Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 7 8 9 [10]
91
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Kwiecień 12, 2017, 20:16:04 »
Nie będę się nawet odnosił do wszystkich bzdur. Zdejmij mi proszę uprawnienia i rangę administratora.
Słuchaj, PC, przecież to forum i to jak ono teraz w większości wygląda to Twoja zasługa (i nie mówię tego złośliwie). Przecież dużo zmian tu wniosłeś, więc nie kumam o co Ci chodzi. Układ tego forum to Twój projekt, bo sam najbardziej naciskałeś na to, żeby to uprościć (mówię o forum zanim się zaczęły te zmiany teraz).

 :/
92
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez PC dnia Kwiecień 12, 2017, 18:27:32 »
Nie chce mi się już tu adminować, bo czegokolwiek się tu nie zrobi, to jest źle. Kurwa - inni ludzie coś zrobią, a po czasie się okaże, że jednak się to nie sprawdza (ostatnie reformy PC), to jeszcze ja za to zbiorę opierdol? No chyba żarty . Po prostu nie chce mi się starać o innych, skoro inni mają mnie w dupie.
8D 8D 8D 8D 8D

Nie będę się nawet odnosił do wszystkich bzdur. Zdejmij mi proszę uprawnienia i rangę administratora.
93
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Kwiecień 12, 2017, 15:47:36 »
Próbowałeś zagaić w temacie nie spotkania, ale projektu z kołem naukowym. Wyraziłem swoje zdanie na ten temat, że skoro projekt jest w paździeniku to dobrze jest się do nich odezwać w sierpniu/wrześniu i ustalić szczegóły.
Tak właśnie zagaiłeś… tak właśnie się temat skończył.
Jasne ;). Przecież nie pisałem tego w negatywnym tonie tylko takim czysto "zero-jedynkowym". Po prostu stwierdziłem fakty ;).



Szczerze Ci powiem, że również czekałem na jakiś odzew z Twojej strony. Odkąd podjąłeś tę decyzję o skupianiu się na sobie i poszedłeś do pracy to przepadłeś. Nie przypominam sobie żadnego telefonu od Ciebie z propozycją spotkania się na kawę, tym bardziej w tym roku - "roku skupiania się na sobie". Na początku podpytywałem się jak tam nowa praca i w ogóle, ale później jak zacząłem co raz bardziej odczuwać olewanie mojej osoby to zrezygnowałem i tak cisza do dziś.  Też smutłem bo uważając kogoś za swojego przyjaciela doszedłem do wniosków, że to było tylko z jednej strony, a z drugiej to był czysty biznes. Takie właśnie odczucia miałem i mam. Z mojej strony to było przyjacielstwo z możliwością zrobienia wspólnie czegoś fajnego, a z Twojej biznes. Koniec biznesu koniec przyjaźni. (podkreślam - to są moje uczucia).
Widzisz Michał. Taki rok jak ten jest dla mnie powodem do wielu rozmyślań i pewnych efektów tych działań. Zrozumiałem przede wszystkim, że to zazwyczaj ja wychodzę z inicjatywą. Nie mówię o takiej inicjatywie, że "zadzwonię do kogoś", bo tutaj raczej sam się trzymam z boku, to prawda. Mówię o takiej inicjatywie "projektowej" a'la PonadPrzeciętni itd. Po wielu latach takich działań i kompletnym braku profitów doszedłem do prostego wniosku, że to się po prostu nie opłaca i trzeba zacząć wszystko od nowa, ale wynosząc z tego określoną lekcję.

Z mojej strony też traktuję Cię jako przyjaciela i mówię to bardzo poważnie. Problem polega na tym, że ja potrzebowałem ostatnio czasu, żeby odciąć się od wszystkiego, poukładać swoje klocki i wrócić do gry. Rozstałem się z byłą dziewczyną, z którą miałem wyznaczoną datę ślubu na 17 czerwca 2017 roku, wpadłem w tarapaty finansowe, wyszedłem z nich, trafiłem do nowej pracy, musiałem poukładać życie na nowo. I liczyłem na nic więcej, a zrozumienie. Liczyłem na chęć bycia wysłuchanym. A co dostałem? Wojnę, na kurwa forum, w które włożyłem połowę swojego życia. Gównoburza goniła gównoburzę i dalej się tak dzieje.

Popatrz sobie na tak trywialną sprawę jak moje wpisy i reakcję ludzi. Ty napisałeś coś o mnie, od razu III dał Ci plus. Zna temat raptem z kilku linijek, ale już plusik leci, bo "ważne, że dopierdoli Smilerowi", a ja robię wpis o fajnych rzeczach, które udało mi się osiągnąć i mam gówno. Nie chodzi mi tu o atencję - jak sugeruje III - ale o ludzką reakcję, która świetnie się wyraża w tych głupich plusach. Chodzi o nastawienie ludzi względem mojej osoby. Bo jeśli plusy są w ogóle rozdawane, a ja ich nie otrzymuję, choć robię dobry materiał, to jasno to znaczy o nastawieniu względem mnie.

Pomyślałem sobie, że skoro tak wszystkich "wkurwiam" i skoro jestem taki "chujowy", to wyjebane. Nie będę biegał i klaskał, żeby ktoś mnie polubił. Mam dość bycia ofiarą i po prostu nie pozwolę sobie na takie traktowanie.

Ogólnie? Ja sobie w życiu poradzę. Z kimś lub sam - obojętne. Działam i w takich i siakich warunkach, bo mnie życie tego nauczyło. Dostosuję się do środowiska, a potem dostosuję środowisko do siebie. Tyle. Nie raz zaczynałem wszystko od nowa, więc nie jest to dla mnie temat zaskakujący.

Wynikiem tych przemyśleń wchodzę tu w rolę użytkownika. Nie chce mi się już tu adminować, bo czegokolwiek się tu nie zrobi, to jest źle. Kurwa - inni ludzie coś zrobią, a po czasie się okaże, że jednak się to nie sprawdza (ostatnie reformy PC), to jeszcze ja za to zbiorę opierdol? No chyba żarty :lol:. Po prostu nie chce mi się starać o innych, skoro inni mają mnie w dupie.

Teraz liczę się NAJPIERW ja. Nie TYLKO ja, ale NAJPIERW ja. I moje NAJPIERW ja ma konkrety do przerobienia w tym życiu i najwidoczniej nie będzie nam dane robić wspólnie.

Także mam teraz do wszystkiego większy dystans i "Hej Przygodo!" ;)

Razi mnie tylko jedna niespójność twojej wypowiedzi bo piszesz, że dałeś sobie czas do października żeby zobaczyć czy coś pójdzie dalej z naszej inicjatywy. To powiedz mi po co odhaczyłeś dziś publicznie cel i napisałeś jak poniżej? Przecież wiedziałeś, że któryś z nas to przeczyta. I ten przekaz również jest bardzo konkretny.
Chodzi o wygaszanie inicjatywy. Mówię, że daję sobie spokój, ale nie dobijam, nie odświeżam, nie przejmuję itd. Poczekam sobie, bo może Was coś natchnie i taki czas będzie dla wszystkich dobry. A jak już ten czas minie, to biorę PP pod swoje skrzydło, ale jeszcze nie wiem w jakiej formie, bo na razie to ja tylko widzę 3S :p
94
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez coolie dnia Kwiecień 09, 2017, 20:53:38 »
Słowem wstępu, cieszę się, że to napisałeś i w końcu dało się odczuć jakie są przyczyny pewnych Twoich zachowań :)

a teraz do konkretów

Myślę, że tutaj z Waszej strony jest lekka przesada w stosunku do tego, co napisałem i tego jak to odbieracie. Ja sam nie obwiniam Was za to, że PP się rozpadli i nie próbuję się wybielić na zasadzie "oni zepsuli, ja się starałem". Wręcz przeciwnie - po prostu zrozumiałem swoje błędy i wyniosłem z nich lekcję. Nie cisnąłem PP w ostatnim okresie, bo nie miałem na to czasu oraz też - nie takie mieliśmy ustalenia. Próbowałem coś zagaić w temacie spotkania z kołem naukowym z UŁ, ale uznaliście, że póki co - nie ma sensu i spoko.

Myślę, że tak samo jak ty mamy swoje uczucia i odczucia, i po prostu odebraliśmy to w taki sposób jaki ty nam przekazałeś. Przekaz był bardzo konkretny:

Cytuj
Po wielu tygodniach niestety nikt nie podjął w tym temacie żadnej inicjatywy. Wyszło, że tylko mi zależało? Nie wiem. Nie rozdrapuję tematu, bo jest dla mnie zamknięty.

Próbowałeś zagaić w temacie nie spotkania, ale projektu z kołem naukowym. Wyraziłem swoje zdanie na ten temat, że skoro projekt jest w paździeniku to dobrze jest się do nich odezwać w sierpniu/wrześniu i ustalić szczegóły. Po czym ty odpisałeś
Cytuj
Spoko, w takim razie ja się z nimi spotkam 😉. Dzięki za info 😉
Tak właśnie zagaiłeś… tak właśnie się temat skończył.


Cytuj
Temat był przeze też nie ruszany, bo podjąłem w życiu kilka decyzji na ten rok. Jedną z nich jest to, że skupiam się na sobie i... też chciałem zobaczyć komu zależy na mnie, ile osób zadzwoni, pogada... tak sami z siebie. I tu trochę smutłem, bo sam poczułem, że jestem przez PP zapomniany. Czuję trochę na zasadzie "był co brać, to braliśmy, skończyło się to po co z nim trzymać?" (podkreślam - to są moje uczucia). Postanowiłem więc, że wyprasuję określoną wartość i następnym razem będę zupełnie inaczej nią zarządzał.

Szczerze Ci powiem, że również czekałem na jakiś odzew z Twojej strony. Odkąd podjąłeś tę decyzję o skupianiu się na sobie i poszedłeś do pracy to przepadłeś. Nie przypominam sobie żadnego telefonu od Ciebie z propozycją spotkania się na kawę, tym bardziej w tym roku - "roku skupiania się na sobie". Na początku podpytywałem się jak tam nowa praca i w ogóle, ale później jak zacząłem co raz bardziej odczuwać olewanie mojej osoby to zrezygnowałem i tak cisza do dziś.  Też smutłem bo uważając kogoś za swojego przyjaciela doszedłem do wniosków, że to było tylko z jednej strony, a z drugiej to był czysty biznes. Takie właśnie odczucia miałem i mam. Z mojej strony to było przyjacielstwo z możliwością zrobienia wspólnie czegoś fajnego, a z Twojej biznes. Koniec biznesu koniec przyjaźni. (podkreślam - to są moje uczucia).

Cytuj
Temat uznałem za zamknięty dla mnie. Nie w ogóle. Nie stawiam krzyżyka na PP, bo nadal uważam, że to świetna inicjatywa. Potrzebuje jednak prowadzenia, a w tej kwestii to po prostu nie ma prawa dalej działać. Ja osobiście dawałem sobie z tym czas tak do września/października, żeby zobaczyć czy coś dalej pójdzie z Waszej inicjatywy czy nie. No najwidoczniej nie pójdzie, więc zostanę z fajną nazwą, zajebistym(!) logotypem itd. i "pustą" (w sensie bez ludzi) organizacją. Czy coś z tym zrobię? Nie wiem, bo jestem teraz skupiony na 3S. Pozostanie na pewno smutek i żal.

Również uważam, że PP to świetna inicjatywa oraz potrzebuje prowadzenia, na które nikt z nas aktualnie nie ma czasu – teraz już chyba rozumiesz jak to jest pracować i robić coś poza tym, nie? ;). Nie będę tutaj poruszał tego tematu bo to nie ma sensu. Możemy to obgadać na żywo.

Razi mnie tylko jedna niespójność twojej wypowiedzi bo piszesz, że dałeś sobie czas do października żeby zobaczyć czy coś pójdzie dalej z naszej inicjatywy. To powiedz mi po co odhaczyłeś dziś publicznie cel i napisałeś jak poniżej? Przecież wiedziałeś, że któryś z nas to przeczyta. I ten przekaz również jest bardzo konkretny.

Cytuj
Nie rozdrapuję tematu, bo jest dla mnie zamknięty. Już nie będę inwestował w PonadPrzeciętnych, bo i z ŻW jak i PP wyniosłem swoje lekcje i teraz skupiam się tylko na 3S (zgodnie z moją ideą na 2017 - "mój rok").


W tym wątku już pisać nie będę. Jeżeli chcesz i widzisz potrzebę to można się spotkać na piwko i pogadać o tym wszystkim, albo i o niczym tak ogólnie o życiu ;)
95
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Kwiecień 09, 2017, 19:31:34 »
Myślę, że tutaj z Waszej strony jest lekka przesada w stosunku do tego, co napisałem i tego jak to odbieracie. Ja sam nie obwiniam Was za to, że PP się rozpadli i nie próbuję się wybielić na zasadzie "oni zepsuli, ja się starałem". Wręcz przeciwnie - po prostu zrozumiałem swoje błędy i wyniosłem z nich lekcję. Nie cisnąłem PP w ostatnim okresie, bo nie miałem na to czasu oraz też - nie takie mieliśmy ustalenia. Próbowałem coś zagaić w temacie spotkania z kołem naukowym z UŁ, ale uznaliście, że póki co - nie ma sensu i spoko.

Temat był przeze też nie ruszany, bo podjąłem w życiu kilka decyzji na ten rok. Jedną z nich jest to, że skupiam się na sobie i... też chciałem zobaczyć komu zależy na mnie, ile osób zadzwoni, pogada... tak sami z siebie. I tu trochę smutłem, bo sam poczułem, że jestem przez PP zapomniany. Czuję trochę na zasadzie "był co brać, to braliśmy, skończyło się to po co z nim trzymać?" (podkreślam - to są moje uczucia). Postanowiłem więc, że wyprasuję określoną wartość i następnym razem będę zupełnie inaczej nią zarządzał.

Jak sam widzisz - nie jest do końca tak, że ja jestem Panem Zajebistym i że wszystko zrobiłem dobrze. W zasadzie normalnie to bym tu teraz w podpunktach zrobił litanię rzeczy, które poszły mi źle. Ale nie zrobię tego z prostej przyczyny. Zrozumiałem, że kiedy ja stoję naprzeciw ludzi i "spowiadam się" ze swoich błędów, to oni wcale tego nie doceniają, a odbierają to jako możliwość dojebania mi i ulżenia sobie moim kosztem. Skończyłem z rolą ofiary i "och, ach jakmiźle Damianem". Nie mam zamiaru podsumowywać swoich błędów, bo nie mam co liczyć na zrozumienie oraz zrobienie tego samego przez drugą stronę. Ogólnie: lesson lerned, ale wnioski zachowuję dla siebie.

Temat uznałem za zamknięty dla mnie. Nie w ogóle. Nie stawiam krzyżyka na PP, bo nadal uważam, że to świetna inicjatywa. Potrzebuje jednak prowadzenia, a w tej kwestii to po prostu nie ma prawa dalej działać. Ja osobiście dawałem sobie z tym czas tak do września/października, żeby zobaczyć czy coś dalej pójdzie z Waszej inicjatywy czy nie. No najwidoczniej nie pójdzie, więc zostanę z fajną nazwą, zajebistym(!) logotypem itd. i "pustą" (w sensie bez ludzi) organizacją. Czy coś z tym zrobię? Nie wiem, bo jestem teraz skupiony na 3S. Pozostanie na pewno smutek i żal.

Finalnie - świat nie jest czarno-biały. Wiem co zrobiłem źle, ale nie piszę o tym z powyższych przyczyn. Cieszę się jednak, że też myśleliście o projekcie i że doszliście do jakichkolwiek wniosków w tej, jakbyniepaczec, patowej sytuacji.
96
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cao dnia Kwiecień 09, 2017, 18:37:24 »
Gratuluję wszystkich :ok:! Fajnie, że udaje Ci się utrzymywać Twoje stałe działania i dieta + trening dają efekty. Jedyne co mnie razi w całym wpisie to Twój pogląd na PP opisany w punktcie 6.  >:(

6. Wyprowadzić z chłopakami PP na prostą
Chcąc-niechcąc zrezygnowałem z realizacji tego celu, a że wszystko, co już nie powinno mnie dotyczyć zaznaczam jako "", to ten cel też tak traktuję. Po wielu tygodniach niestety nikt nie podjął w tym temacie żadnej inicjatywy. Wyszło, że tylko mi zależało? Nie wiem. Nie rozdrapuję tematu, bo jest dla mnie zamknięty. Już nie będę inwestował w PonadPrzeciętnych, bo i z ŻW jak i PP wyniosłem swoje lekcje i teraz skupiam się tylko na 3S (zgodnie z moją ideą na 2017 - "mój rok").

Cytując klasyka, który do tej pory przewija się w rozmowach "Nie zrobiłem tego co do mnie należało? Widocznie słabo na mnie naciskaliście!". Temat prowadzenia PonadPrzeciętnych faktycznie szorował po dnie od dłuższego czasu i nikt się nie chciał realnie podjąć żadnego działania. I Ty też ostatnio nie pisałeś/dzwoniłeś ( jednym słowem też zlałeś temat ) więc pisanie smutów jak to Tobie bardzo zależało, a my Ci popsuliśmy PP jest, w moim odczuciu, mało fair w stosunku do pozostałej trójki. A piszę o tym dlatego, że nie toleruję jak ktoś się próbuje wybielać moim kosztem i zrzucać na mnie całość ponoszonej winy nie uwzględniając efektu swoich działań.

A propos Twojego "zamknięcia tematu", o którym piszesz. Michał jako ostatnia osoba, która naciskała na dalsze kontynuowanie działań, finalnie stwierdził, że dalsze ciągnięcie tego jest bez sensu. Od kilku dni zastanawialiśmy się więc jak to ładnie podsumować i zakończyć współpracę przy tym projekcie. Propozycja, która się kształtowała polegałaby na zebraniu wszystkich liderów do miasta na jakąś łychę i zakończenie prowadzenia PP w cztery pary oczu, tak po męsku. No bo chyba tak chociaż wypada, nie? Nie zdążyliśmy rzucić propozycji bo, jak widać, trochę się rozminęliśmy z podejściem do zakończania nieudanych projektów. Szkoda, że "dla Ciebie temat jest zamknięty" i piszesz o tym na forum zamiast odezwać się do nas przez neta lub zrobić to w realu. Wyszło na to,że brakło Ci jajec? Nie wiem. Nie rozdrapuję tematu.  8D
Życzę Ci zmiany nastawienia do Twoich przyszłych współpracowników i ogółem pracy w zespole jak już zaczniesz realizować swój punkt pt. "8. Założyć firmę". Lub przed kolejnym szkoleniem o komunikacji takim jak to, które prowadziłeś niedawno :D
97
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Kwiecień 09, 2017, 15:08:13 »
PODSUMOWANIE MARCA 2017



Marzec był dla mnie dobrym, choć ciężkim miesiącem. Dlaczego? Bo robiłem nadgodziny w innym dziale. Konsekwencją tego jest fakt, że jestem całkowicie rozjebany i przez kwiecień będę pewnie dochodził do siebie ;(. Przez marzec nie miałem żadnego dnia, który mógłbym poświęcić tylko dla siebie, a który byłbym dniem w stylu "nigdzie nie muszę iść, nic nie muszę robić". Totalnie mnie to wymęczyło :(



***



CELE/PROJEKTY

1. Znaleźć pracę :ok:

2. Przeprowadzić min. 3 wykłady dla studentów w ramach 3S
1/3 Projektu zrealizowana, albowiem pojawiła się opcja zrobienia spotkań dla Akademii Kompetencji, więc zapisałem się na 3 terminy ze szkoleniami. Co prawda udało mi się pierwsze szkolenie poprowadzić 3. kwietnia, a robię podsumowanie marca, jednak warto to tu umieścić.

3. Wyprowadzić "plecy" na prostą masażami
Jest to nowy cel, który pojawił mi się całkiem niedawno, a że idealnie komponuje się w ideę 2017, to zacząłem go realizować. Dokładnie tak - rozpocząłem kolejną już w życiu serię 10 masaży, aby wyprowadzić na prostą swoje plecy. Niestety, ale siłownia i codzienne chodzenie 8km z plecakiem do pracy robi swoje. Łóżko też mam średniej jakości :(

4. Wyrwać wszystkie "ósemki" i naprawić zęby
Niedawno miałem kolejny "atak" ósemki (trwał ~tydzień) i znów mi się dokonały zmiany w szczęce na moją niekorzyść. Jak tylko skończę masaże, idę do dentysty, żeby wyrwać 3 ósemki, które mi zostały i wyprowadzić resztę zębów na prostą.

5. Odwiedzić laryngologa
Ósemki wpływają mi na uszy i czasami kiepsko słyszę. Jak tylko uporam się z nimi, to idę na wizytę kontrolną.

6. Wyprowadzić z chłopakami PP na prostą :ok:
Chcąc-niechcąc zrezygnowałem z realizacji tego celu, a że wszystko, co już nie powinno mnie dotyczyć zaznaczam jako ":ok:", to ten cel też tak traktuję. Po wielu tygodniach niestety nikt nie podjął w tym temacie żadnej inicjatywy. Wyszło, że tylko mi zależało? Nie wiem. Nie rozdrapuję tematu, bo jest dla mnie zamknięty. Już nie będę inwestował w PonadPrzeciętnych, bo i z ŻW jak i PP wyniosłem swoje lekcje i teraz skupiam się tylko na 3S (zgodnie z moją ideą na 2017 - "mój rok").

7. Być na zlocie we Lwowie

8. Założyć firmę



***



STAŁE DZIAŁANIA
1. Modlić się choć raz dziennie, nawet przez chwilę, ale być w ciągłym kontakcie z Bogiem(duch) :ok:
Tutaj przez to, że cały czas przez ten miesiąc byłem zabiegany, nie miałem szansy i czasu być tak blisko Boga jak się dało. Tutaj zawiodłem na całej linii :(


2. Skupić się na sobie i działać najpierw i przede wszystkim dla siebie (chodzi o mentalność) :ok:
Tu mi idzie dobrze. Mężnieję, to czuję. Jestem mega skupiony na sobie. Mieszkam sam. Mam czas na ładowanie bateryjki, przemyślenia itd. A jak już mam wszystko w normie i idę do pracy, mam siłę, aby być dla ludzi, być otwartym i cieszyć się towarzystwem innych. Mam cele i je realizuję. Cieszy mnie to. Jest konkret, jest mięso.


3. Kontynuować dietę (dieta ciała) :ok: / :nieok:
Tu trochę gorzej, bo nie mam czasu gotować. Robię sobie "zapychacze" na szybko. Nie jakiś syf, ale też nie ma w tym większego polotu (niestety). Śniadanie i II śniadanie ogarniam, obiad w pracy w kantynie, później ew. owoc, ale brakuje czegoś po drodze. Nie jest to przemyślane i to mnie boli. Mimo wszystko walczę i cisnę. Nie jem syfu aż za często i staram się "na oko" nie przekraczać kalorii na dany dzień. Cieszy to, że... chudnę.


4. Robić minimum treningowe, czyli: pn, śr i pt to pompki+brzuch; wt, czw i sb to marsz min. 5km (trening ciała) :ok:
Zapierdalam jak dziki!


5. Kłaść się spać przed 0:00 (relaks ciała) :ok:
Sytuacja w pracy wymusza na mnie sen. Tu też jest bosko.


6. Średnio raz na tydzień wrzucać coś na swój kanał 3S :ok:
Tu trochę wywaliłem się na mordę, albowiem miałem małe przestoje. Kolorowo nie jest, ale dzięki temu, że szkolę na Akademii kompetencji, to będę miał co wrzucać, bo jedno takie szkolenie to dla mnie 3-4 filmiki. Jeszcze uczę się wykorzystywać materiał ze szkoleń, ale jest ok. Do poprawy obraz, bo źle wszystko nakręciło, ale trzymam się tego, żeby wrzucać cokolwiek w miarę regularnie.


7. Na bieżąco działać z doktoratem (docelowo - poświęcać mu jeden dzień w tygodniu) :ok:
Działam. Z kumpelą ze studiów, Olą, chodzimy na wydział regularnie od kilku sobót i działamy. Na razie dupy nie urywam, ale już coś się dzieje. Miałem też ostatnio szansę zobaczyć wystąpienie mojego promotora w ramach Polskiego Towarzystwa Socjologicznego i myślę, że dałbym radę takie coś pocisnąć (jako wstęp dla innych na temat mojej pracy doktorskiej). Możliwe też, że będę miał szansę pomóc w organizacji jednej konferencji... jako osoba koordynująca działania. Się zobaczy, dla mnie fajna sprawa (gdyby jeszcze dali za to jakiś glejt to już w ogóle 8D ).



***



A tak poza tym, to:
- duch: za mało Boga
- umysł: za mało liter
- serce: brak czasu dla siebie, ucierpiałem
- ciało: dieta do poprawy, treningi kontynuować i regenerację tak samo

- lider: rozwój w pracy, nowe rzeczy się dzieją, ale na razie nie zapeszam ;)
- intelektualista: nie mam czasu czytać :( + odczyt mojego profesora
- sportowiec: bardzo ładnie sportuję ;)
- partner/uwodziciel: dziewczynom z firmy z okazji dnia kobiet zrobiłem papierowe tulipany i napisałem wiersz, który był przyczepiony do drzwi w firmie ;) + bardzo miły wieczór z pewną Anią 8)


- ogniwo rodziny: wizyta mojej mamy i siostry u mnie na "kwadracie" :)!
- przyjaciel: kawa z bliskimi osobami + mój kumpel z pracy, obok którego siedzę, Konrad, był w Milionerach :)! Gratulacje Konrad!!!


- materialność: robiłem nadgodziny w innym dziale, żeby zarobić na masaże, dentystę i laryngologa; hajs się zgadza :)
- Bóg: mało Boga :(

PS
Zrobiłem se selfie:



***



<a href="http://www.youtube.com/watch?v=eH4F1Tdb040" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=eH4F1Tdb040</a>
98
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Marzec 06, 2017, 18:41:23 »
Za ten tekst leci dla Ciebie tyle plusów, ile monet:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=iG17Wi3pDAc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=iG17Wi3pDAc</a>

99
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez St.Anger dnia Marzec 06, 2017, 16:25:09 »
Wypunktował  8D

Ja się również świetnie bawiłem. Naprawdę mocno się uśmiałem! Masz świetne teksty (jeden nawet zapisałem  :troll:) i poczucie humoru, którego jestem fanem  :sesese: Szkoda, że miałem możliwość być tylko z soboty na niedzielę. Chociaż dzięki temu nie było powodów, żeby uruchomić hamulce. If you know what i mean  :troll:

W każdym razie jestem wróciłem zadowolony. Jak będę miał możliwość to na pewno przyjadę na następny zjazd (gdyby był dalej). Jeśli będą to Katowice to będę na pewno. Paintball, escape roomy, gokarty, wóda, pomidory, baseny - bogata oferta rozrywkowa. :troll: Będzie fajnie. Tylko proponuje taktyczne podejście. Czyli najebać się jak perski kucyk można tylko w ostatni dzień. Bo inaczej nie będzie siły na inne rzeczy ;)

We need to go depper  :troll:
100
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mmefisto dnia Marzec 05, 2017, 11:40:11 »
Walker
Strony: 1 ... 7 8 9 [10]