Autor Wątek: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra  (Przeczytany 22678 razy)

  • Elitarny
  • *******
  • Reputacja: +612
  • Wiadomości: 1843
  • Miejsce pobytu:
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #540 dnia: Luty 12, 2017, 17:48:49 »
0
1. Czym się zajmujesz w pracy, bo o tym nigdzie nie przeczytałem? Wątpie, że przeoczyłem.

2. Nie ukrywam, że trochę dziwnie czyta mi się o Twoim 'ułożonym' życiu, tego jak dotarłeś do korpo i jesteś z tego zadowolony.

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +536
  • Wiadomości: 5363
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #541 dnia: Luty 12, 2017, 18:01:38 »
0
1. Czym się zajmujesz w pracy, bo o tym nigdzie nie przeczytałem? Wątpie, że przeoczyłem.
Bo specjalnie nie podaję firmy, w której pracuję i innych danych. Nie chcę, żeby ktoś mnie zlokalizował ;P. Jasne, że to nic trudnego, ale po prostu dbam o to, żeby nie było nic napisane na 100% z tego względu, że po prostu ktoś może sobie tego nie życzyć (głównie chodzi mi o osoby, z którymi współpracuję).

W pracy zajmuję się analizą klienta, działka KYC (Know Your Client). Mówiąc wprost - firma zakłada konto w banku, a my musimy zebrać komplet dokumentów, żeby potwierdzić słuszność robienia biznesów z taką firmą, a wyrzucić poza nawias tych podejrzanych. Głównie siedzisz w necie i przeszukujesz jego arkana, żeby dokopać się do różnych papierów. Muza na uszy i lecisz z tematem 8D


2. Nie ukrywam, że trochę dziwnie czyta mi się o Twoim 'ułożonym' życiu, tego jak dotarłeś do korpo i jesteś z tego zadowolony.
Czemu? Praca jest ok, a daje mi możliwość realizowania siebie. Na razie się uspokoiłem, jestem w trakcie "przegrupowania sił". Ogarniam swoje sprawy, a w październiku zaczynam serię wykładów (przynajmniej według moich założeń). Tu trochę więcej o tym temacie: http://zyjwiecej.pl/index.php?topic=749.msg28492#msg28492

Ogólnie nie wpisywałem celu robienia wykładów w cele 2017, bo to miała być taka mała niespodzianka, ale skoro temat się pojawił, to o nim mówię. Może i tak lepiej, bo potem by było, że "nie zaplanowałem, więc pewnie miałem farta" :P.

Nie. Nie jest tak.

W październiku planuję serię 15 wykładów pod sztandarem "Sprawności Kluczow3" i m.in. po to jest mi potrzebny mój kanał na yt, nad którym teraz pracuję ;)

  • Ghostface

  • Gość
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #542 dnia: Luty 14, 2017, 07:37:14 »
0
Ej, ale przecież podawałeś firmę w jednym z wpisów. Usunąłeś?

Nie usunąłeś. ****.
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2017, 09:49:55 wysłana przez Smiler »

  • Sympatyk
  • ****
  • Reputacja: +112
  • Wiadomości: 168
  • Miejsce pobytu: Kraków - Bielsko
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2015 (V) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #543 dnia: Luty 14, 2017, 09:18:49 »
0
I już lustrujemy Smilera:

wyadminowano

Już napisałem maila czy on się tam dobrze zachowuje!
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2017, 09:50:21 wysłana przez Smiler »

  • Ghostface

  • Gość
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #544 dnia: Luty 14, 2017, 09:42:09 »
0
Jak ktoś ma zdjęcie jego gołej dupy, albo film z najebki, to warto od razu wysłać do pracodawcy :D

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +536
  • Wiadomości: 5363
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #545 dnia: Luty 14, 2017, 09:53:41 »
0
Kurwa, nie kumam Was, a szczególnie Ciebie, Marek.

Wyraźnie piszę, że nie będę wspominał firmy, bo może ktoś sobie nie życzyć, a ty wygrzebujesz. Trzeba było mi napisać PW, że "w tym i tym wątku dałeś nazwę", ale nie - musiałeś wyjebać na sam środek. Jak ty byś się czuł, gdybym wrzucił jakieś Twoje prywatne fotki, a potem dopisał "a, bo kiedyś były na Twoim fejsie"? Poza tym moje życie prywatne to moje życie prywatne, a zawodowe to druga sprawa. Pamiętaj również, że nadal mam zdjęcia Abercrombie&Fitch.

Ogarnijcie się.

  • Sympatyk
  • ****
  • Reputacja: +112
  • Wiadomości: 168
  • Miejsce pobytu: Kraków - Bielsko
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2015 (V) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #546 dnia: Luty 14, 2017, 10:25:33 »
0
Odpisali mi, że Smiler wypija cały zapas melisy, bo chadza podkurwiony.
A tak serio.

Jak chcesz rozdzielić forum od spraw zawodowych jak wystarczy, że ktoś z firmy wpisze Twoje imię i nazwisko w googlach i od razu jest w stanie połączyć Cię z:
1) PonadPrzeciętnymi,
2) Forum ŻyjWięcej.
(a tego na pierwszej stronie wyszukiwarki jest całkiem sporo.)


Forum jest otwarte (czego sam chciałeś) i tutaj pomimo nicku nie jesteś absolutnie anonimowy.


« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2017, 10:28:09 wysłana przez Baal »

  • Ghostface

  • Gość
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #547 dnia: Luty 14, 2017, 13:17:37 »
0
Damian, nazwę firmy jebnąłeś otwatrym tekstem z 5 postów wcześniej, a ja wyciągam prywatne informacje? Firma jawnie zabroniła Ci jakiejkolwiek działalności w internecie? Wstydzisz się pracy tam? A może wstydzisz sie forum? Łudzisz się, że nie byłeś lustrowany w procesie rekrutacji? Pytam serio.

Podpisuję się pod tym, co Baal napisał. Sam otworzyłeś forum, pisałeś otwarcie o swojej pracy, sukcesach, porażkach, plusach i minusach korpo, a teraz próbujesz ukryć to, co już dawno poszło w eter. Trochę tu brak konsekwencji.

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +536
  • Wiadomości: 5363
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #548 dnia: Luty 14, 2017, 15:12:14 »
0
Mój Boże. To nie jest tak, że będę się wstydził i nie będę pisał co jest grane i gdzie. Bez przesady. Jasne, że każdy jest w stanie połączyć kropki bez większego problemu. Jakby zresztą ktoś się mnie zapytał, to sam mogę o tym powiedzieć i to bardzo chętnie.

Mnie nie chodzi o mnie lub o firmę, ale o ludzi, którzy tu pracują.

Jak wy byście się poczuli, gdybyście nagle znaleźli np. swoje imię i nazwisko na jakimś forum? A co by było, gdyby to jeszcze było w negatywnym świetle? Ja nie piszę tu o ludziach źle, ale też wiem, że czasami jedno słowo może być źle zinterpretowane, więc może wyjść z tego pasztet. Szanuję innych i nie wymieniam ich z nazwiska. Mnie tu chodzi o innych, a nie o mnie.

Inna kwestia jest taka, że są pewne areny mojego życia, którymi niekoniecznie chcę się chwalić lub obnosić. Mam też tak, że pewne kwestie muszą u mnie "wyleżeć" swoje. Jeszcze nie czuję się w pełni pracownikiem tej firmy, więc nie będę biegał i krzyczał, że "pracuję w XYZ" czy coś w tym stylu.

A nawet gdyby to była moja czysta fanaberia - czy naprawdę tak trudno uszanować Wam czyjeś zdanie/opinię?

  • Ghostface

  • Gość
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #549 dnia: Luty 14, 2017, 15:41:05 »
0
Ok, rozumiem. Sorry. Myślałem, że skoro sam rzuciłes nazwą firmy chwilę wcześniej to nie jest aż taki problem.

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +536
  • Wiadomości: 5363
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #550 dnia: Marzec 04, 2017, 11:31:49 »
+3
ZLOT W KRAKOWIE



Piszę na szybko, bo powiem szczerze, że po ostatnich jazdach w kierunku mojej osoby, odechciało mi się pisać fajnej recki... a chciałem. Dlatego jedziemy w punktach na szybko:

Piątek:
1. Zlot odbył się w dniach 24.02.-26.02.2017.
2. W piątek koło 16:00 petitka z III przybyli pod mój blok, byłem już wtedy po 4 piwach, było fajnie.
3. Jedziemy autem po Bartka, piję dalej.
4. Jedziemy do Krakowa, piję dalej.
5. Bardzo chce mi się siku, baaardzo chce mi się siku. Otwieram drzwi przy 120km/h, żeby się odalć przez drzwi. Nie działa. Próbuję do butelki. Też nie działa.
6. Robię małą awanturkę w samochodzie, żeby się zatrzymać.
7. Nie zatrzymujemy się na autostradzie (Aga - mądra decyzja).
8. Zatrzymujemy się na stacji paliw.
9. Siusiam.
10. Boooże jak dobrze.
11. Powoli gubię kontakt. Nie pamiętam, żebym kupował hotdoga. Pamiętam jak ukradłem chrupki ze stacji.
12. Jem chrupki w aucie, śmieję się, jest mi głupio.
13. Przyjeżdżamy do Krakowa.
14. Witamy się.
15. Wchodzi tort z okazji urodzin III.
16. Wchodź we mnie pyszny skurwysunu.
17. Polewają mi łychy. Czemu nie?
18. Rzucają we mnie cytryną. Łapę wkurw. Robię awanturę (pamiętam, że krzyczałem, że nie pozwolę nikomu nikogo lekceważyć innych).
19. Śpię. Mmef puszcza głośno muzykę. Nie mogę wyjść z podziwu, że potrafię tak spać.
20. 5:00 włącza mi się budzik. Śpię dalej.


Sobota:
21. Wstaję koło 7:40.
22. Pierdoły do 9:00/10:00.
23. Kładę się spać, wstaję o 12:00. Przyjeżdża St.Anger.
24. Chłopaki idą na siłownię... ja idę spać.
25. Piję piwka, ale już powoli (mam alkowstręt po piątku, bo podobno wjechała też wóda).
26. Przychodzą ludzie z siłowni. Maluję Dawida.


27. Myję się. Wychodzimy.
28. Taksówka. Bilard. Poznajemy kumpli Mmefa, wporządku goście.


29. Burger. Wziąłem podwójnego. Wchodź we mnie pyszny skurwysynu. Robię mu fotki wrzucam na insta. Nikt tego nie lajkuje :(. Usuwam. Odczuwam to jako moją osobistą porażkę.


30. Wychodzimy. Błądzimy po Krakowie. Powrót do domu.


31. W naszym domu ktoś ma zioło. W pokoju jest bongo.
32. Puszczamy z telefonu hits from da bong i idziemy jarać na balkon.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=eMK4cfXj5c0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=eMK4cfXj5c0</a>

33. Bawię się naprawdę wkurwę świetnie.
34. Malujemy z St.Angerem obraz "Kot-Incepcja" autora Chujasso. Śmiechom nie ma końca.
35. Pojawia się motyw "Japanese Masturbation Karaoke" oraz "Japanese Blowjob Karaoke".
36. Zakładamy z Mateuszem kapelę o takiej właśnie nazwie (alternatywny rock).
37. Jedziemy na imprezę.
38. Wchodzimy do klubu "Afera". Pamiętam ochronę przy wejściu, oddawanie kurtki razem z Mateuszem na jeden numerek.
39. Siedzę w jakiejś loży z Agą. Jestem zbyt pijany, żeby tańczyć.
40. Przychodzi Aga i mówi, że "oni nas olali i poszli do palarni".
41. Idziemy do palarni.
42. Chcę wyjść na dwór. Nie mogę znaleźć kurtki, ale bardzo(!) dobrze pamiętam, że miałem z Mateuszem numerek 299!!!
43. Idę na dwór. Gubię się w labiryncie różnych podwórek po prawo od wyjścia. Siedzę w czyimś ogródku.
44. Na numerku nie ma mojej kurtki.
45. Patrzę na zegarek, jest koło 00:40.
46. Stoję pijany przy kurtkach, alko ze mnie schodzi.
47. Wpuszczają mnie do szatni. Szukam kurtek. Nie ma. Modlę się do św. Franciszka.
48. Idę szukać kurtki po klubie.
49. Znajduję. Radości nie ma końca.
50. Wracam do baru i mówię do Agi i III "Znalazłem kurtkę, mogę się najebać".
51. Piję przy barze. Piwa, szoty, podwójny Jacek od kumpla Mmefa (wydał na 4 sztuki 207zł o_O )
52. Siedzi z nami jakaś sikorka - pamiętam, że miała ładnie pomalowane usta, była instruktorką tańca i świetnie tańczyła (+miała naprawdę seksowne ciało).
53. Wszędzie łażę w kurtce.
54. Idę tańczyć na parkiet. W kurtce.
55. Mało osób zostało. Trochę trzeźwieję. Mogę tańczyć. Bawię się. Po swojemu, wiadomo.
56. Trochę tańczę z wspomnianą sikorką. Strasznie mi to nie wychodzi.
57. Pierdolę, tańczę sam.
58. Wracamy taksą. Taksiarz-chuj-złotówa chciał mnie przyciąć na 1zł. Nie dałem się (skubany wydał mi 5 srebrnych monet - 3x1zł oraz 2x0,5gr... niby, że 5zł, ale nie! Nie dałem się. Oddał złotówkę. Pf. Od teraz gardzę "złotówami").
59. Jesteśmy w domu. Mówię do Mateusza: "Po co iść spać, skoro można jarać dalej i w ogóle nie spać".
60. St.Ager się zgadza. Palimy.
61. Kompletnie(!) nie kontaktujemy.
62. Słyszę jeden z lepszych tekstów życia z ust St.Angera, który wypowiedział, żeby nakłonić innych do imprezowania z nami: "Powiem Ci... wszystko" 8D.
63. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego dedukcji i tego jak przeanalizował dane, aby stworzyć ofertę sprzedażową, która przekonałaby innych do jarania (byłem przekonany, że mówi to do PC).
64. Śmiechom nie ma końca.
65. Zjadamy resztę tortu (tak, to my 8D)!
66. Próbujemy z St.Angerem nabić bongo, ale jesteśmy zbyt zrobieni, żeby to się udało.
67. Usypiamy.


Niedziela:
68. Budzę się. Już nie Łobuz. Człowiek-Gówno.


69. Mateusz śpi z rękoma w taki sposób jakby nadal próbował nabić to bongo 8D
70. Lufa i zielone są tuż pod nim. Dedukuję, że usnął i wypuścił temat z rąk. Walczył do końca. Jestem z nas dumny.
71. Ogarniamy się z innymi. Jaram w kuchni.
72. Ludzie są na mnie źli.
73. Znów idę spać.
74. Budzę się.
75. Pakujemy się.
76. Sprzątam auto. Wsiadamy, jedziemy.
77. Jestem w domu.



Adnotacja dla St.Angera (z dedykacją)!
Mateszu! Jesteś SUPER-MEGA ziomem! Dawno mi się imprezowało z kimś tak jak z Tobą. Ty i te Twoje "ostatnie" lufy ("No, Smiler, ostatnia, obiecuję", "Rozchodniaczek", "Już więcej nie będzie, naprawdę" 8D ). Motyw z gościem z "Rodzinka.pl" absolutnie wymiótł! Nawet nie jestem o Ciebie zły na tą kurtkę (którą finalnie znalazłem). Nie wyobrażam sobie kolejnych zlotów bez Ciebie!!!
« Ostatnia zmiana: Marzec 04, 2017, 11:41:24 wysłana przez Smiler »

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +536
  • Wiadomości: 5363
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #551 dnia: Marzec 04, 2017, 16:44:40 »
0
PODSUMOWANIE LUTEGO 2017



O lutym powiedziałbym, że to całkiem przyzwoity miesiąc. Były wzloty i były upadki, ale najważniejsze jest to, że nie zgubiłem celów sprzed oczu... i tylko to się liczy.



***



CELE/PROJEKTY
1. Znaleźć pracę :ok:
2. Przeprowadzić min. 3 wykłady dla studentów w ramach 3S
3. Wyprowadzić z chłopakami PP na prostą
4. Być na zlocie we Lwowie
5. Założyć firmę




***



STAŁE DZIAŁANIA
1. Modlić się choć raz dziennie, nawet przez chwilę, ale być w ciągłym kontakcie z Bogiem(duch) :ok:
Myślę dużo o Bogu. Ogólnie mam teraz takie nastawienie, że ofiaruję mu swoje życie. Doszedłem też do wniosku, że za dużo Bogu mówię co ma robić, a za mało go słucham. Coś na zasadzie: "Panie Boże, pomóż mi w tym i tym", "Panie Boże daj mi to i to" itd. Teraz mam nastawienie takie bardziej w stylu "Panie Boże, czego ode mnie oczekujesz? Czego chcesz? Jak mam się spełnić jako Twój sługa?"

Czuję się przez to trochę lżejszy, bo wiem, że nie jestem sam w tym wszystkim. Czasami jest ciężko, ale pamiętam też, że Bóg nie dałby mi krzyża cięższego niż ten, który jestem w stanie dźwignąć. To bardzo budujące, bo sprawia, że czuję i rozumiem, że nie ma takich problemów, z którymi nie wygram, bo są one na tyle duże/małe, żebym sobie z nimi poradził. Życie to lekcja, a ja chcę się uczyć.


2. Skupić się na sobie i działać najpierw i przede wszystkim dla siebie (chodzi o mentalność) :ok:
To mi idzie bardzo dobrze ;). Ma to swoje plusy i minusy, ale ogóle ustabilizowało mnie. Jak był zlot w Krakowie, to poleciałem w balet, ale bycie takim lumpem było właśnie tym, czego potrzebowałem. Potrzebowałem się odciąć od poprzedniego etapu. Inna sprawa, że alkohol i zioło nieźle mnie przeczyściły fizycznie ( 8D ), więc i to na plus.

Poza tym moje skupienie się na sobie jest rozumiane jako poświęcanie czasu sobie, rozwój zainteresowań związanych z cygarami, jakieś smaczne piwko do obiadku. Raczę siebie raz na tydzień jakimś "fajnym czymś" (np. wspomnianym cygarem albo sokiem aloesowym itd.). Mówiąc wprost - nastawienie pomaga mi być sobą. Stałem się też przez to trochę samolubny, ale wiem że to tylko etap. Wiem też, że potrzebuję teraz wrócić na scenę i robił wykłady. Na tym zależy mi najbardziej. W duszy czuję się już gotowy. Potrzebuję machnąć 2-3 wykłady do końca semestru, a od października zacząć robić wykłady 3S, bo na to jestem mega gotowy ;)!


3. Kontynuować dietę (dieta ciała) :ok:
Tu daję okejkę, ale jest pewien problem. Problem ten to godziny mojej pracy. O 5:00 się budzę i 5:15 wychodzę z domu, a wracam do niego koło 16:30... nie ma mnie, gdy wszystko jest pootwierane, a jak wracam, wszystko jest pozamykane. I nie mówię tu o sklepach typu supermarket, ale o warzywniakach. Stąd też ostanie 2-3 tygodnie było trochę biednie pod względem tychże właśnie.

Dzisiaj się ogarnąłem i dałem radę kupić sobie jabłek, marchwi, papryki itd., więc pewnie upichcę sobie jakiegoś kurczaka z warzywami. Po południu czekają też na mnie już obrane warzywa i owoce na sok. Kupiłem też jarmuż, więc zrobię sobie smoothie, bo czuję, że tego też mi brakuje.

Dojrzałem również do tego, żeby skontaktować się z petitką w kwestii diety. Ta moja jest kompletnie do ogarnięcia i na razie się nie sprawdza, bo nie mam czasu gotować. Kolejny raz przekonuję się, że diety rozpisane na 7 dni to nie dla mnie. U mnie sprawdza się 1-3 dni, bo i tak robię jedną rzecz raz, ale w dużej ilości i wpieprzam przez 3-4 dni.

Ustanowiłem też 2 dni "przeładunkowe" w tygodniu, które poświęcam właśnie na gotowanie. Wstępnie jest to wtorek i sobota. Dziś zrobiłem zakupy, ale średnio chce mi się gotować. Wiem jednak, że sobota to w mojej głowie dzień pracujący. Jednak nie pracuję zarobkowo, ale nad sobą i dla siebie, więc wychodzę "na prostą" z różnymi rzeczami i będę musiał zmusić się dziś do gotowania i pozałatwiania innych spraw, żeby móc jutro prawdziwie odetchnąć.


4. Robić minimum treningowe, czyli: pn, śr i pt to pompki+brzuch; wt, czw i sb to marsz min. 5km (trening ciała) :ok:
No tutaj to jest po prostu bajka(!). Kontynuuję swoje treningi i w lutym miałem 100% pojawień się na siłowni. Jedynie w jeden piątek i poniedziałek byłem na popołudnie, ale to przez zlot. Jestem regularnie koło 6:00 na siłce i cisnę.

Poniedziałki, środy i piątki robię trening obwodowy, który mi został polecony tutaj: http://zyjwiecej.pl/index.php?topic=402.msg27943#msg27943 . Minęły 4 tygodnie, w poniedziałek już będę robił 3 obwody na treningu. Będzie ostro, ale czuję, że ruszam się już duuużo lepiej niż na początku. Czuję, że ciało mi się budzi do życia i jest pełniejsze wigoru. Czuję również (a'props tego wyżej), że potrzebuję dowalić z owoców i warzyw w diecie.

Wtorki, czwartki i soboty to czas na regenerację. Do tej pory wtorki robiłem rozciąganie. W czwartki chciałem robić rolowanie (automasaż), ale nie kupiłem sobie jeszcze rollera, a na siłce ich nie ma. Teraz dostałem wypłatę i dziś sobie zamówię. Byłem również na saunie w jedną sobotę tak typowo na 3 sesje. Do sauny chodziłem dawno temu (kilka lat temu) dość regularnie, ale bez większego planu, a musiałem przestać, bo miałem problemy z uszami... I dlatego skontaktowałem się z PC, żeby mi powiedział podstawy (dzięki ;) ). Bałem się, żebym nie miał problemów z uszami ponownie, ale okazało się, że jest spokój, więc teraz wiem, że mogę chodzić się parzyć ^_^ .

Zapowiada się, że wtorki będzie rozciąganie, czwartki rolowanie, a soboty sauna. Mnie pasuje. Bardzo się z tego powodu cieszę.

Dodatkowo - miałem w swoim życiu pierwszą poważną chwilę zwątpienia. Trafiła mi się ona w czwartek 02.03.2017r. Nadal chodziłem nieprzytomny po zlocie, a przez przestawienie zegarka biologicznego, nie mogłem zasnąć do 22:00/23:00. Pobudka o 5:00, więc w krótkim czasie byłem nie do życia. W czwartek się obudziłem i doszedłem do wniosku, że pierdolę to. Już wstałem, już zrobiłem sobie śniadanie i już miałem wychodzić, ale nie dałem rady. Jeszcze się czułem dość niewyraźnie chorobowo. Wskoczyłem w łóżko i zacząłem rozkminiać. Niestety ciepełko kołderki nie dało rady, bo już byłem i tak rozkręcony, więc nie zasnąłbym tak czy siak. Wstałem i poszedłem na trening. ALEŻ BYŁEM Z SIEBIE DUMNY!!!


5. Kłaść się spać przed 0:00 (relaks ciała) :ok:
MEGA dobrze mi to idzie, bo nie da się inaczej. Żebym się wysypiał, muszę iść spać o 20:30/21:00 8D. Oznacza to, że zasypiam 3h przez 0:00 i to mi pasuje. Petitka mi mówiła coś o tym, że nadnercza mi za to podziękuje. Nadal nie wiem o co chodzi, ale cieszę się, że ona też się cieszy 8D.

Ogólnie dzięki temu, że kładę się spać regularnie, mam zwiększoną efektywność w trakcie dnia. Jak się budzę, to od razu się budzę i nie potrzebuję się "rozruszać" przez np. 1,5h. Zajmuje mi to około 5-7min, żeby być w normalnym trybie. Kryzys przychodzi w pracy koło 13:00 i trwa 45min, a potem jest już w miarę spoko.


6. Średnio raz na tydzień wrzucać coś na swój kanał 3S :ok:
Tu mi idzie całkiem ok. Nagrałem kilka nagrań i wrzucałem regularnie. Teraz będzie przestój, bo nie nagrałem nic, a jestem lekko podziębiony, więc nie chcę szaleć. Nie jestem też na to nastawiony pozytywnie, więc nie robię ;)


7. Na bieżąco działać z doktoratem (docelowo - poświęcać mu jeden dzień w tygodniu) :ok: / :nieok:
Doktorat miałem rzucić w pizdu, ale na razie tego nie zrobiłem. Zawdzięczam to głównie mojej kumpeli z grupy - Oli. Mega dziewczyna, bardzo proaktywna, pomogła mi się połapać, o wielu sprawach mi powiedziała i pozwoliła mi się w tej materii rozpędzić.

Obecnie z doktoratem jestem w ciemnej dupie, ale miałem kilka poważnych maili z moim promotorem, też rozmowę z nim. Już się z nim pożegnałem i tyle, ale Ola do mnie zadzwoniła, zgadaliśmy się i umówiła mnie na rozmowę ze swoją promotorką. Poszedłem, pogadałem i przekonała mnie, żebym jeszcze raz spróbował.

Promotor postawił mi cele i są one dla mnie dość wygórowane. Emocjonalnie jestem na niego trochę podkurwiony, ale intelektualnie gościa rozumiem.

Póki co - nie rzucam tego. Nie opłaca się. Ten semestr będę miał luźny, więc będę się skupiał na pisaniu/czytaniu. Od przyszłej soboty cisnę w bibliotece. Na rano będę szedł do sauny, a potem spędzę popołudnie w BUŁ (Biblioteka UŁ). Olę też na to trochę nakręciłem (zresztą to też od niej wyszło), więc będzie można się motywować.

Mam ambicje, ale ciężko mi to póki co przekuć na działania, bo czuję się zmęczony. Wszystkim. Studiami (które wykańczają człowieka), moim nieogarem i teraz stabilnym życiem, brakiem realizacji siebie (wykłady), problemami z hajsem itd. Wiem jednak, że bezsensem jest odpoczynek, bo jak ja zacznę odpoczywać, to znów się rozleniwię.

Cisnę.



***



A tak poza tym, to:
- duch: już pisałem
- umysł: kręci się jak zawsze
- serce: chodzę podkurwiony, nie wiem o co, coś mnie gryzie, czasami jestem podłamany, czuję się niezrozumiany :(
- ciało: raz lepiej raz gorzej, ale jak jadam i piję regularnie to nie czuję się jak "bańka" i widzę, że jest coraz lepiej z posturą

- lider: nic znaczącego teraz nie osiągnąłem
- intelektualista: doktorat, jak wyżej
- sportowiec: cisnę treningi, dietę i odpoczynek
- partner/uwodziciel: kobiety na dystans, chociaż bym sobie ruchnął 8D

- przyjaciel: z dystansem, ale trochę mi przykro, że wszyscy dookoła mnie się na mnie wydzierali... i choć często mieli słuszność, to dopiero pisząc te słowa, zrozumiałem, że tak naprawdę moje ostatnie zachowanie to był krzyk o zrozumienie, a nikt go nie usłyszał; boli to tym bardziej, że uważam, że ja wiele razy sam takie coś wyłapywałem i pomagałem ludziom; to po raz kolejny utwierdziło mnie w przekonaniu, że jestem na tym świecie sam... pisząc te słowa nawet się boję, że znów zlecicie się tu jak stado sępów pastwić się nade mną (takie mam odczucia), więc uważam, że w tej materii wykazuję się odwagą (co jest kuriozalne); za to dużym sukcesem jest mój udział w zlocie w Krakowie ^_^
- rodzina: bez szału, w lutym nie byłem u rodziny ani razu :(

- materialność: dostałem niedawno wypłatę, pospłacałem już wszystkie długi, więc jestem w miarę spokojny; w marcu wezmę też nadgodziny w 1-2 niedziele, żeby sobie dorobić (200% pensji), więc w kwiecień powinienem wyjść z nadwyżką + większą pensją
- Bóg: jak wyżej ;)



***



Amen.
« Ostatnia zmiana: Marzec 04, 2017, 16:51:01 wysłana przez Smiler »

  • Sympatyk
  • ****
  • Reputacja: +112
  • Wiadomości: 168
  • Miejsce pobytu: Kraków - Bielsko
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2015 (V) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #552 dnia: Marzec 04, 2017, 22:40:43 »
0
Mariusz nie Jacek xD

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +536
  • Wiadomości: 5363
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #553 dnia: Marzec 05, 2017, 09:22:30 »
0
Mariusz nie Jacek xD
"Podwójny Jacek od kumpla Mmefa" -> "Podwójny Jack Daniels od kumpla Mmefa" <3

  • Elitarny
  • *******
  • Żyć na własnych zasadach
  • Reputacja: +264
  • Wiadomości: 1284
  • Miejsce pobytu:
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #554 dnia: Marzec 05, 2017, 11:40:11 »
0
Walker
"Pracuj ciężko w ciszy - to efekty zrobią hałas" - Baal