Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 [3] 4 5 6 ... 10
21
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: długi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Październik 31, 2018, 09:41:52 »
Siema Łukasz :)!

Jak tam idzie?



***



W dodatku mam wrażenie jakby ich osoba mentalnie mówiła: "spier...aj"
To jest w ogóle super sprawa! Jest to bardzo często "odstraszacz", który już na poczatku jest czymś w rodzaju filrtra, który ma odsiać potencjalnych absztyfikantów. Poczytaj o tzw. sukotarczy ;)



A ja i tak byłem obsrany jak małe dziecko w piaskownicy
Z drugiej strony nawet kiedy widziałem osobę, której komplement się należał to przepełniał mnie strach, serce zaczynało szybciej bić a ja kurczowo bawiłem się kluczykami w kieszeni
SUPER! To znaczy, że coś się dzieje :)!!! Jest praca!




Jeśli chodzi o niepowodzenie w piątym dniu DC (komplementy) to jest to wynikiem zakorzenionego strachu przed krytyką, odrzuceniem i porażką, które wyniosłem z dzieciństwa.
:( :( :(



Zauważam, że do treningów DC należy podejść logicznie a nie na zasadzie testu na zaliczenie
BRAWO!!! :jupi: :jupi: :jupi:



mówiłem staremu żeby się zajął matką i pomógł jak rasowy skrzydłowy ale nie podłapał, muszę mu wyjaśnić o co w tym chodzi , - czujecie ze starym po klubach golfowych będę biegał żeby matkami się zajmował -).
HAHAHA! O ja! To by było wyśmienite xD



P.S. Powstawiałem daty, żeby łatwiej się czytało.
To ewentualnie możesz jeszcze obok pisać dni tygodnia (w sensie "poniedziałek", "wtorek" itd.), żeby było łatwo obserwować postęp w tygodniach.



***



Ogólnie uważam, że program Ci idzie bardzo dobrze wchuj! Jest to naprawdę to w jaki sposób to powinno być robione jeśli chodzi o nastawienie! Bardzo dobrze, że się otworzyłeś i robisz takie analizy i super, że juz zaczynasz czuć, że Ci wchodzą efekty ;)

Gratsy!!!
22
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Październik 26, 2018, 10:29:49 »
Dzieki Damian za komentarz i plusiki, fajnie ze tu wpadasz kumplu !
Wpadam, wpadam ;). Nie zawsze odpisuję, ale zawsze czytam. Plusik to też dla mnie sygnał, że "ten post już czytałem" :)


Miałem najlepszy i najdłuższy seks w życiu.
:ioi:


Miałem zajebiste randki z kobietą moich marzeń (śniadanie nad jeziorem / przytulna kawiarnia i super miejsce do siedzenia / jeżdzenie samochodem połączone z spacerami i spaniem u mnie / kino a później zakupy, oglądanie filmu w tv, wspólna kolacja + jej wspólne przyrządzanie i nocleg w domu, którym się opiekowałem)
<3


Biorę leki regularnie, czuję się zewnętrznie dużo lepiej - sprawiam lepsze wrażenie.
#duma!!!


Wątpię w siebie, i życie, boję się. Chciałbym wysiąść...
Jak każdy. Nie jesteś sam. Ja mam czasami się ochotę "odłączyć". Nie chce mi się, brak motywacji. Pustka.
23
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Październik 23, 2018, 21:54:18 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


Miałem najlepszy i najdłuższy seks w życiu.

Cieszę się, że mogę zaprosić do siebie dziewczynę na noc, że wynajmuje ten pokój i mam pełną swobodę.

Pracowałem godzinę dłużej każdego dnia za darmo.

Poznałem część rodziny mojej dziewczyny i zrobiłem dobre wrażenie, zostałem mega dobrze przyjęty.

Odwiedziłem swoją rodzinę, która czuję się coraz lepiej gdy mnie nie ma.

Byłem dostępny praktycznie cały czas dla siostry, która ma problemy w pracy, potrzebowała wsparcia i je dostała, tyle ile mogłem tyle dałem
Pomagałem w remoncie mieszkania, w którym mieszkam. Około 5h.

Poznałem 5 nowych osób oraz fajnie spędzałem przerwy w pracy na kawie ze znajomymi.

Troszeczkę ogarnąłem pokój, robi się coraz przytulniejszy. Przekonałem właścicielkę by ogarnąć całą chatę i sama z siebie widzę, że tego już chcę i powoli są drobne zmiany.

Miałem zajebiste randki z kobietą moich marzeń (śniadanie nad jeziorem / przytulna kawiarnia i super miejsce do siedzenia / jeżdzenie samochodem połączone z spacerami i spaniem u mnie / kino a później zakupy, oglądanie filmu w tv, wspólna kolacja + jej wspólne przyrządzanie i nocleg w domu, którym się opiekowałem)

Biorę leki regularnie, czuję się zewnętrznie dużo lepiej - sprawiam lepsze wrażenie.

Odpoczywałem całą niedzielę w łóżku z moim słodziakiem ;)

Wątpię w siebie, i życie, boję się. Chciałbym wysiąść...

Wciąż zastanawiam się co chciałbym zmienić bądź do czego dążyć.
Na pewno z głównych rzeczy to: Praca nad pamięcią bo mam problemy z zapamiętywaniem imion, wydarzeń, tego co ktoś do mnie mówi. Poprawa rozmowy z innymi i chodzi o to by stać się bardziej wygadanym, rozmownym, towarzyskim.  I zrobić wreszcie tą tablice korkową.. powiesić cele, plany tak bym każdego dnia rano mógł sobie zerknąć na to.
24
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: długi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stuboc dnia Październik 17, 2018, 22:54:36 »
Brawo długi  ;) widzę że idzie Ci jak z płatka, że jak postawiłeś sobie cel to pomimo trudnych emocji z dnia pierwszego zrobiłeś 30 w 30.
Kolejne już Ci lekko poszły ? Jak się po tym czułeś?
25
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Październik 16, 2018, 23:30:20 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


Praca - z pracą różnie choć teraz jest lepiej (przynajmniej u mnie) z jej postrzeganiem, podejściem moim do pracy, do szefowej i jej sytuacji finansowej. Jakiś czas musi być gorzej by później było lepiej. Na ten moment mówiąc o sprzedaży to jest gorzej niż miało być i ja osobiście nie tracę nadziei bo myślę, że dobre myślenie jest tutaj kluczem. Czy mogę zrobić coś więcej by pomóc firmie ? Mam wrażenie, że jednak godzinkę powinienem więcej spędzać w pracy nawet za darmo. Jedynie to mogę zrobić. Duma

Dieta, siłownia - :( umarło, brakuje czasu, a jedną z przyczyn jest chyba mój spadek formy, takiej życiowej, energii, woli walki itp. Wrócę do tego jak wróci energia, energia wróci jak zacznę jeść normalnie. Jem źle przez to, że nie bywam na chacie. Byłem na basanie.  Wstyd

Związek - kwitnie bardzo ładnie, daje mi mnóstwo radości i szczęscia. Gdy nie mam siły wstać wystarczy pomyśleć o tym co zrobiłem w tym roku i z kim się spotykam a spotykam się z bardzo atrakcyjna intelektualnie i fizycznie kobietą to wtedy czuję się z siebie dumny. Z fajniejszych rzeczy jaka mnie spotkała to to, że moja śliczna nocowała u mnie. Dałem ciała bo miałem problemy ze wzwodem... Nigdy w życiu nie miałem takiego problemu a jednak i mnie dopadło. Wiąrzę to ze stresem z ostatniego miesiąca oraz powrotem do leków. Miałem ochotę się schować pod kołdrę i tam spalić się ze wstydu. Ona zachowała się w najlepszy sposób jaki mogła, wyrozumiała, kochana, wtulona, ciesząca się chwilą. Wspaniały widok. Doceniam takie rzeczy. Staram się doceniać, sprawiąją, że jestem jeszcze bardziej zakochany, zajarany tą dziewczyną na maksaaa. Duma

Psychiatra - Odwiedziłem lekarza prywatnie bo już było tak kiepsko, że ciężko było brać się zacokolwiek. Poratowała Pani Doktor lekami. Czuję, że wracam z nastrojem. Duma

Nowe cele, marzenia, pomysły, życie - Każdego dnia wiem o tym, że muszę przysiąść i przemyśleć to swoje życie, wszystko poukładać sobie. Nie zrobiłem tego jeszcze a każdy kolejny dzień zwłoki sprawia mi dyskomfort oraz poczucie braku kontroli nad tym co się dzieje w głowie i życiu. Mnóstwo rzeczy się dzieje i jest tego zdecydowanie za dużo. Ja uczciwie mówiąc nie daje rady i nie mam głowy do życia. Żyje chaotycznie, szybko, byle jak. To co wiem w tym momencie to od przyszłego tygodnia rusza akcja która trwa całą zimę a ja zamierzam być jednym z głównych udzielających się. Marzę nauczyć się dobrze rozmawiać, szczególności w grupie. Nie czuję tego a jest mi to potrzebne do normalnego funkcjonowania. Zostałem zaproszony do pubu posiedzieć i pogadać ale nie dałem rady tam wejść, przestraszyły mnie tłumy, wróciłem do samochodu i płakałem jak dziecko, co ciekawe inaczej niż przez ostatnie lata, było w tym coś magicznego.

Chciałbym więcej napisać a jest już późno, jestem spóźniony ze wpisem 2 dni, padam na pysk a jutro zamierzam przed pracą zabrać moją kobietę na śniadanie nad jezioro ;)

Dzieki Damian za komentarz i plusiki, fajnie ze tu wpadasz kumplu :*!

Cele z poprzedniego tygodnia:

Praca - Keep your craft and your skills strong  :ok:
Siłka, dieta  :nieok:
Ludzie  :ok:
Nowe cele, pomysły   :nieok: :ok: :?: :?:
26
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: długi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Październik 16, 2018, 12:56:51 »
Chcę uzyskać wewnętrzną pewność siebie. Chcę przestać tworzyć irracjonalne scenariusze w głowie. Zacząć żyć spójnie z moimi przekonaniami, nie przejmować się zdaniem innych ( jeśli jest ono wynikiem zazdrości).
To ciekawe, bo nigdy bym Cię o to nie podejrzewał (o te scenariusze). To jest dla mnie bardzo ciekawe :)


Nie mam konkretnego planu napisanego od A do Z. Zamierzam sprawdzić kilka pomysłów. Ale tak naprawdę to jest to podróż w głąb siebie, muszę zdjąć płaszcz mojej powierzchowności i wsłuchać się w tonację mojej złości. Jeśli to będzie wciąż za mało, pójdę dalej.
1. Na początku nauczę się cierpliwości i akceptacji tego, czego zmienić nie mogę.
2. Dodatkowo spróbuję żyć odważnie ale odważnie dla siebie nie dla innych.
Odważnie. Nie tylko Twoje cele, ale fakt, że się z tym przed nami odsłoniłeś, więc #shacun


1. Demonic confidence. (Zacząłem już dzisiaj. Codziennie będę wrzucał raport.)
BRAWO!!!


Zadania na 2018:
1. Demonic confidence. (Zacząłem już dzisiaj. Codziennie będę wrzucał raport.)
2. Wyrobię w sobie nawyk regularnego odżywiania się. ( waga docelowa 85-88 kg, obecnie 98 kg)
- 5 posiłków dziennie, co 2,5 h
- mięso tylko na obiad
- 2 owoce w ciągu dnia
- wypiję 1 litr wody
3. Regularnie uprawiać sport. ( Zaczynam od dzisiaj)
- 2 x basen
- 2 x siłownia
- 1 x piłka nożna
4. Do końca roku odbędę 100 spotkań z klientami. (Zaczynam dzisiaj).
5. Ustalę godziny pracy i w tym czasie nie będę załatwiał żadnych innych spraw.
6. Ustalę godzinę od której nie zajmuję się pracą.
7. Identyfikacja rzeczy, których nie mogę zmienić.
Ogólnie o tych celach mogę powiedzieć, że są dość "twardo" postawione na ziemi. Widać, że wynikają z tego, o czym czasami tak długo gadamy :P. Mnie się to podoba i ja na przykład czuję się tym bardzo zainspirowany w kontekście naszej ekipy. Dla mnie to jest przejaw, że to naprawdę ma sens i że jest dojrzałe.


Miałem już odpuścić z kilku błahych powodów typu: bo zimno, ciemno, jestem zmęczony itd. Ale w końcu jak stwierdziłem, że zaczynam od dzisiaj no to jazda.
Wysiadłem z auta pod domem i ruszyłem w stronę rynku. Zaczepiłem 2,3 dziewczyny, kilka przepuściłem, ponieważ bałem się, że wezmą mnie za wariata, który pyta o godzinę każdą napotkaną kobietę. Zrobiłem rundkę ale dziewczyn było za mało, żeby zaliczyć zadanie a dodatkowo zacząłem bić z myślami: " po co to robię", "co mi to da", "że śmiesznie wyglądam" itd. Wracałem zrezygnowany do domu ale spacer ostudził moje emocje. Wyłączyłem serce a włączyłem umysł. Wiedziałem dlaczego to robię, dlatego wsiadłem w auto i pojechałem do centrum. Tam na dzień dobry zlikwidowałem 4 napotkane cele i bardzo szybko dobiłem do 10. Ale potem znowu wróciły czarne myśli. około 50 dziewczyn przepuściłem, ponieważ bałem się, że wyjdę na idiotę. Cały proces przypominał emocjonalną sinusoidę. w 2 minuty 5-6 dziewczyn potem 1 w 3 minuty. Jeśli widziałem, że odległość między dziewczyną, którą pytałem o godzinę a nadchodzące jest zbyt krótka to odpuszczałem. Bałem się, że ta pierwsza pomyśli, że jestem nienormalny. Czułem się niekomfortowo.
Kilka dziewczyn było miłych i się uśmiechnęły, tylko jedna nazwała mnie Jezusem i Maryją ( może chodziło jej o to, że wyglądam jak pół dziewiczy bóg), reszta była neutralna.
Gdy byłem wyluzowany wszystko szło z jak z płatka, gdy się spinałem to brzmiałem jak nawiedzony.
Ważne żeby trening robić samemu, zadawać sobie pytania i na nie odpowiadać.
Ostatecznie 30 kobiet w 30 minut. Jestem zadowolony.
Kapitalny raport ze względu na szczerość. Świetny przykład dla innych osób!


Słowem - świetnie Cię tu mieć i cieszę się, że dajesz sobą przykład. Nie tylko na forum, ale w ogóle. Czekam na więcej ;)

PS
Teraz dopiero w pełni skumałem o co Ci chodziło, gdy gadaliśmy przez telefon. Następnym razem lepiej ogarnę. Jeszcze raz - dzieki za tego posta.
27
Dzienniki Rozwoju Osobistego / długi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez długi dnia Październik 15, 2018, 20:44:14 »
a
28
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Październik 15, 2018, 08:54:54 »
W ogóle takie osoby jak ja które miały próby samobójcze mają przejebane bo tak jak ty zawsze widzisz naprzykład 2 wyjścia, wygraną i przegraną to ja widzę 3, wygraną, przegraną i samobójstwo.
Hahaha ;D! Rozjebałeś tym tekstem. Koffam <3

A tak jak czytałem, to cieszę się szczególnie z jednego - że pomimo zakochania podchodzisz racjonalnie do miłości. To ważne. Daje stabilizację i poczucie kontroli ;)
29
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Październik 08, 2018, 21:30:53 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Dno...

Dopadło mnie coś grubszego. Spotykam się z cudowną kobietą i czuję, że to może być to, podchodzę do tego związku racjonalnie, z głową bez napalania się co sprawia, że czuję się mniej zakochany (gdy jestem sam) niż "powinienem?". Wtedy dopadają mnie tak chujowe myśli związane z pracą w której nie układa się za dobrze choć dalej uważam, że powstaje duża marka to wątpie by powstała teraz za moich czasów, bo mam wrażenie że dla mojej szefowej jest to zdecydowanie za wczas i nie jest na to gotowa oraz kolejna kwesta to fundusze które się skończą, kiedy? nie wiem ale wydaję mi się, że prędzej niż później. Relacje z szefową, nooooo brak, oddaliliśmy się i chyba przestajemy być kumplami, wkurwia mnie, ja ją. Martwi mnie też mieszkanie w tym miejscu, bo elementy które z początku były do zaakceptowania teraz doprowadzają mnie do kurwicy czego efektem jest to, że nie urządziłem się tutaj, mam burdel i najchetniej bym stąd wypierdalał a śpię tutaj około 4x w tygodniu i jem tylko na mieście co przełożyło się na diętę i treningi, które odpuściłem bo nie mam nastroju, w zasadzie do niczego. Nic mi się nie chcę.
Byłem w górach z moją lubą i było mega mega zajebiście, jedliśmy pizze, jeździliśmy samochodem, siedzieliśmy w parku, w samochodzie, chodziliśmy po lesie, uliczkach, jutro jedziemy na basen, lepiej trafić nie mogłem. Czy ona mogła? ... mogła, smuci mnie to, że akurat trafiła na mnie bo nie jest dobrze z moją głową(nastrojem). Mam ochotę się powiesić i kiedyś to zrobię. W ogóle takie osoby jak ja które miały próby samobójcze mają przejebane bo tak jak ty zawsze widzisz naprzykład 2 wyjścia, wygraną i przegraną to ja widzę 3, wygraną, przegraną i samobójstwo. Jeżeli wziąłbym kartkę i wypisał sobie plusy i minusy to by się okazało, że dużo więcej jest plusów i nie mam powodu do zmartwień ale w rzeczywistości jest inaczej bo nie potrafię przestac się martwić.

Męczy mnie też ukrywanie tego wszystkiego, bo powiedziałem X uczciwie i nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem ale chyba tak bo chcę budować związek zdrowy i uczciwy że w przeszłości się leczyłem, chodziłem na terapie i miałem próby "s". Ukrywam przed nią jedynie moje myśli, i nastrój gdy się z nią nie widzę bo nie chcę by to wplyneło w jakikolwiek sposób na jej myślenie, zachowanie i opinie o mnie. Szczęśliwa młoda kobieta, nie mogę tego spierdolić.

Przydałoby się odwiedzić psychiatrę, ale ta babka co mnie przyjmuje zawsze prywatnie to nie stać mnie na wizytę a na nfz to żaden z psychiatrów nie wystawi mi tego czego potrzebuję :d To też jest chujowę, ide do lekarza pierwszy raz i mówię pedałowi, co brałem, jakie dawki, od kiedy do kiedy a on mówi, że mi tego nie wystawi ale może mi przepisać co innego czyli pospolite gówno, które łykałem przez kilka lat bez efektów dopóki nie zmieniłem grupy leków, których teraz nikt nie chce mi wystawić oprócz jednej lekarki która mnie zna.
Ponarzekałem sobie. Celów nie zrealizowałem, po raz kolejny.



WIem jedno. Będzie lepiej bo to jest tak.


---------------------------------------------------------------------------
PS. Uwielbiam i doceniam moją X <3 <3 <3 <3 <3


Cele na ten tydzień

Praca - Keep your craft and your skills strong
Siłka, dieta
Ludzie
Nowe cele, pomysły
30
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Wrzesień 29, 2018, 22:24:56 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Jest dobrze 8D Moja miłość do Pani kwitnie. Spotkaliśmy się w tym tygodniu 3 razy i to był bardzo dobrze spędzony czas a między nami rodzi się fajne uczucie. Zbliżyliśmy się do siebie i oboje chyba wiemy w jakim kierunku to idzie. Miałem kryzysy myślowe bo pojawiały się myśli typu "poszukaj sobie kogoś innego" "czas uciekać" i tym podobne ale pokonałem te gówno. Nie będę opisywał tutaj tej kobiety bo to za wczas ale nie spodziewałem się tego, że to wszystko tak się potoczy. Ostatnim razem jak się widzieliśmy to mogło dojść do pocałunku ale wycofałem się bo nie ma sensu nic przyśpieszać bo wiem, że wtedy by z tego nic nie wyszło. Zależy mi na niej i zamierzam zachowywać się jak gentlemen po to by ona czuła się szczęśliwie, bezpiecznie i pewnie przy mnie. Piękne jest to, że ta znajomość z mojego punktu widzenia, z mojej osoby jest pozbawiona tego całego jebanego pua a wszystko przebiega naturalnie i spontanicznie wbrew tym wszystkim pua regułom i zasadom wymyślonym przez samców alfa z ego wyjebanym w kosmos i rzeżączką xd Ogólnie duży sukces w tej dziedzinie, naprawdę, mega się jaram. Jest wspaniała.

Z pracą też zaczyna się układać bo tak jak "zaczynaliśmy" rok temu, to teraz powstaje mega mega jebana marka, która podbije świat i jestem o tym przekonany bo z dnia na dzień coraz więcej sprzedaży i jest kurwaa ogień ;  :ok:

Dietę i treningi w tym tygodniu odpuściłem bo nie miałem chęci, czasu i nie miałem apetytu.

Mam problemy finansowe ale nie ma tragedii, bedzie dobrze ;) Brakuje mi cholernie nowych celów bo długo skupiałem się na pracy, treningach ludziach i to już owocuje ale potrzebuje czegoś nowego i w tym tygodniu chciałbym się zastanowić nad tym, popracować trochę znowu z kartką i długopisem :)!

Cele z poprzedniego tygodnia:
Praca - Keep your craft and your skills strong  :ok:
Siłka, dieta  :nieok:
Ludzie  :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

Cele na ten tydzień
Praca - Keep your craft and your skills strong
Siłka, dieta
Ludzie
Nowe cele, pomysły

https://www.youtube.com/watch?v=OfJRX-8SXOs&list=RDOfJRX-8SXOs&start_radio=1
Strony: 1 2 [3] 4 5 6 ... 10