Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 7 8 9 [10]
91
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Wrzesień 25, 2017, 16:12:28 »
Do przodu nie idę, i jest mi z tym źle a wszystko dla tego, że nie mam motywacji wewnętrznej bo to co robiłem do tej pory to chyba dlatego by terapeuta był zadowolony ;) Tak samo mi też powiedziała X, że jej krzywdy nie robię tylko sobie ale co mam zrobić jak tej motywacji nie mam - nie wiem. Bo ja wymyśliłem sobie taką koncepcje, że jak będę motywował się dla kogoś, jeździł na rowerze, gdzieś wychodził itd to to polubię i z czasem zmieni się to w motywacje wewnętrzna. Tak też powiedziałem terapeucie i okazało się, że najpierw muszę zmienić myślenie a z tego myślenia ma wychodzić działanie. Lipa. Więcej czasu się dołuje i w momencie gdy potrafię zapanować nad myślami "s" w sytuacjach w których nie radziłem sobie wcześniej, które pojawiały się automatycznie to gdzieś ciągle z tyłu głowy jest ta myśl, że postanowiłem to w przyszłości zrobić ;) Wczoraj też oglądałem wywiad z chesterem i się posypałem kompletnie
https://www.youtube.com/watch?v=p394GYNrqiM

Po 2 tygodniach terapii poprawiły mi się relacje w domu, zrozumiałem, że skoro mieszkam z mamą to też muszę coś od siebie dać a nie być przysłowiowym wrzodem na dupie. Widzę teraz jak ciężko było mojej mamie gdy ja byłem w gorszym stanie a ona przejęła większość obowiązków. I jedynie w tym mam motywacje bo jak by się mogło wydawać nie odciążam jej tylko robię to dla siebie.

Damian odniosę się do twojego linku co mi podrzuciłeś na czacie :) Nie będę z niego korzystał bo jestem chory i mam zdiagnozowaną depresję dlatego potrzebuję medycyny, terapii, i postawię na 20 letnie doświadczenie i tego będę się trzymał przez te 3 miesiące, później zobaczę co dalej  ;P
92
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Wrzesień 24, 2017, 14:01:10 »
PODSUMOWANIE SIERPNIA 2017



Mike Oldfield - Nuclear
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=RrkzIN2eP0U" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=RrkzIN2eP0U</a>



Tym utworem chciałbym zacząć ten wpis, albowiem sierpień (a szczególnie jego końcówka, która zaczynała jesień) był dla mnie miesiącem pod znakiem "męskości" - dużo o niej myślałem, kontemplowałem i starałem się nadać jej kształt. Apogeum swoich możliwości osiągnąłem właśnie dzięki "Nuclear" Mike'a Oldfierlda oraz "Way to fall" Starsailorów. Miałem te dwa kawałki na pętli przez jakiś czas i finalnie 24.08. w czwartkowy wieczór zjarałem się jak świnia i przy odpalonym browarze tańczyłem po pokoju i płakałem w rytm tych utworów.

Witam Was serdecznie w podsumowaniu sierpnia w moim "Dajary of Smiler" 8D :ioi:



***



CELE/PROJEKTY

1. Znaleźć pracę :ok:


2. Przeprowadzić min. 3 wykłady dla studentów w ramach 3S :ok:


3. Wyprowadzić "plecy" na prostą masażami :ok:


4. Naprawić zęby
Już zaczynam dotykać sukcesu i finiszu, jeśli chodzi o moje ząbki. Dnia 10.08. została mi wyrwana ostatnia ósemka! Teraz mam jeszcze przed sobą trochę leczenia kanałowego, kilka ubytków i higienę. Jestem na dobrej drodze, żeby wyjść z tego kompletnym wygrywem!


5. Odwiedzić laryngologa
Ciągle czekam na finał historii z zębami.


6. Wyprowadzić z chłopakami PP na prostą :ok:


7. Być na zlocie we Lwowie :ok:


8. Założyć firmę :ok:



***



STAŁE DZIAŁANIA
1. Modlić się choć raz dziennie, nawet przez chwilę, ale być w ciągłym kontakcie z Bogiem(duch) :ok:
Czy ja się w ogóle modlę? Kurwa, nie wiem. Ciągle żyję przekonaniem, że człowiek modli się całym swoim życiem i uważam, że mi to wychodzi. Mam takie momenty, gdy czuję się "mocny" w wierze, ale dużo częściej czuję się jakbym leżał kompletnie bez sił i Jezus musiałby mnie podnosić, żebym był zdolny do czegokolwiek. Mimo wszystko wierzę, że dzień mojej próby się zbliża i że Bóg ze mną wtedy będzie. Przez cały czas.


2. Skupić się na sobie i działać najpierw i przede wszystkim dla siebie (chodzi o mentalność) :ok:
No raczej, że beng! Nadal się sprawdza i jest naprawdę dobrze.

Best.

Desyżon.

Ever!


3. Kontynuować dietę (dieta ciała) :ok:
Idę-Nie idę? No idę xD


4. Nakurwiać treningi :ok:
Cały czas do przodu. Cisnę!!!


5. Kłaść się spać przed 0:00 (relaks ciała) :ok:
Do przodku :)


6. Średnio raz na tydzień wrzucać coś na swój kanał 3S :nieok:
Uuuu... Tu BARDZO źle. Posypało się, że głowa mała. Teraz muszę znaleźć czas, żeby skoczyć i gdzieś ponagrywać, ale przez pogodę nie mam za bardzo gdzie (a przynajmniej brzmi to jak dobra wymówka :P).


7. Na bieżąco działać z doktoratem (docelowo - poświęcać mu jeden dzień w tygodniu) :ok:



***



Duch
Jak wyżej :)!


Umysł
W sierpniu skończyłem czytać książkę "Menadżer skuteczny" Druckera:


Lektura godna polecenia. Pierwszy raz wyszła na światło dzienne w 1966 roku i wtedy musiała być naprawdę rewolucją, skoro nawet dziś ma fragmenty, które są bardzo "świeże". Książka nie jest jednak o tym jak zarządzać ludźmi, ale bardziej o tym jak zarządzać sobą w organizacji, jeśli jest się menadżerem. Ja nim nie jestem, owszem, ale tam menadżer jest pokazany nie tylko jako osoba zarządzająca, ale też - jeśli nie przede wszystkim - pracownik umysłowy, którym akurat jestem. To właśnie głównie menadżerom i pracowników umysłowym jest dedykowana ta lektura, którą polecam z całego... umysłu ;).


Serce
Emocją wartą odnotowania w tym miesiącu był powrót ze skateparku na Teofilowie w Łodzi. Był 22.08.2017 (środa) i szalałem na wrotkach - nauczyłem się wtedy zjeżdżać i podjeżdżać pod quaterpipe ^_^. Atmosfera była świetna, ekipa jeszcze lepsza, totalny chillout, zero spiny i sama frajda:


Po mniej więcej godzinie jazdy doszliśmy do wniosku, że wracamy, a ja podjąłem decyzję, że śmignę powrót na rolkach. Wracając ścieżką rowerową przejeżdżałem przez wiadukt na ul. Aleksandrowskiej (który jest tuż przed momentem, gdy ta ulica przechodzi w Limanowskiego). Zjazd jest po prostu, kurwa, boski. Na słuchawkach miałem Pelsona i zapierdalałem jak pojebany!

Pelson - Chce się żyć
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Z2XdZke3C0s" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Z2XdZke3C0s</a>

Wtedy właśnie czułem, że "to jest to"! Czujesz, że żyjesz!!!

Oprócz tego ostatniego dnia sierpnia kończyła się ważność biletów "multisport", więc, żeby ich nie stracić skoczyliśmy z kumplem do kina (będąc w delegacji w Białymstoku) i w ciągu dnia obejrzeliśmy dwa filmy (kumpel nazwał to "Dniem Janusza" :P). Na warsztat poszedł "Barry Seal, król przemytu" oraz "Bodyguard zawodowiec". Oba filmy polecam:




Ciało
W tym fragmencie wpisu powinienem gloryfikować ciało, jako moją świątynię, chociaż można byłoby to śmiało podciągnąć pod "Serce" i "Łowcę Emocji" :)! Mimo wszystko raczenie się sauną i hamburgerem należy do dbania o ciało, a taki relaks zafundowaliśmy sobie z cooliem 13.08.2017 roku :zuo: :mwuahahaha: :sesese:

Pamiętacie też pewnie to, jak pisałem kilka akapitów wyżej pisałem o skateparku? To była część większej całości - super dnia, który sobie zaplanowałem, a który był nastawiony właśnie na rozkosz ciała ^_^! Na samym początku machnąłem trening, później poszedłem do pracy, po pracy od razu skoczyłem na skatepark, a potem jeszcze na saunę :)! Wróciłem kompletnie padnięty, ale warto było jak cholera :jupi:


***


Lider
Sierpień zacząłem delegacją w Białymstoku, bo potrzebowałem kasy z diety wyjazdowej na leczenie zębów 8D. W ten sam sposób i w tym samym celu sierpień zakończyłem (choć nie ukrywam, że ta ostatnia delegacja cholernie mnie zmęczyła :( ). Mimo wszystko wybawiłem się dobrze, bo i ekipa dopisała:



Z większych sukcesów zawodowych mogę również powiedzieć, że w mojej pracy pojawiły się dla mnie nowe możliwości i strasznie mnie to cieszy :O

Ale rola "Lider" to nie tylko praca, bo nie samą pracą człowiek żyje. Pierwotnie rola ta została powołana przeze mnie na rzecz moich inicjatyw i w tej dziedzinie jest co świętować! Otóż 20.08.2017 opublikowałem swoje pierwsze podsumowanie miesięcy w formie wideo (tutaj czerwiec i lipiec):

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=n_VVFxzUSQE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=n_VVFxzUSQE</a>

Dla mnie jest to nie lada sukces, bo wyszło naprawdę fajnie. Póki co - czasowo i materiałowo stać mnie na robienie podsumowań z dwóch miesięcy, ale i tak uważam, że warto je cisnąć (mam nadzieję, że w przyszłości będę robił jeden filmik na miesiąc). Pomysł jest naprawdę dobry, zwłaszcza w kwestiach promocji tego forum (filmiki idealnie nadają się do udostępniania). Może nie zaskoczy od razu, ale jeśli tylko będę konsekwentny, efekt się pojawi.


Intelektualista
Gdy piszę ten post, jest niedziela 24.09.2017, a ja ze studiów zrezygnowałem wczoraj. Temat zostawię na podsumowanie września :).


Sportowiec
Na samiuśkim początku sierpnia, bo w niedzielę 06.08., odbyły się warsztaty rolkowe organizowane przez Igora Gajosa. Z tej okazji pobawiłem się w filmowca i zrobiłem edit:

Warsztaty rolkowe "Let Me Help You Roll" (06.08.2017, Łódź)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=X7f8AKsYWBA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=X7f8AKsYWBA</a>

Tydzień później, wraz z cooliem, przyatakowałem jego siłownię (czyli tą, do której chodzi), a jeszcze tydzień później, 20.08., Plac Dąbrowskiego, żeby pojeździć na roleczkach na slalomie:


(Kilka dni później była jazda na Teofilowie i powrót z Pelsonem w uszach, ale to już znacie ;) )


Uwodziciel
Tu się nic nie dzieje i dlatego producent tego wpisu postanowił wkleić tu dobry drop xD

Sporty - O, Let Me Hit It
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=X3oOQ8XnQWU" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=X3oOQ8XnQWU</a>


Ogniwo Rodziny
Najpierw świętowałem rocznicę ślubu u wuja i cioci oraz imieniny mojej mamy, aby kilkanaście dni później świętować najważniejsze rodzinne wydarzenie tego miesiąca (jeśli nie roku), czyli ślub mojej kuzynki, Ani :)! Aniu i Mariuszu - jeśli to czytacie, wszystkiego najlepszego i gratulacje ;D! Zróbcie no tam dużo Polaków i rośnijcie w siłę :)!!!


Przyjaciel
Tu warte odnotowania jest spotkanie z moim kolegą, z którym bardzo dawno się nie widziałem - Łukaszem. Dnia 10.08. skoczyliśmy na piwko, które Łukasz postawił i pogadaliśmy o życiu jak to faceci :). Poruszyliśmy wiele ciekawych wątków dlatego 100% pozdro Łukasz ;)!


***


Materialność
Dawno nie miałem do czynienia z różnymi ludźmi z różnych "światów" i kiedy w sierpniu miałem kilka takich okazji, zobaczyłem jak bardzo mam rozwiniętą mentalność (szczególnie w kwestii materialnej). Nikomu nie zaglądam w kieszeń, jestem skupiony na sobie i swoich inicjatywach i wiem, że z nich będzie hajs, kibicuję, gdy komuś się powodzi itd. Było dla mnie szokiem, gdy w sierpniu w moją stronę poleciało kilka uwag sugerujących, że jestem "dziany" i to zrobionych w takim stylu, jakbym był gorszym człowiekiem. Szok.

Nawet jeśli tak jest, to zawdzięczam to tylko i wyłącznie temu, że planuję wydatki (choć nie tak skrupulatnie jakbym chciał), bo mam określone i konkretne cele finansowe (na ten rok... a od tego roku na dobre dopiero się to zaczęło).

Z drugiej strony cieszę się, że stało się to, co się stało, bo to pomogło mi bardziej zrozumieć siebie.


Bóg
Działamy razem w imię lepszej planety i Polski :)



***



Ogólnie to mogę powiedzieć, że:


więc łapcie ode mnie utwór zamykający ten wpis i sprawiający, że jest on kompletny:

Starsailor - Way to fall
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=F9hagVL-__c" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=F9hagVL-__c</a>

Amen.
93
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kuba dnia Wrzesień 20, 2017, 17:18:59 »
Prawdopodobnie zdam też relację z nowego miejsca, czyli wyprowadzki do Łodzi.
Będziesz miał okazję też przeczytać sobie mój dziennik który zostanie odświeżony nowym newsem z początkiem pażdziernika, gdzie opisze doswiadczenie z decycji jaką podjałem ;)

Czyli paleta zmian odnosząca się do stagnacji tutaj opisywanej ;)

A więc będę żywym przykładem, który powinien potwierdzić w praktyce słowa Pani kierownik X i moje słowa  8D 8D
94
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Wrzesień 20, 2017, 13:40:50 »
Dokładnie to samo powiedziała mi terapeutka, że takich rzeczy się nie zapomina. Skoro kiedyś byłem przebojowy, miałem mniejsze większe zajęcia to ja to wciąż potrafię, kwestia sobie to przypomnieć, można porównać to do jazdy na rowerze :)
95
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kuba dnia Wrzesień 19, 2017, 18:09:34 »
Powiem Ci, że też miałem okres w którym chciałem stąd odejść, widziałem samobójstwo jako finalny koniec mojego smutnego życia, początkowo myślałem, że mam depresje, poważną nerwicę,  zaburzenia osobowości bądź inne zaburzenia na tle psychicznym, jakoś tak włócząc się po psychologach, za każdym razem nie umiałem znaleźć odpowiedzi na pytania odnoszące się "Co się dzieje ze mną nie tak?"  kilka set złotych poszło na tychże specjalistów.

W perspektywie czasu doszedłem do wniosku, z pomocą Smillera  i blogów użytkowników na forum o uwodzeniu i samorozwoju, że rozkminy, ciągłe tworzenie iluzji/myśli  o sobie, przyszłości, tworzyło właśnie depresje wynikajacą z braku doswiadczeń i lenistwa. Nie jest to  depresja, tylko potrzeba pewnego rodzaju kopa w tyłek, zmian, metamorfozy, zmiany otoczenia, pracy, środowiska zewnętrznego. Gdy nie zmieniamy czegoś od momentu, gdy w życiu jest źle, sami siebie wprowadzamy w pewien dołek, a tym dołkiem jest zakorzenienie w sobie brak zmian, owych myśli. Organizm domagał i dalej domaga się zmian, aż trafie/trafisz/trafimy na coś, co wprowadzi nas w pozytywny boooom! a gdy tego nie robimy, stoimy w miejscu, młody umysł już kształtujemy pod jedną wydeptaną ścieżkę, a wtedy problemy, przygnębione myśli i stan.


Najlepsze jest to, cofając się do przeszłości, każdy z nas miał taki okres, że było fajnie i czuliśmy się szczęśliwie ze sobą, ale potem nagle to minęło i zaczęły tworzyć się problemy.

chinsky, czy tak nie było?

Pamiętam 2 lata temu, gdy doświadczałem, żyłem, tu jakiś wolontariat, tam wycisk na praktykach (praca nie była monotonna), tu szkoła, tu webmasterka i rozwój projektów WWW, tam poznana dziewczyna, brak auta, jazda rowerem i wracanie przez wiochy późną wieczorową porą rowerem  od niej, ten strach, że zaraz zacznie padać, hehe.

Pewnego dnia to się skończyło, tzn skończyłem szkołę, praktyki, poszedłem do pracy, tam bardzo wygodna, lecz monotonna  praca dała mi zarobić 1.800 zł na miesiąc.
Straciłem też dziewczynę, rower i autobusy zamieniłem na auto.

Jaki tego morał? a taki, że brak dalszego ciśnienia na doświadczenie, udział, zmienności tworzyły w głowie to, co tworzyły.
Sęk w tym, aby wrócić do przeszłości i sobie ją ponownie odtworzyć, z tą różnią, że zamieniamy to co było kiedyś, na coś innego z tą różnicą, że charakter czynności jest podobny ( o ile rozumiesz, co chce przez to powiedzieć) :D

Warto się nad tym zastanowić, gdyż Pani kierownik X ma rację.
Spróbuj iść na jakiś wolontariat, akcje charytatywne, serio! mega to pomaga!  ta brama zmian, którą musimy sobie tylko otworzyć.

Trzymaj kciuki, jeżeli napisałem głupotę, wybacz, chciałem pomóc.
96
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez żabol dnia Wrzesień 19, 2017, 13:35:11 »
Życzę owocnych poszukiwań siebie :)
97
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Wrzesień 18, 2017, 15:42:45 »
Siema  8D

Miałem dużo szczęścia, że trafiłem na terapie jak również pod skrzydła pani X która jest kierownikiem oddziału oraz psychoterapeutą :) Ona się mną zajmuję i dziś wzięła mnie na rozmowę bo zaniepokoiła się moim stanem  8D

Za jej pomocą doszedłem do wniosku, że znam tylko pracę i komputer i w taki sposób potrafię spędzać czas a życie ma wiele smaczków których nie znam, nie zaznałem a są w moim przypadku koniecznością by poprawić swój stan psychiczny. Porozmawialiśmy jeszcze o moich myślach samobójczych i nakierowała mnie bym analizował swoje myśli, że to ja je wybieram a na dzień dzisiejszy są dla mnie bardzo destrukcyjne, są nawykiem  :| Wystraszyłem się w momencie gdy mówiła ile osób po próbach samobójczych zostaje warzywem i ile ja miałem szczęścia, że wyszedłem z tego bez szwanku. Pamiętam co przeżywałem gdy mnie odratowano. Najgorsze były drgawki twarzy nad którymi nie dało się zapanować przez tydzień a mogły zostać do dzisiaj :P
98
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Wrzesień 14, 2017, 19:00:05 »
Ciężki dzień. Uczestnicząc w terapii chciałbym dać coś od siebie i jednocześnie korzystając z zajęć chcę miło spędzać czas poza oddziałem bo z tym mam największy problem, ze znalezieniem zajęcia :) Po zwolnieniu się z pracy spędziłem miesiąc czasu na komputerze, od rana do wieczora :( Nie mam pomysłu jak ten wolny czas spożytkować. Od 2 dni pracowałem dorywczo, i w domu ale na dziś wystarczy bo nie jestem wstanie fizycznie mimo, że na oddziale uważają mnie za sportowca :P

Cholernie jest mi trudno bo jeżeli znajdę jakie kol wiek zajęcie to nie mam z niego radości, tak samo gdy rozmawiam z innymi nie czerpię satysfakcji, nie chcę mi się, dopadają myśli rezygnacyjne, samobójcze :(

Dziś okazało się, że mam problemy z sercem... wiedziałem o tym bo ostatnimi czasy przyśpieszało i zdawało się jak by miało wyskoczyć. Wiem czym to jest spowodowane ale nie przyznałem się.

Wczoraj byliśmy na spacerze bo środy to dnie w których oddział wychodzi na różne wystawy, spacery, głównie integracyjne spotkanie. Źle się czułem będąc w grupie osób, które mają problemy "psychiczne". Jednym słowem wstydziłem się, że spotkam kogoś ze znajomych mimo, że w tej grupie są różne osoby, prezes banku, wykładowca z uczelni wyższej, hydraulik, podróżnik, chłopak w moim wieku. Choroba bądź gorszy stan psychiczny może przytrafić się każdemu, bez względu na wykształcenie, zawód czy stan finansowy.
99
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Vytautas dnia Wrzesień 12, 2017, 21:50:52 »
Powodzenia. :)
100
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Wrzesień 12, 2017, 16:13:50 »
Hej, jestem Dominik i mam 24 lata.

Dziś zacząłem terapię w oddziale dziennym leczenia chorób psychicznych choć takiej nie mam to mam ogromne problemy z funkcjonowaniem, utrzymaniem pracy, relacjami z innymi ludźmi. Mam za sobą 2 próby samobójcze, pobyt w szpitalu psychiatrycznym i różne uzależnienia, trochę trawki, alkoholu + leki antydepresyjne.

Od ostatniej próby "s" próbowałem pracować, wytrzymałem 6 miesięcy gdzie w bardzo krótkim okresie czasu zostałem brygadzistą a gdy zrobiło się zbyt trudno zrezygnowałem. Taką też mam "diagnozę" - gdy robi się trudno, stresująco - rezygnuje, do tego dochodzą zaburzenia osobowości.

Uznałem, że nie ma sensu dalej walczyć ze sobą, próbować na siłę, tylko zrobić to co radzą specjaliści i o tym będzie ten dziennik, o moich zmaganiach z chorobą. Postaram się pisać często, chciałbym, bardzo
Strony: 1 ... 7 8 9 [10]