian ;-)

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 18, 2012, 16:38:26 »
0
przez ziemel11 2009-11-16, 19:49
Cytuj
Hej Smiler.

Zaskoczyło mnie to co napisałeś. Nie chcę wydawać osądów czy jest to słuszne czy nie. Przynajmniej szczere...

Według mnie jesteś zfrustrowanym desperatem. Czytając Twoje ostatnie wnioski, spostrzeżenia czuć straszny, przejmujący żal. Jakbyś chciał wylać na "wirtualny papier" swoj dotychczas najgłębiej skrywany ból. Może i boli... Niewiem, nie jestem na Twoim miejscu. W sumię bardzo mnie ciekawi jakie rezultaty osiągniesz działając wbrew sobie. Na przekór starym przekonaniom. Chyba trochę zazdrościsz kolegom, którzy nie znają całej społeczności, a mimo wszystko zdobywają laski. W sumie dziwnie się czułem czytając Twój ostatni wpis. Taka nostalgia i poczucie, że zatraca się zajebisty facet. Jeżeli możesz to aktualizuj swój dziennik najczęściej jak się da.

Pozdro :-?

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 18, 2012, 16:39:14 »
0
przez zorro 2009-11-16, 20:10
Cytuj
Nie wierzę.

Dlatego pierwsze, o co poproszę, to - spójrz na swój nick. Smiler. Zarejstrowałeś się tutaj z takim nickiem, kiedy dopiero zaczynałeś przygodę. Nie wmówisz mi, że bez przyczyny. Byłeś wesołym nie-alfa, poznałeś techniki pua i teraz zamierzasz spaść do poziomu robota socjalnego? Skoro mogłeś być szczęśliwy w jakimś stopniu bez tego wszystkiego, powiedz mi, jakim cudem mógłbyś stać się szczęśliwy przez stanie się tym, czego się brzydzisz?
Sam napisałeś, że nienawidzisz robotów - tak jak ja. Dlaczego ich nienawidzimy? Bo widzimy, wiemy i czujemy, że oni są gorsi, ale jednak, do cholery, w jakiś dziwny sposób wygrywają, osiągają to, czego chcą. Nie chcesz się znaleźć w takiej sytuacji jak on, ale jednak zazdrościsz spełnienia, którego doświadcza, chociaż jest prymitywne i puste. Wiesz o tym doskonale - to nie jest droga dla Ciebie.

Potrzebujesz spełnienia, akceptacji. Paradoks polega na tym, że im mniej tego potrzebujesz, tym więcej tego dostajesz. Dlatego model alfa jest tak atrakcyjny.
Laski lecą tylko na kasę? Na status? Bzdura! Wyobraź sobie faceta, który leci tylko na cycki i dupę. Jest takich mnóstwo, więc raczej nie będziesz miał problemów. Teraz pomyśl, czy taki ktoś zasługuje na Twoje towarzystwo. Pomyśl, czy nie znajdziesz może wielu lepszych, bardziej wartościowych ludzi, którzy będą godni tak wyjątkowej osoby jak Ty?
Swoją drogą - kogo uważasz za bardziej wyjątkowego - kobietę z klasą, wrażliwą i bogatą emocjonalnie, czy pustą idiotkę z toną makijażu? Analogicznie: kto jest bardziej wyjątkowy: inteligentny facet z klasą, czy próżny szpaner? Chcąc stać się wyróżniającym się człowiekiem, zaczniesz tylko bardziej wtapiać się w tłum. Chcesz się pokazać? Jest tylko jeden model człowieka, którego na pewno jeszcze nigdy nikt nie wykorzystał, jest tylko jedna osoba, która jest oryginalna na świecie jak nikt. Mało tego - ten wzór będzie Ci doskonale pasował. Wiesz kto to? Spójrz w lustro - tak, zgadłeś.

Jeśli wszystko jest sztuczne, zachowaj jedyną rzecz, która jest prawdziwa. Wiesz, gdzie jej szukać.

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 18, 2012, 16:39:38 »
0
przez uwo-to-działa^^ 2009-11-16, 20:45
Cytuj
Smiler, jesteś jedną z niewielu osób, które przelały na to forum tak wiele od siebie. Co się stało, że tak cudowny, rozbrajający optymizm nagle zniknął? Czytałem Twój dziennik i Twoje przemyślenia z żywym zainteresowaniem i, co tu dużo mówić, podziwem.

Wiesz co mi zaimponowało najbardziej? Niesamowity optymizm, radosne, pozytywne podejście do życia. Chęć zmiany własnej osoby. Każdego dnia tysiące sfrustrowanych niepowodzeniami z kobietami mężczyzn odkrywa światek PUA. Bardzo niewielu potrafi zrobić z niego odpowiedni użytek, wykorzystać w sposób zgodny ze swoim sumieniem, osobowością. Szybko rezygnują, gdy wiedza nie przynosi wymiernych efektów lub stają się maszynami.

Wiesz co chcesz zrobić teraz? Chcesz się mentalnie upodlić. Zgwałcić swoje ideały. Zgnoić wartości. Podkopać moralne zasady. Wiesz co chcesz zrobić? Chcesz przekreślić całą swoją bogatą i wartą uwagi osobowość i zbudować sztuczny stwór, nie człowieka, stwór! Chcesz się zabić Smiler, wiesz? Zamordować swoją osobę.

Doszedłeś do wniosku, że kroczysz złą ścieżką. Jestem w stanie to zrozumieć. Uznałeś, że ciężko nią kroczyć, że musisz torować sobie drogę, jak podróżnik w gęstej dżungli, że musisz ciąć maczeta na prawo i lewo, żeby móc zrobić kolejny krok. Maczeta troszkę się stępiła, nie tniesz pnączy tak szybko jak kiedyś. I już chcesz porzucić narzędzie? Rozebrać się, spalić mapę, zniszczyć kompas i wskoczyć na drzewo i do końca życia wpier***ać banany z innymi pawianami i tylko świecić na przechodzących swoją gołą, ale jakże wysportowaną od wdrapywania się na równikowe drzewa... DUPĄ??

Nie bądź małpą Smiler. Nie stań się małpą.


Najbardziej w Twojej wypowiedzi narzuciły mi się dwie rzeczy.
1) Frustracja i rozczarowanie życiem społecznym i ludźmi.
2) Niezaspokojenie seksualne.

Co do 1).
Musisz nauczyć się podejścia z dystansem do ludzi. Nie bądź tacy jak oni, nie wykorzystuj, nie zniżaj się do ich poziomu. Bądź ponad. Wiesz, masz niesamowitą szansę, niesamowitą wiedzę. Wiesz, że świat jest w większości pusty i próżny. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Wyposażony w takie wiadomości przestań wreszcie stawiać się pod! Jesteś ponad to wszystko, ten g**niany padół łez i rozpaczy.
Co do 2).
Mam 19 lat, doskonale zdaję sobie sprawę, że każdego młodego, zdrowego chłopaka roznoszą...em, siły witalne. Ale do cholery! Teraz stawiasz swojego członka ponad swoją osobowość! No weź się zastanów, myślisz, że Ci ulży jak będziesz ciągle "p*e*d*l*ł"? Nieprawda! Będziesz jeszcze bardziej sfrustrowany i wypalony psychicznie.


Wiesz, jak się skończy Twoja historia, jak pójdziesz tą ścieżką?

Smiler postanowił stać się naprawdę złym chłopcem, chciał "palić, gwałcić, rabować i sycić wszelkie pożądanie." Na początku wydawało mu się, że wybrał dobrą ścieżkę. Wreszcie jest zadowolony ze swojej sylwetki, zaczyna nabierać więcej pewności siebie... i cynicznego podejścia do ludzi. Tak. Ludzie są dla niego już tylko zbiorem regułek, doskonale wie, jak grać, żeby wszyscy tańczyli do jego choreografii...
Zaczyna czerpać z życia satysfakcję. Panienki same pchają mu się do łóżka.

Mijają miesiące. Smiler dalej poprawia sylwetkę, czyta książki o manipulacji. Panienki mijają się w drzwiach domu witając się ze sobą.

Po pewnym czasie, nadchodzi koniec. Smiler dostrzega, że stał się gołodupnym pawianem, a w jego życiu dalej nie ma szczęścia, ani miłości. Wpada w depresję, bo jest przekonany, że spróbował już wszystkich dróg. Smiler decyduje, że..."

Nie rób tego, źle skończysz.

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 18, 2012, 16:40:06 »
0
przez Matix 2009-11-16, 22:59
Cytuj
Przeczytałem wpis Smilera i mnie poruszył. A to za pewne za sprawą podobnych rozterek z mojej strony i wybranie tego typu drogi. Jednak spośród tych wszystkich uciech życia musisz umieć wybrać, rozsądnie. A nie hedonizm, hedonizm i jeszcze raz hedonizm..... Nie tędy droga... Ja to wreszcie zaczynam rozumieć. Kiedyś byłem raczej spokojnym ziomkiem, aż za bardzo --> gnojenie starych, liczne inne problemy, general nie moje życie to taka sinusoida. Przedszkole, podstawówka --> największy zawadiaka... Odcisk mojego tyłka na dywaniku dyrektorów pozostanie na wieki xD. Potem nadszedł przełom, 6 klasa podstawówki--> wziąłem się za naukę (to akurat nigdy nie sprawiało mi problemów, bo łatwo mi to przychodziło... jednak Mateuszek był leniem i małym ,,dresem"xD. Gimnazjum--> poświęciłem się głównie nauce... prowadziłem bardzo kiepskie życie ,,towarzyskie" Miałem stałą grupkę, na palcach 2óch rąk by policzył...... I generalnie zmuliłem system. Tylko nauka, gry PC (Multi), dom, spanie, podstawowe wszelkiego rodzaju potrzeby fizjologiczne... Liceum próbowałem coś z sobą zrobić, żeby nie być ciotą, było troszkę lepiej.... ale i tak nie byłem jakąś tam znaną personą, miałem sporo znajomych, ale to nie było to. Wreszcie postanowiłem że zmieniam swoje życie o 360stopni jak pójdę na studia czyli od października tego roku.... Stałem się tak jakby Bad Boyem, zdobywałem, zalicząłem, porzucałem..... Po jakimś czasie stwierdziłem, że tak nędzny żywot, wbrew swoim zasadą nie ma sensu.... CO mi po tym, że na każdej imprezie wyrwe minimum 1 laskę i w sumie gdzieś tak co 2 party zaliczę..... To takie monotonne i nudne, lepiej się starać, być kimś wartościowym i poznać tą jedyną osobę. Dla mnie seks w kontaktach damsko- męskich nie ma takiej dużej wartości, zrozumiałem, że potrzebuję bliskości, czułości, wrażliwości... taki już jestem!!! Na samo wyobrażenie, że moja wymarzona kobieta, mądra, ładna (wg mnie, bo to mi musi się podobać!!), usiądzie mi na kolanach, przytuli się do mnie, powie jakieś czułe słowo... ehh odlatuje na samą myśl:)) Dla mnie takie coś jest ważne!!. Jak cżłowiek tak się stacza, zalicza etc to staje się szmatą, żigolakiem, galerianką, białymi kozaczkami (i mógłbym tak długoxD). Oczywiście trzeba się zmieniać i trochę myśli tego ,,innego" życia zaczerpnąć.


Cytuj
    smiler napisał(a):Gdyby istniała sprawiedliwość to rzeczywiście największą jej porażką byłaby przewaga kolesi, którzy modnie się ubiorą, nauczą kilku tekstów na pamięć, nażrą się białka i będą zgarniali najlepsze towary w klubach nad ludźmi, którzy każdy dzień swojego życia poświęcają na to, żeby siebie rozumieć i być lepszymi.


Błehehe tu nikt mi nie powie, że masz rację. Tak nie jest!!! Dlaczego niby facet ma się nie starać, żeby wyglądać atrakcyjnie dla kobiety?? Słuchajcie do ch**a... Czasy się zmieniły, epoka orangutanów minęła, że tylko liść ubrali i jakąś dzidą pomachali. Dziewczyny też chcą mieć fajnie ubranych facetów, schludnych, zadbanych, dobrze zbudowanych (ten element zwiększa atrakcyjność u kobiet, dobrze zbudowany facet dużo bardziej je podnieca!!). Czemu to tylko kobieta ma być niczym lśniąca gwiazda, a chłopak w roboczym uniformie z jakiej budowy na wsi... Chłopak też ma się starać. Po pierwsze primo modnie do .... (ciągle sobie mówię nie klnij) ehh...to nie znaczy drogo!!!!! Nawet nie zdajecie sobie sprawy ilu ludzi zajebi**ie ubranych ma ciuchy nie drogie, z bazarku, albo lumpu (tak!!! tam można znaleść ciuchy lepsze niż w normalnych sklepach!!! Nowe z metkami i oryginalne, nie takie jak 30000000000polaków z tych samych centrów handlowych, nawet gwiazdy hollywood się przyznają, że są bywlcami lumpów, to żaden wstyd. Zresztą trzeba mieć wyjebane na ludzi!!! Ja osobiście kocham buszować po sklepach, kupować sobie ciuchy i tak jak napisałeś na ciuchy i kosmetyki etc przeznaczam praktycznire cąły hajs. Co mi więcej trzeba>?? Nie mam jakichś specjalnych potrzeb. CHodzę na siłkę, ale nie jadę na sterydach, narazie na sucho, a potem inne odżywki będę brał. Też schudłem i mam coraż lepszą sylwetkę, dużo dziewczyn zwraca na mnie uwagę i dobrze się tym czuję. Niedługo raz na jakiś czas nawiedzę solarium, i tu włąsnie ludzie kierują się tym co odgórnie im narzucono, kierują się narzuconą formą!! Żaaaaal, gdzie jest napisane, że to jest dla lasek?? Każdy może z tego korzystać, zresztą opalony człowiek jest atrakcyjniejszy. Pomyśl o kobiecie bladej jak zgniłe Zoombie, a jakiejś fajnej opalonej Hiszpance, Brazylijce etc. To samo jest ze strony kobiet, im też się to podoba (ale z umiarem, bez robienia z siebie white bambo), to samo różowe koszulki... Ku**a czy na różowym T-shircie, koszuli na metce jest napisane For Gays Only?? Żal mi wszystkich młotków i idiotów, którzy dają sobie takie myślenie narzucić i to nie jest wasze zdanie, jesteście frajerami podporządkowanymi formie. Wielu pewnie użytkowniuków tego forum właśnie tak uważa, więc do nich kieruję te słowa. Czemu laski ,,szczają" na Włochów i Hiszpanów ?? Fakt niektórzy są przystojni, ale oni są zadbani i niektórzy dbają o siebie lepiej niż laski.... Są zadbani, włos zrobiony, modnie ubrani, często opaleni, dobrze zbudowani (welcome siłka). Jeśli nie jesteś przystojny, albo nie uważasz się za takiego to sam widzisz ile innych elementów wpływa na podobanie się dziewczynom. Ehhh idę partyjkę w FiFę 10 zagrać. Potem napiszę dalszą część swojej myśli. Niech moc będzie z Tobą. :)

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 18, 2012, 16:40:29 »
0
przez Barni 2009-11-16, 23:07
Cytuj
Zgadzam się z postem mojego poprzednika .

Pragniesz miłości , kobiety która spełni Twoje wymagania , będzie wartościowa jak ty i będzie mogła Tobie dorównać....
I to jest chyba takim głownym problemem , bo tego szukasz , poznaleś PUA i wgl , nie pamietam dokladnie juz Twojego całego dziennika , ale poznawaj kobiety, nie patrz na nie z punktu czy ona spełnia moje wymagania , rob to na co masz ochotę i spotykaj się z kim ty chcesz....a milosc przyjdzie sama i nie mysl o niej moze?Mam wrażenie że szukasz tej miłości na siłę ,że nie do końca to jest TY jednak , bo spotykasz się z kobietą i myślisz czy ona spełnia wymagania, gdy będziesz sobą i nie będziesz myślał to znajdzie się kobieta, i nie będziesz myślał o pieprzonych wymaganiach , chrzań to , one same będą w sobie , podswiadomie zauroczysz się w takiej kobiecie wartosciowej.......
Nigdy nie wiem gdzie i kiedy spotkasz taką kobietą , czy będzie od razu taka jak ty , otwarta , zrozumie jak ty w Twoim stylu świat.... czy dopiero też się zmieni gdy jej pokażesz ten Twój świat!

Gdy się staniesz taki jaki chcesz być , będzie jeszcze gorzej , może przemyślałeś to , ale zrób to jeszcze raz , zastanów się , będziesz wtedy w otoczeniu tych pustych lasek! , pustych frajerów!! staniesz się jednym z nich , stracisz swoją wartość , Bóg sam jeden wie kim będziesz potem czy nie zachłyśniesz się tym światem i juz z niego nie wyjdziesz..... czy bedziesz wszystkiego swiadomy do konca.....
Czy się stoczysz......? i nie wrócisz już do wartosciowego faceta
To Cię napewno zmieni! nie wiadomo czy w dobrą stronę?
Mozna zadawac chyba wiele podbnych pytan , jak dla mnie jest to chyba zbyt ryzykowne doswiadczenie , zbyt wiele minusow sie pod nimi kryje , co staje sie według mnie bardziej prawdopodobne..
Uwazaj na to co zrobisz!
Ciekaw jestem dalszych Twoich przemyslen i wnioskow!
Trzymaj się!

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 18, 2012, 16:40:47 »
0
przez Ferdi 2009-11-16, 23:13
Cytuj
ja to ujme krotko i tresciwie: spróbuj,ocen,podziel sie wnioskami,dopiero podejmij ostateczna decyzje.

- jednak pamietaj,zeby nie zapomniec o swoim prawdziwym JA. Mystery,BadBoy - oni nie wiedza co to prawdziwe JA.

Pozdrawiam,F.

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 18, 2012, 16:41:05 »
0
przez donnyx 2009-11-16, 23:48
Cytuj
Smiler !

Twoje wpisy, sa jednymi z lepszych jakie czytalem na tym forum, patrzac na Twoje spojrzenie na świat i oczekiwania, widzialem czastkę siebie i swoich przekonań.

Nie zabijaj tej wartościowej cząstki siebie, której nie ma nawet 1/10 większość tych kolesi co na każdej imprezie wyrywają króliczka, ku cielesnym uniesieniom.

Wiesz znam właśnie takich kolesi, zaliczyli więcej lasek niż ja piw w swoim zyciu wypiłem. I co? Są dalej sfrustrowani bo to daje chwilową uciechę, zaspokojenie fizjoligicznych i pierwotnych potrzeb. Ta droga ma znak ślepa uliczka.

Powiem Ci, ze pomimo porażek, ktore tez zaznaje w głębi duszy (wiem jestem pieprzonym idealistą) wierze w miłość. Wierzę, że w końcu znajdę jak mówił Adaś Miauczyński swoją Małgorzatę!

Jakiś czas temu też stałem na takim rozstaju dróg jak Ty, kolejne rozczarowanie i deklarowałem sobie i innym, że pier***le, wiecej sie nie zakochuję, teraz będę każdego królika ruchał beznamiętnie, nie angażując uczuć itd.

I co ? Nie zrobiłem tego, chociaż miałem ochotę się zgnoić, zgnoić je, swoje zasady.
Może fart mi nie sprzyjał, a może tak miało być!

Minęło trochę czasu, czas ten poświęciłem jednak pracy nad sobą, osiągnąłem dużo więcej niż osiągnąłbym zaliczając kolejne bazy.

Przede wszystkim zobaczyłem swoje błędy - rażące błędy. Zobaczyłem ile teroetycznie nie udane znajomości mnie nauczyły. Dzięki takim społecznościom jak ta i wielu lekturom udało mi się wyjść na prostą poza pieporzone programowanie społeczne !

wiem, że dużo pracy jeszcze prze mna. Ale widze mimo chwilowej wątpliwości, że Ty Smiler jesteś i tak dalej niż ja, wiec nie spieprz tej pracy, która wykonałeś i nie spapraj siebie!

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 18, 2012, 16:42:06 »
0
przez smiler 2009-11-29, 17:35

TEMAT: NA FALI ;-)



SPIS TREŚCI:
1. Wstęp
2. Dlaczego miałem doła?
3. Łatwe dupy vs Fajne dziewczyny
4. IG
5. I?




1. Wstęp
Przeczytałem Wasze wypowiedzi i chciałem odpisać. Miałem w głowie gotowe odpowiedzi na każdy akapit tego co napisaliście. Było mi niezmiernie miło, że mimo, że się nie znamy - trzymaliście mnie na duchu. W sumie nie wiem na ile okazało się to pomocne, a na ile moja wiara w siebie nadal trzymała wtedy strzępki tego człowieka, którym jestem.

Poprzedni post napisany był pod wpływem emocji. Byłem w trakcie mocnej grypy, pobiłem rekord gorączki (40,3*C, JEAH!) i miałem tak lubiane przeze mnie majaki :). Kiedy tylko wyzdrowiałem... pojawił się dołek emocjonalny. Takie coś zdarzyło mi się z takim impetem po raz pierwszy w życiu. Nie wiedziałem dlaczego tak się działo, że było aż tak źle.

Około 2 - 3 razy w roku mam kilka takich dni podczas których jestem nie do życia. Kiedy siedzę - chciałbym leżeć, kiedy leżę - wolę chodzić, jak chodzę - marzę o siedzeniu. Kończy się to tym, że zazwyczaj tylko leżę i nic nie robię oprócz denerwowania się na siebie. Tak było i tym razem, niestety około 10 razy mocniej.

Zachodziłem w głowę pytając siebie "dlaczego"? Po co człowiekowi stany rozchwiania emocjonalnego? Jaki jest cel? Próbowałem coś poczytać, ale odkładałem książkę po akapicie. Wegetowałem - brak ochoty na cokolwiek, miałem depresję. Podtrzymywałem się na duchu jedynie tym, że wiedziałem, że to stan przejściowy, ale nie miałem zielonego pojęcia kiedy to odejdzie. Przejawem tego wszystkiego był mój post napisany wyżej.

Dziś już wiem czemu to się działo, jaki był cel. Mój dołek jest niezbitym dowodem na to, że się rozwijam!



2. Dlaczego miałem doła?
W swojej książce W. Dyer "Pokochaj siebie" zwraca uwagę na fakt, że gdybyśmy pod mikroskopem porównali kawałek skały i jakieś żyjątka to doszlibyśmy do wniosku, że te drugie rosną, czyli rozwijają się. Warunkiem życia jest właśnie rozkwit, jeśli ktoś nie dokonuje progresu to nie żyje. I kiedy niektóre zwierzęta się rozwijają to od czasu do czasu potrzebują zrzucić starą skórę, aby w pełni rozkwitnąć w nowej. Podobnie i moje podłamanie było momentem inkubacji, kiedy to moje "ja" potrzebowało uciec w cichy kąt, stworzyć swego rodzaju powłokę i wykluć się na nowo.

I oto jestem - już nie ten sam, oj nie. Jestem znów lepszy niż byłem. Znów bardziej sobą.

Całe to moje gadanie na temat tego, że nie warto być sobą z dzisiejszego punktu widzenia mogę włożyć między bajki, albo najlepiej - spalić. Śmiać mi się z siebie chce, że napisałem takie bzdury, poważnie. Czuję się trochę jak Mickiewicz, który miał podobno w zwyczaju pisać coś wieczorem, a gdy rano to czytał to widział ile jest jeszcze do zrobienia.

Gdybym miał pisać poprzedni post jeszcze raz to ująłbym to w następującym skrócie: minął rok, a jestem z dnia na dzień coraz bardziej z*j*b*s*y, dziękuję.

Całe to moje przeobrażenie poskutkowało tym, że pozbyłem się kolejnych barier. Ściągam telefony i maile z taką prędkością, że żeby to ogarnąć potrzebuję mieć specjalną karteczkę, na której mam napisane imię dziewczyny, kontakt do niej, a pod spodem w nawiasie napisane po czym ją kojarzę. Biję rekordy - ostatnio około 2 minuty na telefon, niedawno zgarnąłem email do dziewczyny pracującej w sexshopie (mailujemy ze sobą, w poniedziałek ją odwiedzę), bez problemu w klubach.

Tańczę lepiej, bawię się lepiej, żyję lepiej. Wszystko jest mocniejsze, szybsze i bardziej żywe. Mam ogromne parcie na życie. Zapisałem się niedawno na naukę rysunku - zawsze chciałem umieć to robić, a nigdy nie brakowało mi umiejętności. Dodatkowo udało mi się znaleźć dziewczynę, która zgodziła się podszkolić mnie w "tych" sprawach.

A z Anią, bo tak ma na imię, to całkiem inna historia, bo do tej pory byłem przekonany o tym, że nie mam szczęścia w miłości, a nawet w kartach. I nagle pojawiła się ona. Jak już pisałem wcześniej - mam niesamowite parcie na pozbycie się swojego materiału genetycznego, ale nie mam zamiaru tego robić z byle kim. Ten motyw z prostytutką to był akt desperacji, Bogu dziękuję, że nie wyszło. Ania jest kimś niesamowitym, dla mnie - kimś więcej. Świetnie mi się z nią pisało, ale wiecie jak to jest z nami facetami - bałem się, że będzie strasznym potworem :P. Widziałem ją na zdjęciu i ok - jest niefotogeniczna... a potem na żywo! Dawno nie miałem tak, żeby stracić poczucie czasu podczas rozmowy, a z nią tak było! Co więcej - jest bardzo zgrabna, ma bardzo ponętne uda i piersi idealnie wpasowane w figurę, a okulary dodają tylko jej twarzy uroku. Dziewczyna dosłownie spadła mi z nieba. Nie chcę jej idealizować, ale jest między nami więź, przynajmniej ja tak czuję. Ta dziewczyna daje mi to czego tak bardzo mi potrzeba - taki święty spokój, zrozumienie, możliwość bycia sobą.

I czy stanę się chłopakiem, który będzie "jazzy", tak jak zapowiadałem? Mogę odpowiedzieć w języku dzieci neostrady: LOL! NIGDY PRZENIGDY! Bycie sobą jest najważniejsze, bo kiedy cały świat wali nam się łeb to czasami warto zadać sobie pytanie: czy to ja jestem p*j*b*n* czy to ludziom się p*p*e*d*l*l*? Ja już wiem - to drugie.

Znalazłem swój styl ubioru i mam zamiar zacząć się nosić jak niegdyś. Jednak klasyk świetnie do mnie pasuje, a ja rewelacyjnie się w nim czuję. Jasne - nie ma to jak tshirt i jeansy, ale muszę siebie podrasować. Podbielę również zęby i będę kontynuował odchudzanie, ale nie mam zamiaru się zeszmacić.



3. Łatwe dupy vs Fajne dziewczyny

Stąd pojawiło się moje podejście do kobiet, już chyba w miarę ustabilizowane. Ci wszyscy "uwodziciele" lecący na puste sztuki są jak gówniarze. Idą do baru i wyrywają laski, które są dokładnie takie same, które mają dokładnie taką samą metkę i dokładnie taką samą cenę. Są jak piątkowa chęć uchlania się z kumplami - idziesz do baru i pijesz Żubry, bo są tanie i w miarę smaczne, jak te "kobiety", a twoim celem jest się nimi po prostu n*p*e*d*l*ć. Prędzej czy później dopadnie ich kac, bo takie wypady wypłukują nie tylko kieszeń.

To jest fajne w pewnym etapie życia, ale ja już z tego wyrosłem - ja stałem się smakoszem. Dla mnie kobieta jest jak wino - każda jest inna, ma inny bukiet i można wydobywać z niej różne smaki za każdym razem kiedy się nią degustuje. Niektóre są smaczne - inne mniej, niektóre cierpkie - inne odważne, a jeszcze inne...

Wino ma klasę, niesie ze sobą pewne wartości, tradycję, kulturę, przygodę, historię. Smakujesz kobietę i ją czujesz na swoich ustach - całe jej życie, wszystkie smutki i radości. Im bardziej emocjonalnie rozwinięta tym pełniejsza w smaku.

I one wszystkie sa moje. Mhm - dokładnie tak. Jestem na takim poziomie, że pozostało do zwalczenia naprawdę niewiele obiekcji. Teraz, kiedy widzę dziewczynę to po prostu zaczynam z nią rozmawiać.



4. IG
Moje poczucie wartości bardzo wzrosło, cieszę się z tego niezmiernie. Np. wczoraj na imprezie andrzejkowej podszedłem do, jak się okazało troszkę wstawionej, kobiety i chciałem jej powiedzieć, że ma ładne kolczyki (bo miała ładną biżuterię). Jej odpowiedź?
- Spadaj koleś w ogóle.
I mnie lekko odepchnęła. Poszedłem kupić sok (byłem autkiem), wróciłem i powiedziałem jej, że nie podoba mi się sposób, w jaki się do mnie zwróciła. Kilka tańcy później przyczepiła się ze swoim facetem do mnie i kumpeli i mówiła głośno:
- Ej, to jest najfajniejszy koleś na sali!
Na co ja odpowiedziałem, że ona ma najładniejsze kolczyki ze wszystkich dziewczyn.

Zanim dojechałem dzwonił do mnie kumpel i mówił, żebym skołował dziewczyny, bo z tym tam było kiepsko. Wchodzę na salę a tam z 5 - 10 dziewczyn tańczy w kółku na środku parkietu. To nie dziewczyn zabrakło tylko im odwagi. Widziałem w tym lokalu pełno facetów podpierających ściany, siedzących i czekających na nie wiadomo co. Zobaczyłem jak daleko jestem do przodu, wyprzedzam ich o kilometry.

Hasła w stylu "czy mogę Cię prosić do tańca" i smutna mina, gdy kobieta odmawia połączona z mową ciała pobitego psa. Taniec z kobietami i nastawianie się na sam nie wiem co. Wykazywanie kompletnego braku inicjatywy, czekania na akceptację kobiety, przewidywalność - JEZU CHRYSTE! ILE Z TYMI LUDŹMI JEST DO ZROBIENIA, ale gdybym im powiedział... gdybym tylko napomknął to pewnie zostałbym wyśmiany.

W piątek miałem mieć randez vous z dziewczyną poznaną w autobusie, o 18:30. Minęło 10 minut i dzwonię - dowiedziałem się, że błądzi tramwajami po Łodzi, spytałem się ile mam jeszcze czekać?
- Troszkę - odpowiedziała.
Minęło kolejne 20 minut i wyszedłem z kawiarni, zadzwoniłem do niej i nie zdążyłem nic powiedzieć, bo usłyszałem:
- Już idę Piotrkowską (główna ulica Łodzi takie jakby centrum).
- A ja już idę do domu.
Rozumiem wszystko - mogło stać się wiele niespodziewanych rzeczy i jej się właśnie to przytrafiło i byłem w stanie to zrozumieć, ale ona w ogóle nie dawało znaku życia, poczułem się olany, a ja znam swoją wartość i nie pozwolę być tak traktowanym.

Ów dziewczyna, Magda, była w szoku. Kilka chwil rozmowy przez telefony i jak to u dziewczyn - starała się wszystko zrzucić na mnie i ze mnie zrobić tego złego. Później napisałem jej sms'a, w którym jasno zaznaczyłem, że mam swoje standardy, bo gdyby nie one to nie umówiłbym się na kawę z dziewczyną, którą uznaję za interesującą tylko z jakąś pustą lalką. Spóźniła się pół godziny, a dziewczyna przecież nie urodziła się wczoraj.

Na wczorajszej imprezie andrzejkowej pobawiłem się wyobraźnią pewnej Agnieszki, która była z facetem, który cały czas siedział (szok!). Przyznam szczerze, że nawet się nie starałem, ale mój pseudoNLS wbił się w nią tak bardzo, że kiedy "miałem "na swoim palcu kulę jej podniecenia seksualnego i ją nią dotknąłem to zabrała dłoń, bo było to zbyt silne. Dochodziło do tego, że jak za bardzo ją "smyrałem" to uciekała do swojego faceta i się z nim całowała. Niesamowita dziewczyna, swoją drogą. Pełna życia, uśmiechnięta, inetersująca - nie jak piwo, ale wino z wyższej półki. Całowała namiętnie i czule.



5. I?
I życie jest znów tam gdzie powinno być. Rozwój jest tak szybki i silny, że nawet nie wiem czy opłaca się o tym pisać, bo nie starczyłoby mi miejsca na forum. Niedługo przełamię kolejną blokadę (akceptacja siebie w łóżku) i podkręcę swoje narzędzia na maksimum... pytanie tylko gdzie jest koniec skali 8-) ?

K*r*w*k* zadowolony z życia Smiler :).

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 18, 2012, 16:56:41 »
0
przez ziemel11 2009-11-29, 19:12
Cytuj
YES, YES, YES! Na to czekałem! :-) . Witaj z powrotem Smilerku :mrgreen:

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 18, 2012, 16:56:59 »
0
przez maciorka007 2009-11-29, 21:16

Cytuj
Cytuj
    Maciuś napisał(a):Wierzę, że ten stan jest tylko chwilowy



Ja to jednak zajebisty jestem :D

Kolejny zajebiaszczy wpis ;-)

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 18, 2012, 16:57:17 »
0
przez Ferdi 2009-11-30, 01:14
Cytuj
widze,duzy kontrast z ostatnim wpisem na 4um w przeciagu 2 czy tam 3 tygodni...zastanawiajace...

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 18, 2012, 16:57:37 »
0
przez smiler 2009-11-30, 02:54

Nie ukrywam, że jestem czasami rozchwiany emocjonalnie. To chyba nie tylko kwestia zodiaku (lew :P), ale temperamentu. Po prostu jakoś w życiu mi tak się ładnie poukładały pewne sprawy.

Sami wiecie - jak się staracie to nie wychodzi, a w momencie kiedy macie już coś w poważaniu to nagle klocki same się układają :)... no i taki fart spotkał mnie :).

A swoją drogą - co insynuujesz Ferdi :P?
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2012, 15:36:46 wysłana przez Smiler »

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #73 dnia: Październik 18, 2012, 16:57:57 »
0
przez maciorka007 2009-11-30, 16:37

Cytuj
Cytuj
    smiler napisał(a):Sami wiecie - jak się staracie to nie wychodzi, a w momencie kiedy macie już coś w poważaniu to nagle klocki same się układają :)



Jestem na tym samym etapie, tyle że nie mogę jeszcze się cieszyć z sukcesu :(
:D

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +552
  • Wiadomości: 5401
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler v. 3.0... czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #74 dnia: Październik 18, 2012, 16:58:19 »
0
przez Ferdi 2009-11-30, 17:44
Cytuj
Cytuj
    maciorka007 napisał(a):Jestem na tym samym etapie, tyle że nie mogę jeszcze się cieszyć z sukcesu :(
    :D

juz rozmawialem z Toba na ten temat,czasu. Poza tym miales mniej na 4um siedziec,czyz nie?

Cytuj
    smiler napisał(a):A swoją drogą - co insynuujesz Ferdi :P ?

insynuuje niezdecydowanie w zyciu,czy jak Ty to nazwales - huśtawkę emocjonalną;) Oby sie ustabilizowalo,bo poki co to jak kobieta przed okresem^^