Autor Wątek: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra  (Przeczytany 28436 razy)

  • Low

  • Gość
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #495 dnia: Grudzień 10, 2016, 11:34:12 »
+5
Czytam i czytam tą dyskusję z myślą o tym, żeby też walnąć Damianowi odpowiedź, ale Ghostface tak to elegancko zakończył i trafił w sedno, że żal to psuć.
Więc dodam tylko tyle, że proponuję Ci, Smiler, wziąć przykład z Microsoftu. Zrób chujowo, ale zrób, jak chcesz coś zrobić. Potem będziesz to udoskonalał. Mniej planuj, jak to zrobić, mniej myśl o tym, jaki fajny masz plan i jak fajnie będzie, jak go zrobisz. I przede wszystkim - bardziej wal do nas z gotowymi efektami niż z planami. Mam wrażenie, że ludzie są już trochę zmęczeni ogromnymi tekstami o tym, co zrobisz i jak będzie zajebiście, jak to zrobisz. Jesteśmy głodni rezultatów i efektów. Poza tym, mówienie innym o swoich planach jest bardzo ryzykowne, bo Twój mózg może potraktować to tak, jakbyś już to zrealizował i powiedzieć Ci "już jesteś gość, wszyscy propsują Twój plan, po co masz z tym tak mocno zapierdalać?".
Swój czas i energię poświęć bardziej nawet na trochę bezmyślne działanie, a mniej na planowanie i tworzenie wielkich wizji.

Być może powtórzyłem się z tym, co tu napisałem, ale tu chyba każdy ma podobne zdanie co do Twojej sytuacji.
Wszystko i tak sprowadza się do tego, żebyś złapał życie za jaja, działał, wypierdolił swoje wymówki do kosza i nie wymyślał nowych, bo w chuj Cię ograniczają. Mówienie sobie dzisiaj "nie, bo..." może cofać Twój rozwój nawet o kilka miesięcy, rok, czy nawet o całe lata. Szanse przemijają cały czas. Ważne, żebyś to sobie uświadomił, bo wszystkie uciekną Ci sprzed nosa, kiedy Ty będziesz dopracowywał swój kolejny plan na poprawę swojego życia.

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +537
  • Wiadomości: 5367
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #496 dnia: Grudzień 13, 2016, 18:19:03 »
+1
Low - dzięki za ten wpis. Łapiesz ode mnie plusa nie tylko za treść, ale i za formę.



MINI PODSUMOWANIE

Dobra. Dyskusja już ostygła, ja swoje wyciągnąłem i chciałem się tym teraz pochwalić. Mimo wszystko zanim zacznę, chciałem podziękować. Największe podziękowania lecą w stronę Ghostface'a za metaforę z karmnikiem oraz dla cezar167 za ten wpierdol 8D. No cóż - chyba mi się należało :P. Myślę, że dopiero jak za kilka miesięcy czytnę ten post (albo lepiej - z perspektywy ostatniego piętra mojego wieżowca biznesowego 8D) i wtedy przemówi on do mnie po raz drugi.

A teraz do sedna. Jakie wnioski wyciągnąłem z tej lekcji?



1. Pisać częściej w dzienniku
Niestety, ale to najbardziej dobitna lekcja. Przez to, że się opierdalałem z pisaniem przez kilka miesięcy (nie napisałem nic w CAŁYM 2016 roku), nie wiedzieliście o moich sukcesach. No i nagle pojawia się ten felerny wpis i ludzie mają wrażenie, że ja cały czas się nad sobą użalam i "Ooo, uuu, jak mi źle ;("... a to nie prawda. Było w tym roku kilka naprawdę dobrych momentów i cieszę się z nich jak głupi. Teraz wiem, że muszę częściej dawać znać o swoich postępach właśnie w tym miejscu (a nie tylko wtedy, gdy pojawią się negatywne emocje).


2. Skoncentrować się na konkretach
Rozpisałem tam te wszystkie swoje marzenia i rzeczy, które chce robić/mieć w przyszłości i spoko. Niemniej jednak zrozumiałem, że muszę "ściąć" pierdoły i skoncentrować swoją uwagę na określonych sprawach. Oto one:

-> I PLAN:
Hajs, hajs, hajs! = praca
Znaleźć pracę (w korpo) i jechać tam 8h dziennie. Nie jest to może szczyt moich marzeń, ale da mi stabilizację finansową. Angielski znam bardzo dobrze, więc chyba nie powinno być problemów ;). Ta kwestia nie jest najbardziej istotna, ale jest najważniejsza.

ŻyjW!ęcej (ŻW)
Wbijać tu częściej, zluzować majty i dać się pobawić innym (domyślnie - PC, bo dobre rzeczy tu robi i umie się ze mną konstruktywnie kłócić). Skoncentrować się nie tylko na adminowaniu i kwestiach technicznych, ale na samej obecności na forum, pisaniu tutaj, udzielaniu się na shoutboxie. Również - jeżdżenie na wszystkie możliwe zloty (jeśli ogarnę hajs, to chcę być wszędzie, gdzie się da). Ta społeczność jest tak mega zajebista, że muszę w nią bardziej - i ROZSĄDZNIEJ - zainwestować! Uważam też, że to forum będzie mnie potrzebowało szczególnie teraz, gdy się otworzymy na ludzi, bo może być ciężko (już raz przez to przechodziliśmy - non stop spammerzy i inne gówna).

PonadPrzeciętni (PP)
PonadPrzeciętni to takie trochę ŻyjW!ęcej na żywo... ale w bardziej odpowiedniej i milszej do konsumpcji formie 8D. Oficjalnie jesteśmy grzeczni 8). Cieszę się z tego, że chłopaki z PP (PC, Cao i coolie) się ogarnęli razem i stworzyli coś swojego (w sensie - wizję organizacji), a potem skonfrontowali ją ze moją. Wyszły same plusiki z tego spotkania i na razie trzymamy się ustaleń, co mnie BARDZO cieszy. W 2017 chcę zacząć cisnąć regularnie wykłady - co miesiąc jakiś jeden wykład. Chcę to robić z PP i żeby PP mieli z tego korzyści. Te wykłady chcę za to wykorzystać też w innym celu. Od siebie dorzucę jeszcze to, żeby zrobić dla PP jakieś jedno, fajne szkolenie (dla naszych ludzi).

Sprawności Kluczowe (3S)
W zasadzie jest to najważniejsza moja rzecz. Najważniejsza moja bajka i z punktu widzenia hierarchii i istotności wrzuciłbym to na samą górę, ale jako, że piszę na forum, uznałem za słuszne od rozpoczęcia tematyką ŻW i PP :). Jeśli chodzi o samo 3S, to właśnie dzisiaj bardzo skrupulatnie i konkretnie wypisałem sobie czym konkretnie to 3S jest (w sensie - jakie działania i efekty tych działań [produkty] widzę, a więc po co to robię). Dzięki temu ułożył mi się plan rozwoju tego wszystkiego, więc wiem gdzie powinienem się koncentrować. Najpierw jest vlog i wykłady, a potem kluby gry. To na początek. Jak ogarnę hajs, to wynajmę biuro i będzie gdzie nagrywać vlogaska oraz spotykać się, by grać.

Te wykłady, które będę robił dla PP, będę chciał robić właśnie w ramach 3S. Postanowiłem, że ogarnę to tak, że będę wrzucał po wykładzie 1-2 "teasery" z wystąpienia, a całe wystąpienie wrzucę na Patronite i policzę za nie hajs. W ten sposób zyskam na wielu płaszczyznach:
- mam ruch na vlogu (bo mogę wyciągnąć 4-5 fragmentów po 2-5min każdy i wrzucić jako "epizody"),
- zacznie się ruch z hajsem (bo niektórzy będą chcieli obejrzeć całość),
- będzie mi rosła publika (bo jak się ludzie skumają, że są dobre rzeczy, ale nie dostaną w sieci za free, ale na żywo już tak, to zaczną przychodzić większą ekipą).

Pierwszy wykład chcę zrobić na temat rozwoju osobistego. Ogólny, chilloutowy. Drugi zrobię na temat przedsiębiorczości (dotychczasowe wyniki moich badań). Później się zobaczy.


-> II PLAN:
Doktorat
Nie jest to dla mnie jakaś szalenie ważna sprawa, ale robi mi frajdę i tworzy mi kontakty (a to ważne). Po kilku miesiącach rozmów z przedsiębiorcami, będę miał kilkadziesiąt dobrych kontaktów. Poza tym mogę obczaić co kto i jak robi, a potem - jak już zrobię coś swojego - to mam od razu wtyki 8). Poznam dzięki temu wielu wartościowych ludzi, zyskam "dr" przed nazwiskiem i napiszę dobrą publikację.

Zdrowie/odchudzanie
Przez to, że żyję sam, nie martwię się o dietę, bo nie mam w lodówce nic, co by mnie mogło od niej odciągnąć 8D! Z tego względu dieta zaczyna już dziać się bardziej w tle i to mnie cieszy. Do tego będę sukcesywnie dokładał jakiś ruch, a jak hajs się ogarnie, to obowiązkowo na siłkę! Brakuje mi tego. Tutaj są takie trzy główne areny:
- dieta - się robi,
- trening - na spokojnie, ale konsekwentnie,
- relaks - poprawić jakość snu.



***



No i to by było na tyle :). W sobotę wpada do mnie moja koleżanka, rekruterka, i od 16:00 ogarniamy moje CV oraz przygotowanie do rozmów kwalifikacyjnych. A dzięki temu, że jestem aktywny i w dniu otwarcia Dworca Fabrycznego w Łodzi byłem go zwiedzić, to spotkałem swojego kumpla. Kumpel pracuje w korpo i mam już jakiś punkt startowy. Działam <3

  • Ghostface

  • Gość
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #497 dnia: Grudzień 13, 2016, 19:02:24 »
0
Jakie korpo? W jakiej branży chcesz działać? Jeśli faktycznie zajebiście ogarniasz sprzedaż, to może rekruter :D

  • Sympatyk
  • ****
  • Reputacja: +112
  • Wiadomości: 168
  • Miejsce pobytu: Kraków - Bielsko
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2015 (V) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #498 dnia: Grudzień 13, 2016, 19:27:01 »
0
Jakbym miał możliwość pchać się w HR to pchałbym się. Dobry rekruter z exp nie najgorzej zarabia :)
Słyszałem przypadki pochodzące po 5 cyfrowe kwoty ale domyślam się, że to nie reguła tylko wyjątki.

  • Ghostface

  • Gość
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #499 dnia: Grudzień 13, 2016, 19:45:47 »
+1
I dużo dziewczyn tam jest :)

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +537
  • Wiadomości: 5367
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #500 dnia: Grudzień 13, 2016, 20:01:54 »
0
Na razie nie wiem jeszcze w jakie korpo i jakie stanowisko. Z Monią pogadam, ogarniemy mnie i zobaczymy jak się mnie wyprofiluje. Na rekrutera dam radę, ale to nie praca marzeń. Z drugiej strony w HR bym się sprawdził, bo są szkolenia, coachingi i inne takie. Pogadam z Moniką i się będę odzywał. Póki co - nie chcę dzielić skóry na niedźwiedziu.

  • Sympatyk
  • ****
  • Reputacja: +112
  • Wiadomości: 168
  • Miejsce pobytu: Kraków - Bielsko
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2015 (V) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #501 dnia: Grudzień 13, 2016, 21:07:01 »
0
I dużo dziewczyn tam jest :)

HR to prawie same kobiety :D

Młode, jędrne i gotowe na takie pyszne ciasteczko jak Smiler :D

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +537
  • Wiadomości: 5367
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #502 dnia: Grudzień 13, 2016, 21:12:38 »
0
I dużo dziewczyn tam jest :)

HR to prawie same kobiety :D

Młode, jędrne i gotowe na takie pyszne ciasteczko jak Smiler :D
Czy ciasteczko to nie wiem, ale że pyszny to na bank (zwłaszcza jak się najem ananasów 8D 8D 8D ).

  • Elitarny
  • *******
  • Reputacja: +612
  • Wiadomości: 1843
  • Miejsce pobytu:
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #503 dnia: Grudzień 13, 2016, 22:01:06 »
+1
A co z byciem bezdomnym?

  • Ghostface

  • Gość
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #504 dnia: Grudzień 13, 2016, 22:03:09 »
0
Chociaż z drugiej strony - każdy facet z HR/rekrutacji, jakiego znam to jakiś dziwny był. Damian, jak Twoja homoerotyczna strona? :D

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +537
  • Wiadomości: 5367
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #505 dnia: Grudzień 13, 2016, 22:12:46 »
0
A co z byciem bezdomnym?
Temat otwarty. Nie odpuszczę. Nie wiem kiedy, ale na bank będę musiał to zrobić.



Chociaż z drugiej strony - każdy facet z HR/rekrutacji, jakiego znam to jakiś dziwny był. Damian, jak Twoja homoerotyczna strona? :D
Nie, nie jestem ciepły 8D...

  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +537
  • Wiadomości: 5367
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #506 dnia: Grudzień 30, 2016, 18:14:09 »
+4
PODSUMOWANIE 2016



1. Wstęp
2. 4 elementy
--- 2.1. Duch
--- 2.2. Umysł
--- 2.3. Serce
--- 2.4. Ciało

3. Role Społeczne - Ja
--- 3.1. Lider
--- 3.2. Intelektualista
--- 3.3. Sportowiec

4. Role Społeczne - Ja i Ludzie
--- 4.1. Partner i Uwodziciel
--- 4.2. Ogniwo Rodziny
--- 4.3. Przyjaciel

5. Wszechświat i Bóg
6. Materialność i Hajs
7. Podsumowanie



1. Wstęp
No to jedziemy z tym tematem, żeby nam nie było tu nudnawo ;)! Podsumuję najpierw 2016, a później - w kolejnej wiadomości - określę swoje cele na 2017, żeby za rok, już z sensem, było się z czego rozliczać ;)! Swoją drogą motyw, który zainspirował całe forum znajduje się tutaj: http://zyjwiecej.pl/index.php?topic=1467.0 . Ja się jaram, bo tym razem autentycznie napiszę co konkretnie chcę osiągnąć, a podsumowanie roku 2017, które napiszę za jakiś rok, będzie dużo bardziej sensowne. Dzięki temu nie tylko mamy jakąś metę (koniec roku), ale też i konkretny start! Dwa punkty (startowy i końcowy), które wyznaczają "okienko" niczym w IF ;). I dlatego w trakcie tego tekstu, będę sobie na czerwono wypisywał swoje różne cele, które później ogarnę w kolejnym wpisie ;).



2. 4 elementy
--- 2.1. Duch
Na bank uważam, że zbliżyłem się do Boga. Czuję wewnątrz, że jego obecność jest we mnie coraz bardziej powszechna. Zbliżyłem się do niego jednak pośrednio, nie do Boga sensu stricto, ale do jego "żołnierzy", a więc aniołów. To stało się przede wszystkim za sprawą mojej mamy, która ostro pracuje nad swoimi duchowymi aspektami, dużo się modli i trochę mnie tym zaraziła.

Zacząłem nawiązywać od czasu do czasu wewnętrzny dialog z moim Aniołem Stróżem (lub Aniołami). Zacząłem się modlić i prosić. Tak, dokładnie. Wcześniej uważałem, że proszenie Boga o cokolwiek to po prostu... grzech. Uważałem, że tak nie wolno i że "Bozia się obrazi". Teraz są w moim wnętrzu jeszcze jakieś pozostałości i czasami "wstyd" mi o cokolwiek prosić, ale już się przełamuję. Pamiętam też o tym, żeby dziękować - za wszystko. Dziękuję nie tylko za dobre rzeczy, które mi się przytrafiają, ale też za "złe" - te wciąż traktuję jak lekcje i zastanawiam się czego Bóg i życie chcą mnie nauczyć.

Uważam, że powinienem częściej się modlić i w zasadzie powinienem ze swojego życia uczynić jedną, wielką modlitwę. Prosić, dziękować, rozmawiać. Naprawdę zaprosić Boga do swojego życia jako stałego mieszkańca, a nie tylko jako okazjonalnego gościa (którego zapraszamy na herbatę dopiero zazwyczaj jak się coś spierdoli).

CEL 2017: Nawiązać dużo bardziej rozwiniętą relację z Aniołem Stróżem (Aniołami), później z Chrystusem, a później z Bogiem.


--- 2.2. Umysł
Umysł mam ostrzejszy, ale jakoś w końcówce roku się "rozlazłem". Wiele też zrozumiałem na swój temat i temat mojego umysłu. Pojąłem, że jestem jednym z tych "teoretyków" (tutaj więcej, jestem TYPEM II i troszkę III: http://www.ppp.tnb.pl/viewpage.php?page_id=109 ). Znam słabości swojego umysłu, które przekładają się na działania. Osoby z zewnątrz postrzegają mnie jako: dużo mówi, mało robi. Poza tym na wszystko mam teorię, bo łeb mam napchany konkretną wiedzą, ale ludzie myślą, że moje wytłumaczenie na wszystko to nie danie konkretnej odpowiedzi na pytanie i opisanie np. mojej obecnej pozycji, ale jakaś wymówka (choć - i to jest prawda - czasami tak bywa).

W zasadzie bardzo dużo robię i mogę się pochwalić konkretnymi efektami, jednocześnie jednak zauważyłem, że moje plany i założenia często są przeze mnie rzucane pod dyskusję, która nie zawsze wypala. Ja wychodzę z założenia, że - jako osoba kreatywna - zarzucę z wątku, który zostanie przez ludzi podłapany i wspólnie zrealizowany. To założenie jest jednak błędne i zrozumiałem, że przez ludzi jestem postrzegany jako osoba, która "tylko czegoś naobiecuje".

Fakt - często "dryfuję" w swoich myślach i wiem, że jestem osobą myślącą zakresowo, czyli z dużych zakresów zawężam w trakcie procesu myślowego (który u mnie przebiega poprzez mówienie) do konkretów (osoby punktowe mają już konkrety i ew. potrzebują je rozwinąć). Widać to po dzienniku - w chuj długie posty, które można podsumować jednym zdaniem. I to mnie też wkurwia u ludzi, powiem szczerze, tu na forum - brak ZROZUMIENIA, że różni ludzie myślą różnie. Ja akceptuję to, że ktoś myśli punktowo i w dzienniku zarzuci z samych konkretów i nie krytykuję ich za to. Za to z drugiej strony pod moim adresem często pojawiają się motywy, że "pierdolę głupoty", "zostaw książki", "zrób konkrety", a nikt nie jest w stanie zrozumieć, że ja potrzebuję procesu, żeby do tego dojść. Zupełnie tak, jakbyście przygotowywali prezentację: punktowcy dadzą konkrety i będą potrzebowali czasu, żeby to dokładnie i sprawnie opisać, więc krytykowanie ich za "suchą prezentację", gdy tylko widzi się jej początek, szkic, jest złe. Dajmy każdemu czas, żeby do wszystkiego doszedł sam. Z tego względu uważam ten akapit za wartościowy, bo może zwróci uwagę innym, że różni ludzie różnie myślą i że warto czasami nie tylko radzić, ale przede wszystkim słuchać. A jak chcemy radzić, to w taki sposób, żeby to było adekwatne dla osoby, której radzimy, a nie dla nas ;).

Moje zakresowe myślenie sprawia, że w cholerę wymyślam, a później zawężam miesiącami i robię konkrety. Tak powstało m.in. 3S jako cały system (o czym piszę w części tego tekstu o 3S). Jestem kreatywny - to na bank moja mocna strona. Zakresowość nie jest za to słabą stroną, ani mocną - jest po prostu cechą. To jak jej używam sprawia, że będzie siłą lub słabością. Finalnie zdecydowałem, że zacznę więcej działać, a myślenie i gadanie zachowam dla siebie (bo to zawsze jest u mnie przed działaniem). Nie chodzi o sam styl mojego myślenia i działania, ale o to jak zaprezentuje to innym. Robię to nie dlatego, że moje myślenie i mówienie są nieważne, ale dlatego, że to przyczyni się do lepszego postrzegania mnprzez innych ch jako osoby, a finalnie przysporzy mi lepszych możliwości.

Uważam, że myślenia przez większość tego roku używałem jej źle. Dopiero w końcówce powiedziałem sobie, że "odpuszczam". To właśnie dlatego zacząłem wychodzić z inicjatywą, żeby PonadPrzeciętnych (dalej PP) wyciągnąć na wrotki itd. I to też z tego względu ustąpiłem pola w PP chłopakom (Cao, coolie i PC) poprzez nie trzymanie się zatwardziale swoich wizji. I to też z tego względu odpuściłem tu, na forum i dałem pole do popisu PC. Zamiast bawić się w przywództwo, wolałem skupić się na ogarnięciu holistycznym forum, a jako wkład własny zaproponowałem ostre działanie w ramach tego, co tu umiem robić najlepiej (pisanie tekstów, grafiki na forum, okazjonalne grzebanie w kodzie i wtyczkach itd.). Nie ja wyznaczałem kierunek, zrobił to głównie PC. Efekt tych działań uznaję za bardzo satysfakcjonujący, bo i PP poszli do przodu (choć tego na razie nie widać, ale też jest na to konkretny plan) i całe ŻW ruszyło mocno przed siebie (choć z zewnątrz też tego jeszcze nie widać).

Dieta umysłu? No tutaj szału nie ma, bo przeczytałem raptem 7 książek 8D. Trening umysłu? Raczej bez realizacji jakiś założeń, po prostu sobie działałem. Rozwinąłem kreatywność, zwiększyłem zrozumienie, trochę lepiej czytam między wierszami. Z sukcesów to na pewno pierwsze samodzielne ułożenie Konstki Rubika (bez patrzenia na wzorce z kartki) w dniu 10.10.2016 oraz rekord życiowy wynoszący 1min 24s (miałem fart w ułożeniu wyjściowym 8D). Relaks umysłu? Totalne dno. Brak wyciszenia, brak czasu dla siebie, brak medytacji. Ciągle jestem w ruchu i pędzie. Ciągle o czymś myślę. Nie umiem nie myśleć. Źle mi z tym ;(

CEL 2017: Przeczytać co najmniej 10 książek (dieta).
CEL 2017: Nauczyć się grać w szachy (trening).
CEL 2017: Tak organizować sobie czas, żeby niedzielę mieć absolutnie dla siebie i rano np. pomedytować (relaks).



--- 2.3. Serce
Z charakterem jest "tak sobie". To znaczy - znam swoje emocje, wiem jak działają i wiem, że jestem "późną większością" (tu więcej: https://en.wikipedia.org/wiki/Diffusion_of_innovations ), wiec czasami muszą minąć miesiące(!!!) nim coś do mnie naprawdę dotrze.

Część z Was wie (lub zaraz się dowie 8D), że postawa składa się z dwóch komponentów:
- emocjonalnego,
- intelektualnego.
Komponent emocjonalny to podstawa, a na nim umieszczony jest komponent intelektualny. Chcąc zmienić postawę, należy najpierw pobudzić emocjonalną część postawy.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że jako "późna większość" potrzebuję czasami kilku miesięcy, żeby emocje zaskoczyły (choć umysł już dawno na nie czeka), to nic dziwnego, że mogę być postrzegany jako osoba "ja pierdolę, przecież mówiliśmy Ci to kilka tygodni temu". Z punktu widzenia innowacyjności taka baza dla charakteru to przeszkoda, ale nie dla organizacji i przewodzenia! Wtedy taka baza daje... stabilizację. Poza tym to, że nie jestem innowatorem nie oznacza, że nie potrafię być innowacyjny. Po prostu nie mam potrzeby śledzenia nowinek (jakichkolwiek) i jestem raczej konserwatystą.

Dzięki temu, że jestem tego świadom, byłem w stanie odpuścić sobie właśnie przy PP i ŻW. Niektóre zmiany, które zostały tam wprowadzone BARDZO mi nie leżą i sprawiają, że czuję się BARDZO niekomfortowo (np. zmiana nazwy działu z "Dzienniki Rozwoju Osobistego" na "Dzienniki" doprowadza mnie do szału >:( >;/ ), ale jednocześnie wiem (nie CZUJĘ, ale WIEM), że taką mam bazę charakterologiczną i sobie odpuszczam. Wiem, że za kilka tygodni/miesięcy albo się do tego przyzwyczaję i będę traktował neutralnie, albo nawet polubię. Rozumiem też, że jeśli wprowadzać zmiany np. na forum, to zrobić to teraz i zaryzykować coś nowego. Czuję zresztą, że zawsze do wszystkiego można wrócić.

Dieta serca? Mało chodziłem do teatru, trochę obejrzałem filmów, całkiem sporo seriali (w tej materii odkrycie roku to kreskówka "Rick and Morty", którą wielbię 8D). Trening serca był do bani, bo w ogóle nie ćwiczyłem, a kiedy mogłem to trefiłem. Tu mam trochę pracy nad sobą. Relaks serca też mam położony, ale wyjdę z tego... kiedyś 8)

CEL 2017: Więcej sztuki, kurwa! Teatr jest zajebisty (o czym przypomniałem sobie przy okazji wyjścia z PP na "ImproAtak"), więcej teatru. Chciałbym odwiedzić ten przybytek radości mego serca co najmniej 10 razy (dieta).
CEL 2017: Zrobić jakiś kurs aktorstwa, bo to gdzieś mi chodzi po głowie jakiś czas, a przyda mi się w przyszłości na scenie. Opcjonalnie - nauczyć się wreszcie grać na gitarze 8D (trening).
CEL 2017: Raz na tydzień znajdować czas na pozbycie się negatywnych emocji i ukojenie serca, wypłakanie się (relaks).



--- 2.4. Ciało
Z ciałem jest ok. Najważniejsze, co należy tu uwzględnić, to fakt, że zwiększyłem swoją świadomość na temat tego, co jem. To znaczy - bardziej się skupiam, żeby jeść, gdy czuję, że powinienem, też o stałych porach i żeby nie wpierdalać np. po północy 8D.

Do obecnego stanu rzeczy najbardziej przyczynił się fakt, że się wyprowadziłem od mojej ex. Musiałem ogarnąć się z rozsądkiem i wtedy poszedłem wreszcie do dietetyczki (miałem to zrobić wcześniej, wiadomo, ale dopiero takie okoliczności sprawiły, że musiałem zmienić swoją postawę 8D). Dietetyczka ogarnęła mi jedzenie, mam to i jest całkiem ok.

Jest tylko "całkiem ok", albowiem nie mam za dużo pieniędzy i boję się o jedzenie. Z tego względu ostatnich kilka tygodni jadam troszkę oszczędniej (czyt. gorzej 8D). Mógłbym bardziej mieć tą dietę "pełną" i nasyconą, ale muszę się z tym wstrzymać do czasu, aż znajdę pracę :(. W tej opcji "przetrwanie" trzymam się w miarę regularnego jedzenia, które jest całkiem zdrowe (a przynajmniej nie syfiaste). Jak pojawi się hajs, to zrobię sobie nadwyżki jedzeniowe i sobie zacznę zamrażać, więc poprawię moją efektywność w działaniach kuchennych 8D

Dieta ciała? To już znacie. Trening ciała? Dopiero w końcówce wziąłem się za siebie i efekty są świetne! Zacząłem marszować i robić pompki, niebawem dorzucę do tego brzuch, a później jeszcze rozciąganie. Relaks ciała? Trochę mi się sen rozpieprzył przez brak dyscypliny i tego, że np. nie muszę wstać o 6:00 do roboty. Kładę się spać o 2:00 nad ranem i wstaję o 10:00. Chujowo i źle.

CEL 2017: Kontynuować dietę i podnieść jej poziom, czyli bardziej dokładnie trzymać się przepisów (dieta).
CEL 2017: Rozkręcić się z ruchem i sprawnością (trening).
CEL 2017: Kłaść się spać przed 0:00 (relaks).




3. Role Społeczne - Ja
--- 3.1. Lider
Czy ja się w tym roku spełniłem jako Lider? Hmm... musiałbym się zastanowić, ale  jeśli to stwierdzać w oparciu o końcówkę roku w kontekście PP i ŻW, to wtedy tak. Czy reszta tej roli daje mi satysfakcję? Częściowo tak, ale zacznijmy od wypisania wszystkich ważnych dla niej jednostkowych wydarzeń.

Miałem szkolenie dla SKN Manage Team z mowy ciała na początku 2016. Moja kursantka z angielskiego wyjechała do Wietnamu, co też było dla mnie miłym wydarzeniem (od czasu do czasu widzę jak Ola wrzuca na FB fotki ze swoim facetem w Wietnamie i są szczęśliwi - tak trzymać). Miło było również zobaczyć Bartka Luzaka z okazji "social media czwartki" 11.02.2016 w lokalu "Niebostan" w Łodzi (ale chodzę tam tylko, gdy absolutnie MUSZĘ, bo to lewacka miejscówka jest - kurwy z partii "Razem" gościli podczas wyborów, chuje 8D). Tego samego wieczoru miała miejsce prezentacja dotycząca porno i hazardu, która była naprawdę zajebista. Na całości byłem z cooliem. A dzień później, też z cooliem, wbiliśmy na "Rozmowy o startupach", które było takim średnim wydarzeniem, ale było ;D! Dnia 27.02. (lub 27.01., bo nie wiem czy dobrze zapisałem 8D) poznałem Sebastiana, który ma firmę produkującą bieliznę, a który znalazł mnie przez Internety (po wykładzie z serii PonadPrzeciętni 1.0). Miałem mu robić szkolenie, ale jednak nic nie wyszło. To, z czego jestem zadowolony to fakt, że kierowałem się potrzebą klienta, a nie hajsem. Finalnie skończyło się na tym, że Sebastian wcale nie potrzebował szkolenia, a coś, co dopiero teraz jestem w stanie mu zaproponować (zaprojektowanie organizacji pod sieć lub franczyzę). Jednak wtedy tego nie miałem i poleciłem kontakt z Monią (rekruterką), która przeszkoliła go w podstawowych aspektach HRowych ;).

Dnia 28.02. rozpocząłem proces rewitalizacji Aptek Zielone Wzgórze (ale to dostanie oddzielny akapit). Od tego momentu w roli Lider troszkę cisza, bo angażuję się dla firmy. Oczywiście byłem jeszcze na Wielkiej Wymianie Kontaktów w ŁDZ z cooliem 15.03.



Dnia 25.04. zrobiłem szkolenie dla SKN Experience na PŁ (Wydział OiZ), czyli "najlepszego koła Politechniki Łódzkiej (tak kiedyś kazali napisać 8D)



Również zrealizowałem z PP świetny projekt pt. S.Ł.O.W.A., czyli "Spotkanie Łódzkich Organizacji Wyjątkowo Aktywnych", które było networkingiem dla takich właśnie organizacji. Wyszło całkiem spoko, ale nie wynikło z tego nic więcej :(. Niestety - wszystko robiliśmy też na ostatnią chwilę i choć prezentacje i materiały mieliśmy pierwszej klasy, to i tak nie wyszło tak, jak chciałem. Obiecywałem PP, że zrobimy projekt wspólnie i w ogóle "wow", a chuj z tego wyszedł. Niewiele osób z PP z tego skorzystało, więc kolejny raz zawiodłem ludzkie nadzieje. Tak czy siak samo wydarzenie super:




Dodatkowo byłem na śniadaniu Towarzystwa Biznesowego Łódzkiego (TBŁ) 23.11. oraz Business Network International (BNI) dnia 24.11., co uznaję za fajny sukces. W TBŁ podoba mi się bardzo(!) idea i podejście do człowieka, a nie podoba mi się brak określonej standaryzacji. W BNI jest na odwrót. Jak tylko będę przedsiębiorcą, obowiązkowo wbijam do TBŁ ;).

Tutaj należy się też fragment Aptekom, czyli półrocznemu fragmentowi mojego życia, który poświęciłem dla firmy Zielone Wzgórze. Jest to okres jednocześnie dobry i zły. Dobry, bo finalnym efektem było to, że wreszcie zmieniłem swoją postawę ( 8D ), na taką, która mówi "Szanuj się!". Złym, bo praca tam to może nie koszmar, ale do łatwych nie należała. Problem z tą firmą polega na tym, że tam nie ma wspólnej wizji. I pal sześć wizję, jeśli jej nie ma, ale znacznie gorzej, jeśli przywódcy tej firmy nie kwapią się w ogóle, żeby coś takiego chcieć wygenerować. Właściciele na stopie prywatnej są ok, ale jako przedsiębiorcy to typowi #januszebiznesu. Nie będę się o nich rozpisywał niepotrzebnie, bo szczegóły zachowam dla siebie, ale nadmienię tylko, że w efekcie pracy:
- dość drastycznie zmieniłem podejście do kobiet (kiedyś je gloryfikowałem [więc na wahadle byłoby to +10], w trakcie pracy wychyliłem się na pozycję "anty" [ -10 ], a teraz wracam powoli do normalności [ 0 ] i jest mi z tym dobrze; temat o kobietach to wątek na serię wykładów, a nie podsumowanie roku, więc sobie daruję),
- dostałem od życia po dupie i nerwach,
- mogło mi się do mojego nazwiska przykleić kilka niewygodnych spraw (bo były momenty, w których decyzje podejmowali właściciele, ale ja je wdrażałem, więc to ja byłem tym "złym").
Z pozytywów to:
- udało mi się tam wdrożyć procedury HRowe,
- poukładałem im firmę na tyle, na ile mogłem,
- trochę roznieciłem umysł właściciela, więc może w przyszłości się ogarnie.
Finał jest taki, że przez nich zostałem trochę "zostawiony na lodzie" i nauczyłem się tego, żeby zawsze mieć zabezpieczenie i nigdy nikomu nie ufać w 100% oraz mieć milion planów zapasowych. Zrobiłem dużo więcej niż to, za co mi zapłacili, ale nawet nie usłyszałem "dziękuję", więc nauczka na przyszłość jest taka, żeby emocje przekuć na pieniądze i nie czekać na wdzięczność klientów w postaci słów, ale oczekiwać jej w postaci przelewów. Tyle. Hajs ma się zgadzać i basta! Ostatecznie nie chcę już z nimi w ogóle współpracować w przyszłości. W ogóle.

Ważnym wydarzeniem był (i jest) ostatni okres na naszym forum. Przeprowadziliśmy tutaj szereg różnych reform i jestem zadowolony najbardziej z tego, że po wielu latach, dość spontanicznie, wyłapałem pomysł na to jak wprowadzać tutaj zmiany. W dziale Administratorów mamy oddzielne forum "Reformy 2017" i tam każdy temat poświęcony jest odrębnemu zagadnieniu. Rozmawiamy, a potem podejmujemy decyzję i wdrażamy ją w życie. Idzie to bardzo sprawnie i jestem z tego bardzo zadowolony, bo wreszcie jest porządek i robota się kręci.

Za to za NAJDONIOŚLEJSZE wydarzenie w moim życiu jest spowodowane tym, że wreszcie udało mi się poukładać całą 3ssent!ę, czyli mój system (Sprawności Kluczow3, vlogi, ksiązki itd.). Spędziłem nad tym kilka dni. Przez kilka dni siedziałem nad segregatorem, kartkami i:
- przepisywałem swoje treści,
- tworzyłem nowe,
- wyrywałem z notatników starych kartki i układałem na nowo
- itd.
Efektem jest to, że mam to wszystko poukładane w genialny i prosty sposób na kartkach, które są wpięte do segregatora tak, że w każdej chwili mogę zmieniać ich układ. To właśnie w 2016 roku (pod koniec) ogarnąłem koncept projektowania organizacji (CDI), a w konsekwencji swoje www oraz vlogaska na yt, z którym wreszcie ruszyłem: http://3ssentialskills.com/ . Do tej pory najlepiej wyszedł mi odcinek "What Is The Core Of Organization?":

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=iZv2YmsgvzM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=iZv2YmsgvzM</a>


Dzięki temu, że ogarnąłem 3S w całości, holistycznie DOSKONALE(!) wiem czego od tego systemu chcę i jak to przedstawić ludziom! Jednak teraz jestem bez grosza przy dupie i bez perspektyw, więc szukam roboty. Stąd też moje cele dla tej roli wyglądają następująco:

CEL 2017: Znaleźć pracę.
CEL 2017: Założyć firmę (nie ważne co i jak, po prostu chcę ten akt mieć za sobą... a jakbym miał się na tym wyłożyć na twarz, trudno).
CEL 2017: Przeprowadzić min. 5 wykładów dla studentów (w ramach 3S).
CEL 2017: Średnio raz na tydzień wrzucać coś na swój kanał 3S.
CEL 2017: Wyprowadzić z chłopakami PonadPrzeciętnych na prostą.


--- 3.2. Intelektualista
Tu bez szału. Na początku roku trochę się pouczyłem francuskiego, ale finalnie rozstałem się z językiem. Na studiach ok, ale nie urywam dupy. W kwietniu i maju miałem 2x zajęcia z Erasmusami, które tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że system edukacji w dzisiejszych czasach to jest jakaś pomyłka, bo jest kompletnie do dupy i że 3S jest to w stanie absolutnie zmienić :jupi:.

Wybrałem też temat pracy doktorskiej, czyli "Proces stawania się przedsiębiorcą". I to właśnie na tym skupi się moja rola Intelektualisty, bo fajnie mi się prowadzi te badania i nie męczy mnie to, więc to działa na moją korzyść ;).

CEL 2017: Ogarniać na bieżąco doktorat.


--- 3.3. Sportowiec
Szału nie ma 8D. Kupiłem sobie sprzętu do rolek za ponad 700 i 09.08.2016 odebrałem paczkę. Myślałem, że będę kozakiem, ale później (11.08.) pojechałem na NightSkating i umarłem kondycyjnie ;D.



Niestety - nie te rolki. W przyszłości będę musiał sobie kupić o rozmiar większe. Jakieś fajne dokurwię, np. takie Remzy:



Strasznie mnie na nie nie stać i nie umiałbym na nich jeździć, ale specjalnie dla takich wrotek schudnę, żeby wreszcie jakąś poręcz zaliczyć w tym swoim marnym życiu. Eh! Jak tylko będę fajnie ważył i miał hajs, to sobie poszaleję 8D. Poza tym kupię sobie w przyszłości jakieś wrotki to szybkiej jazdy po mieście, a'la Rollerblade albo Powerslide.

CEL 2017: Jeździć na rolkach trochę więcej :). Jest to jedyny sport który mnie nie nudzi.
CEL 2017: Kupić sobie lepsze rolki (najpierw te do jazdy po mieście, a później do jazdy agresywnej).



4. Role Społeczne - Ja i Ludzie
--- 4.1. Partner i Uwodziciel
Dobra, zaczniemy od wykazu tego, co było z moją ex :zuo:. Najpierw sylwester 2015/2016 i obejrzeliśmy "Casablancę" oraz pokaz sztucznych ogni na placu Manufaktury, więc bez szału. Po kolędzie przyjęliśmy fajnego księdza. Byliśmy na sankach, a później na pizzy.



Był nawet obiad z rodzicami Agaty (mojej ex, dalej A.) i moją mamą (kurwa, jak blisko było, żebym się wpierdolił w małżeństwo :facepalm:)! Na walentynki wbiliśmy na deser lodowy do kawiarni w Manu i na "Zjawę" w Cinema City. A z okazji dnia kobiet, jako prawdziwy amant 8D, kupiłem kwiatki dla dziewczyn ze swojej grupy na studiach oraz dziewczyn, które były u nas w domu na spotkaniu PP 8D. W kwietniu wbiliśmy się z A. do kina na "Zwierzogród" i z tym jest związana fajna historia. Otóż jakaś firma eventowa kończyła swoje wydarzenie i mieli w cholerę tulipanów. Nikt się nie kwapił, żeby się spytać "czy można jednego dla lubej" oprócz mnie. Okazało się, że mogę wziąć ich tyle, ile chcę ;D! NO TO SZALEJ DUSZA, PIEKŁA NIE MA! WZIĄŁEM CAAAŁĄ STERTĘ! Agata była wtedy w toalecie i jak wróciła, to jej wręczyłem kwiaty i poszliśmy na salę. Mieliśmy ostatni rząd, więc szła z tymi tulipanami tak, że wszyscy ją widzieli. Sam nie wiem co baby mają z tą atencją, ale to chyba dla nich ważne, bo potem mi na ucho wyszeptała usatysfakcjonowana, że każda dziewczyna się na nią patrzyła z zazdrością 8D



Byłem też z ex na spektaklu "Pomoc Domowa" w Teatrze Powszechnym dnia 19.06., bo PC skołował nam bilety i było super (dzięki Paweł ;) ). Tydzień później byliśmy na "Mężczyzna Idealny" w Teatrze Muzycznym, bo Agata miała bilety z pracy - totalne, kurwa, dno. DNO, DNA! NIE WIEDZIAŁEM W SWOIM ŻYCIU GORSZEGO SPEKTAKLU (nawet studenci "Filmówki" robiący przedstawienia na zaliczenie mieli lepszy flow niż to gówno)! No ale wiadomo - darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda 8D

Mniej więcej w maju/czerwcu związek zaczął mi się rozklejać, a 13.07. kupiłem sobie "Grę" Straussa, żeby mieć swoją :zuo:. Przeczytałem na jednym tchu, wypas. Chwilę później, 31.07., idę z A. na wrotki, a później na burgera i lody na OffPiotrkowska, aby finalnie połazić jeszcze po "Pietrynie" z okazji Urodzin Łodzi :). Wtedy już nam się całkiem nie kleiło. Miesiąc później idziemy na obiad do Tawerny, spędzamy czas na plaży na placu Manu, a potem skaczemy do kina na "Sausage Party". 2 tygodnie później mieszkam już gdzie indziej.

11.10.2016 wróciłem "na rynek" i miałem "randkę" (strasznie nie lubię tego określenia, bo uważam, że na "randkę" to się chodzi w związkach, a wcześniej to są co najwyżej spotkania) z pewną Dagny - aktorką Teatru Wielkiego (śpiewaczka) z sowitą piersią, ale się nie poukładało. Jakoś nie miałem "męskiej" inicjatywy w stosunku do kobiet, bo już w tym okresie zacząłem mocno się skupiać na sobie i na kobiety - najogólniej rzecz biorąc - mam wyjebane 8D.

Dagny poznałem przez Tindera tak jak i pewną Anię, z którą też się od czasu do czasu spotykam. Bardzo miła i ogarnięta dziewczyna, bardzo jej kibicuję w kwestii celów, które sobie stawia. Na razie nie czuję, żeby z tego miało być coś więcej, ale powiem szczerze, że miło byłoby się móc do niej przytulić (i nie, nie mówię o seksie, ale o zwykłym uczuciu bliskości).

CEL 2017: Dalej mieć wyjebane na kobiety 8D. Skupić się na sobie i cisnąć. Tyle.


--- 4.2. Ogniwo Rodziny
Dzień 06.02. jest bardzo ważny w moim życiu w kontekście rodziny - wtedy mama zrobiła racuchy 8D! Muszę ją teraz przycisnąć, żeby niebawem też je zrobiła i będzie wypas! Oprócz tego zrobiłem tam w domu porządki w piwnicy (co bardzo lubię robić co sezon :) ). Były też urodziny mojej siostry i z tej okazji opierdoliliśmy rodzinnie rybkę ;). Było też kilka innych rodzinnych wydarzeń, ale te zachowam dla siebie ;)

CEL 2017: Częściej jeździć do rodziny. Ot tak, po prostu - pogadać i (przede wszystkim) pobawić się z Bartusiem (co - jak uważam - idzie mi całkiem sprawnie).


--- 4.3. Przyjaciel
Tu się działo. Całkiem dużo i fajnie! Byłem razem z PP na akceleratorze emocji 26.01.2016 i choć samo wyjście na plus, to owy akcelerator kompletnie do bani ;P. Tydzień później byliśmy na Bilardzie z PP, a ja mojej ex kupiłem fajną babeczkę i była świeczka, bo miała imieniny. Poznałem też osobiście Wojtka Wawrzaka, autora bloga https://prakreacja.pl/ . Hajtał się mój kumpel, Łukasz, więc i kawalerski musieliśmy strzelić, a później piliśmy na ślubie jego i jego żony ;)! Całość odbyła się na przełomie kwietnia i maja. A miesiąc później... ZLOT W SOPOCIE ;D! Kto był, ten wie. Relacja jest u mnie w dzienniku, a ja zostawię tu tylko kilka fotek:




Miesiąc po zlocie zamknęliśmy forum (18-24.07.) i od tego momentu się ogarniamy. Atmosfera wskoczyła momentalnie na odpowiedni poziom i teraz bogaci w doświadczenia wiemy, że musimy mieć własny kącik dla zaufanych ludzi... i dlatego forum się "odkrywa", a część naszej społeczności jest widoczna tylko dla ludzi z ilością wiadomości powyżej 100.

Z przyjacielskich spraw na uwagę zasługuje wydarzenie związane z ekipą Pankejka:

Cytuj
Dziś spotkała mnie BAAARDZO miła niespodzianka! Otóż w ferworze szamania pysznych naleśników i picia nie mniej smacznej czekolady... zapomniałem z Pankejk w Manufakturze swoich zakupów :(. Gdy tylko wróciłem do tego miejsca, powitały mnie uśmiechnięte twarze, które przekazały mi zgubę :). Nie mogłem pozostać bierny, więc odwdzięczyłem się małym podarunkiem, który możecie podziwiać niżej (wiem, wiem - widać tylko reklamówkę z krejzolskimi sówkami - zawartość niech zostanie tajemnicą :P). Chciałbym z tego miejsca serdecznie podziękować zespołowi Pankejk za wspaniałą postawę! Jest mi bardzo miło, że istnieją na świecie tacy ludzie jak wy i z tej perspektywy mogę szczerze powiedzieć, że warto było u was zgubić te zakupy :). Dziękuję <3

A mogli po prostu zajebiać 8D



Miłe też były takie wydarzenia jak burger z cooliem albo spotkanie Liderów PP na kawie (róg Piotrkowskiej i Al. Mickiewicza), a później posiadówa w Horteksie. Przyjaciół spotkałem też 23.07. na imprezie urodzinowej, którą mi zrobiła moja ex. Miało to być przyjęcie-niespodzianka 8D. Następnego dnia odpaliłem kawę w Manu z cooliem, a 13.08. zaliczyłem z cooliem i PC obiad w Tawernie jak i Pinacoladę w Beach Barze (chujowa była :P). Chwilę później było ognisko PP:



Poznałem również Zbigniewa z Opoczna, który też mnie wychwycił z wykładu na youtube. Spotkaliśmy się raz, w Manu, dnia 08.10. i do dzisiaj utrzymujemy kontakt. Zbigniew dzwoni do mnie tak raz na tydzień pogadać 20-30 min :).

Byłem z ekipą z PP na wroteczkach w profesjonalnej wrotkarni w Łodzi (18.10.)



oraz obejrzeliśmy razem z PP w kinie "Ostatnią rodzinę".



Zresztą z tym wydarzeniem związany jest mój pościg za lisem. Tak, listem. Po spektaklu w kinie Charlie w Łodzi rozmawialiśmy na ulicy i nagle pojawił się lis (tak, w Łodzi, w centrum miasta). Za późno się zorientowałem, żeby mu cyknąć fotkę, więc mi spierdolił, ale co swoje to go pogoniłem, a sam lisek pokazał mi ciekawe oblicze mojej ukochanej Łodzi :)



No i bęc! Zlot w Łodzi. Mini relację macie gdzieś u mnie w dzienniku, więc tylko zostawię swoje januszowe foty 8D

To w miarę kojarzę, że było:



To pamiętam 8D



A z tego (a w zasadzie filmiku) śmieję się do teraz 8D



Miłym wydarzeniem tego roku było wzięcie udziału w wykopoczcie, czyli takich "mikołajkach" organizowanych przez serwis Wykop.pl (jak ktoś nie wie co to jest, to zapraszam na PW 8D). Sam przygotowałem paczkę pełną różnych różności i jestem z niej zadowolony... i jestem również zadowolony z paczki, którą otrzymałem ;)! Świetna sprawa i na bank do tego wrócę w następnej edycji ;D!

Byłem z PonadPrzeciętnymi w teatrze na "ImproAtak" i bawiłem się przednio!



Spotkałem się też z Moniką (wspomnianą rekruterką), z którą nie widziałem się od kilku miesięcy. Wziąłem udział w łódzkim wykopiwie, a później w Wigilii PP u cooliego ;D



... a teraz piszę post na forum i czekam, aż jutro zawita do mnie na sylwka III i petitka. W planach kawka, szamanko na mieście, może jakieś kino, pokaz fajerwerków i rozmowy do późnego rana (albo najebanie się w blat 8D).

CEL 2017: Zlot ŻW w Warszawie
CEL 2017: Zlot ŻW w Katowicach
CEL 2017: Zlot ŻW we Lwowie



5. Wszechświat i Bóg
Z takich rzeczy związanych ze mną jako "Łowcą Życia" to - oprócz wcześniej wymienionych - od lutego 2016 mam na kompie Linuxa za sprawą cooliego. Bardzo mało go używam, ale działa w chuj dobrze, jeśli trzeba 8D. W dniu 30.06. pożegnaliśmy się z Euro 2016 i WIELKIE BRAWA ZA TO WYDARZENIE!!! Przede wszystkim super, że tak daleko zaszliśmy oraz że było to rewelacyjnie rozegrane medialnie (głównie chodzi mi o kanał na yt)! Poza tym miło było popatrzeć na ból dupy Austriaków, którzy z nami przegrali! Dla naszego narodu to była świetna lekcja, bo zobaczyliśmy, że mentalnie zrobiliśmy skok do przodu - to teraz zachodnia Europa jest tymi "niedojdami" co to za wszystko obwiniają innych. Euro 2016 podniosło Polakom głowy do góry i brawa za to. My już nie jesteśmy zaściankiem Europy, my jesteśmy (i zawsze byliśmy) jej sercem i umysłem!!! Dziękuję Polsko, że nam o tym przypomniałaś!!!

Dzień 27.07.2016 roku to też bardzo ważny dzień w dziejach Polski, Europy i Świata, albowiem wtedy skończyłem 30 lat 8D.

Równy miesiąc później jestem z A. na Capital of Rock na koncercie Limp Bizkit (i Rammstein). Koncert wchuj!

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=_i_qxQztHRI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=_i_qxQztHRI</a>


I potem jest 17.09.2016, sobota. Pierwszy nocleg w nowym, wynajmowanym mieszkaniu i już absolutne życie na swoim:



Od tego momentu rozwijam się już nie tylko jako istota Boska (Bóg), człowiek (umysł), mężczyzna (serce), Polak, ale też i Łodzianin (ciało). Z tego względu 01.11. wpadam z kamykiem odwiedzić Izraela Poznańskiego, którego nazywam moim starym przyjacielem:



Oprócz tego macham spacer "Galerią Wielkich Łodzian" 08.11., dwa dni później mam wizytę w Pałacu Herbsta, a 20.11. oraz 21.11. spaceruję po Cmentarzu Starym. Dnia 11.12. wpadam na nowy dworzec Łódź Fabryczna w dniu jego otwarciu.

Za najważniejsze osiągnięcie mojego życia w 2016 w kategorii "Łowca Życia" uznaję skupienie się na mnie, na mojej męskości i na tym kim jestem jako człowiek oraz co mogę dać światu. Uważam, że okres poszukiwania siebie mam już za sobą. Teraz doskonale wiem czego chcę i nie pozostaje mi nic innego niż zapierdalanie, żeby to osiągnąć!!!

CEL 2017: Zamknąć moją kartę 3S związaną z Łodzią



6. Materialność i Hajs
To jak z hajsem stoję, to każdy wie. Z materialnych spraw, to sobie w sierpniu telefon kupiłem nowy i już nie jestem na mentalnym zadupiu świata, bo mam smartfołna 8D

CEL 2017: ZARABIAĆ WIELKIE HAJSY 8D (strasznie sprecyzowany cel, prawda 8D?)



7. Podsumowanie
Rok zaliczam do całkiem udanych, ale jak wiadomo - zawsze mogło być lepiej. Mogło być, ale nigdy się tego nie dowiem, bo brakowało mi miernika, na podstawie którego mógłbym określić jego jakość. Tym czymś są cele na cały rok i wreszcie do nich dojrzałem - zajmę się tym wszystkim w kolejnym wpisie już całkiem niebawem (a kto wie czy jeszcze nie dziś), bo czuję, że na 2017 muszę postawić sobie określone cele i je zrealizować.

2016? Było trochę sukcesów, ale też i porażek. Finalnie wyniosłem z tego roku odpowiednie lekcje i bogatszy w doświadczenia zapierdalam dalej :zuo:. Czuję w trzewiach - jak i zapewne reszta naszego globu - że 2017 to mój rok (w końcu "7" w dacie zobowiązuje 8D). Niezależnie co się stanie, muszę zrobić kilka ważnych kroków do przodku, choćby miały mnie one cofnąć(sic!).

Lecimy z tematem! Amen!

  • Elitarny
  • *******
  • Reputacja: +612
  • Wiadomości: 1843
  • Miejsce pobytu:
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #507 dnia: Grudzień 30, 2016, 23:27:20 »
0
Dużo tego jak zawsze, nie chce odnosić się do wszystkiego bo zajęłoby to miesiąc. To co najbardziej mi imponuje to fakt, że już dłuższy czas temu doszedłeś do tego jakie są Twoje role społeczne i cała reszta kategorii, no i że nie zmieniasz tego co 5 minut (jak np ja 8d ).


  • Administrator
  • Elitarny
  • *******
  • Łam zasady, albo zasady złamią ciebie.
  • Reputacja: +537
  • Wiadomości: 5367
  • Miejsce pobytu: Łódź
    • ImperiumDobra.pl
  • Udział w zlotach ŻW:
    2017 (VIII) Kraków2016 (VII) Łódź2016 (VI) Sopot2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań2013 (III) Kraków2011 (I) Wrocław
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #508 dnia: Grudzień 30, 2016, 23:40:38 »
0
Dużo tego jak zawsze, nie chce odnosić się do wszystkiego bo zajęłoby to miesiąc. To co najbardziej mi imponuje to fakt, że już dłuższy czas temu doszedłeś do tego jakie są Twoje role społeczne i cała reszta kategorii, no i że nie zmieniasz tego co 5 minut (jak np ja 8d ).
Owszem... ale ZANIM do tego doszedłem, minęły lata 8D. Też znajdziesz swoje "coś" :P

  • Użytkownik
  • ***
  • Reputacja: +43
  • Wiadomości: 85
  • Miejsce pobytu: Łódź
  • Udział w zlotach ŻW:
    2016 (VII) Łódź2015 (V) Wrocław2014 (IV) Poznań
Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Odpowiedź #509 dnia: Styczeń 01, 2017, 19:37:40 »
0
Przeczytałem całe podsumowanie i powiem Ci, że jest pod wrażeniem twoich przemyśleń i wniosków :) Widać, że wiele rzeczy do Ciebie dotarło (przynajmniej w teorii). Trzymam kciuki za wcielenie w życie i trzymanie się postanowień :)
"W całym życiu szanuj prawdę tak, by twoje słowa były bardziej wiarygodne od przyrzeczeń innych" - Sokrates