Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 5 ... 10
11
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Listopad 25, 2018, 20:34:53 »
10 LAT SMILERA
25.11.2018



Minęło 10 lat. Dokładnie 10 lat temu, dnia 25.11.2008 (wtorek) o 15:27 rozpocząłem swój "Dajary of Smiler". Wtedy nie miałem bladego pojęcia, że udaję się w tak fascynującą i zapierającą dech w piersiach podróż, którą jest życie.

Przez ostatnich 10 lat miałem mnóstwo wzlotów i upadków, gubiłem się i znajdowałem na nowo, miałem milion pomysłów, z których większość spaliła na panewce oraz katowałem siebie i kochałem bezwzględnie.

Życie zmienia.

I gdybym miał teraz wsiąść w wehikuł czasu, cofnąć się o te 10 lat, spotkać siebie, by móc sobie coś powiedzieć, to rzekłbym ciepłym i współczującym głosem:


***


Masz w sobie ciężar, którego nie jesteś w stanie unieść sam.
Będziesz chciał próbować się go pozbyć i nauczysz się z nim żyć.
Ba! Nawet zaczniesz z niego czerpać siłę...
ale to nie jesteś ty.

Uwierz mi, ale nawet nie rozumiesz skali problemu.
Jestem starszy o 10 lat i sam obecnie z przerażeniem patrzę wgłąb tego kim jestem i tego, co tam znajduję.
Świat Cię bardzo skrzywdził, ale ty tego jeszcze nie dostrzegasz, to jeszcze do Ciebie nie dociera, ty jeszcze tego nie rozumiesz.
Teraz nie widzisz problemu. Teraz jesteś młody i chcesz walczyć.

WALCZ!

Nie jestem tu po to, żeby Ci narzucić wizję siebie - sam ją odkryj.
Ale rób zawsze to, co czujesz głęboko w sercu, że powinieneś - to zawsze zaprowadzi Cię do wspaniałych miejsc.
Miej też na względzie, że wiele razy przegrasz z życiem, ale nie wiń za to życia. Życie jest wspaniałe.
Po prostu bardzo boli, gdy uczy.

Jezus każdemu daje krzyż.
Krzyż ten jest na tyle ciężki, aby człowiek mógł go unieść.
Nie lżejszy niż Twoje możliwości - wtedy niczego byś się nie nauczył.
Ale nie cięższy - żebyś podołał.

Będziesz dużo walczył.
Ze sobą.
O siebie.
Pamiętaj - rób to z głową.

I kiedy przyjdzie czas, a przyjdzie czas na Ciebie, znajdź w sobie odwagę i poproś o pomoc.
Nie bój się tego, choć wewnątrz będziesz się trząsł jak osika.
Nie zmuszaj się do niczego, ale też przed niczym nie uciekaj.
Wiem, że stać Cię na cuda, bo wiem kim jesteś!

Jesteś wspaniałym, bystrym i mądrym mężczyzną.
Jesteś prawdziwie piękny.
Masz w sobie siłę.
Zaopiekuj się sobą, a potem ofiaruję tę siłę sobie, bliskim i światu.

Na wszystko daj sobie czas.
Bez pośpiechu.
Na samym końcu liczy się tylko to, co jesteśmy w stanie po sobie zostawić.
A ty nosisz w sercu wspaniałe skarby.



***


I może to, co napisałem brzmi trywialnie, ale pisząc to płynęły mi łzy po policzkach, by w pewnym momencie aż zanosić się z płaczu. Klękałem przed stołem, modliłem się do Boga i dziękowałem za to, że prowadzi moje życie.

Mam na imię Damian.
Jestem Smiler.
Mam 32 lata.
I dopiero teraz zaczynam żyć.

Dopiero teraz zaczynam sobie uświadamiać jak pięknym i głębokim oceanem jest życie i Bóg i jak bardzo pragnę się w nim bezmiernie utopić.
Zaczynam być "lżejszy na duchu". Zaczynam prawdziwie do siebie przemawiać i być sobą.
Zaczynam nową, wspaniałą i kolejną Przygodę Życia.
A to dopiero początek.


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=lqpQzT1Kbuk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=lqpQzT1Kbuk</a>


PS
Do zobaczenia za 10 lat ;)!
12
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: długi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez długi dnia Listopad 19, 2018, 16:51:36 »
Hej wszystkim,

Bardzo długo nie pisałem ( wiadomo czemu długi :p) ale miałem bardzo dużo rzeczy do zrobienia w pracy. Dodatkowo podczas realizacji części moich celów zauważyłem kilka bardzo ważnych rzeczy. Po pierwsze DC. Zatrzymałem się na 14 dniu i raczej jest mało prawdopodobne, że będę kontynuował dalej w takiej formule. Bieganie po mieście i szukanie 30 kobiet żeby napiły się ze mną kawy jest dość trudne i dodatkowo mam poważną pracę i nie jestem w liceum czy na studiach. Jednak jeśli zobaczę dziewczynę, która mi się autentycznie spodoba to zamierzam do niej podejść i umówić się. Polecam DC młodszym osobą :).

Jeśli chodzi o akceptacje rzeczy, których nie mogę zmienić to szło mi słabo aż do ostatniego piątku. Pomimo tego, że wiedziałem, że nie mogę zmienić mojej najbliższej rodziny to uparcie grałem w ich grę. Jest to strasznie męczące kiedy musisz się pilnować co masz powiedzieć, ponieważ za chwilę spadnie na ciebie lawina krytyki oraz wypominanie czego nie zrobiłeś i jak zawiodłeś. Jak mówi stare porzekadło rodziny się nie wybiera. Na czym polega granie? Już tłumaczę. Załóżmy, że bliska wam osoba lubi robić z siebie ofiarę losu i poszukuje atencji. Przychodzicie ją odwiedzić i zauważacie, że coś jest nie tak. Lekko zgarbiona, zbolała mina, niewyraźnie mówi ot taki quasimodo. Naturalne jest, że człowiek zada pytanie czy wszystko w porządku i za chwilę dostaje jedną z możliwych odpowiedzi :" a nikt mnie nie odwiedza, a u sąsiadki to codziennie ktoś jest" albo "słabo się czuję i na mnie to już chyba czas". Kiedy zaczynamy się tłumaczyć albo próbujemy dociekać stanu tej osoby, zaczynamy odczuwać poczucie winy, to znaczy, że jesteśmy już w grze :). To co musimy zrobić to nauczyć się rozpoznawać zaproszenia a następnie odpowiedzieć inaczej niż jak się spodziewa zapraszający. W tym wypadku ja zawsze odpowiadam " czas na ciebie? A na konsolacji do wódki to śledzie czy ogórki?". Odpowiedź jest taki szokująca, że w duchu sam się śmieje a mina drugiej osoby bezcenna :D.

A co się takiego wydarzyło w piątek, że zacząłem akceptować rzeczy na które nie mam wpływu? Napiszę później :p.

pzdr
długi
13
Wyzwania 30-dniowe / Odp: 7 dni bez słodkich napojów
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Listopad 18, 2018, 14:57:41 »
I jak tam? Dałeś radę?  8D
Tak, zapomniałem napisać. Dzięki za przypomnienie ;)


1. :ok:
2. :ok:
3. :ok:
4. :ok:
5. :ok:
6. :ok:
7. :nieok:

Finalnie: 85,71% skutecznoście ^_^

8D

Nazwyk lekki został. Nie kupuję na siłę Coli. Ograniczam się. Pijam herbatki i miętkę, lekko słodzę. Jest ok :)
14
Wyzwania 30-dniowe / Odp: 7 dni bez słodkich napojów
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Listopad 12, 2018, 13:46:56 »
I jak tam? Dałeś radę?  8D
15
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Listopad 12, 2018, 13:43:09 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Jestem z powrotem po małej przerwie, która wynikła troszkę z braku czasu i może też nastroju. Ogólnie szukałem nowej pracy bo obecnej szefowej nie stać już by mnie zatrudniać i płacić tyle ile mi płaci. Rozglądałem się za czymś nowym, dzwoniłem, byłem na paru rozmowach ale wszędzie mnie odrzucali ze względu na brak doświadczenia głównie na produkcji. Co prawda w między czasie dalej pracowałem, więcej godzin za mniej hajsu - prosta zasada której się trzymam od miesiąca, dwóch, może i więcej, dobro zawsze wraca, daj coś od siebie pierwsze, pomagaj innym, bądź szczery, uczciwy, cierpliwy, konsekwentny i tak sobie żyje właśnie. Skończyło się na to, że zostaję na pół etatu a drugie pół etatu będę pracował w podobnej pracowni w innym mieście ;) Trafiło się to przypadkiem a i tak jestem zadowolony bo nie muszę iść jebać na produkcję tylko cisnę dalej jeden temat, już rok!!!

Cały czas powstaję na kartkach a4 plan mojego biznesu, sklepu internetowego, pierwsze projekty, rysunki i tak dalej. Brakuje pieniędzy na materiał w tym momencie.

Z moim słodziakiem jest cudownie. Ten związek to jest strzał w dziesiątkę bo pasujemy do siebie idealnie, oboje jesteśmy szczęśliwy, oboje wiążemy przyszłość razem a ja wiem, że z tą kobietą się ożenię bo jest to osoba z która chcę spędzić życie i mowie to z pełną świadomością i powagą tych słów <3 Zostawię ten temat teraz, zostawię to szczęście dla siebie, to jest moje <3 Ps.

Ludzie mnie otaczający i przyjaźnie. Zdecydowanie tych ludzi jest więcej, łatwiej mi się rozmawia, jestem lubiany i czuje się dobrze w towarzystwie innych. Wyjątkiem są znajomi i rodzina mojej dziewczyny których powoli poznaję, stres przed pierwszym spotkaniem, jak wypadnę i tak dalej :| Jest tego stresu sporo bo mi zależy bym został zaakceptowany. Dużo pomagam innym, działam też w jednej organizacji charytatywnej. Staram się dbać o to co jest choć zawodzę z dwoma osobami...

Siłki nie ma, brak kasy, miejsca i tak dalej. Jeżdżę na basen, sauny regularnie więc chociaż tyle w kwestii zdrowotności, kondycji i dobrego wyglądu fizycznego. Zacząłem więcej pracować co przekłada się też na mój wygląd "widzimy że pracujecie, nie leżycie" 8D


Idę cierpliwie po swoje :) Na razie nie wyznaczam celów na przyszły tydzień, myślę, że pojawią się one dopiero związane z rozwojem mojej "marki". Wiem, wspominałem już o tym sporo ale to wszystko jest trudne, ciężko się zabrać do tego. Jednym pomysłem na to jest po prostu zacząć robić i tak zaczynam. Po prostu zaczynam robić ;)
16
Wyzwania 30-dniowe / Odp: 7 dni bez słodkich napojów
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Listopad 06, 2018, 21:06:38 »
1. :ok:
2. :ok:

W poniedziałek pełen sukces ;). Dzisiaj za to kupiłem sobie takie mleczko o smaku białej czekolady. Nie traktuję tego jako słodkiego napoju, bo raczej nie o to mi chodziło (głównie o pozbycie się soków i coli), ale i tak daje mi to do myślenia ;)
17
Wyzwania 30-dniowe / 7 dni bez słodkich napojów
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Listopad 05, 2018, 00:55:31 »
Cześć,

zainspirowany dzisiejszą rozmową z Łukaszem m.in. na temat wyrzucenia ze swojego życia cukru, postanowiłem na sam początek reaktywować dział "Wyzwania 30-dniowe" i rozpocząć jedno swoje. Może nie będzie stricte 30-dniowe, ale jest to dla mnie miły początek i powrót do formy ;)

TYDZIEŃ BEZ SŁODKICH NAPOJÓW ;D!!!

Odpada mi cola i inne gazowane syfki. Chcę się też pozbyć kompotów (bo to zazwyczaj woda z barwnikiem) oraz kakao. W grę wchodzi woda, mleko, ziółka (herba, mięta). Każdy zaliczony dzień to :ok:, a każdy uwalony to :nieok:.

Do dzieła ;D!!!

PS
Liczę na to, że jak zaliczę dzień, to pojawią się plusy :zuo: (można je dawać klikając w górnym-prawym rogu każdego posta) <3
18
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: długi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Październik 31, 2018, 09:41:52 »
Siema Łukasz :)!

Jak tam idzie?



***



W dodatku mam wrażenie jakby ich osoba mentalnie mówiła: "spier...aj"
To jest w ogóle super sprawa! Jest to bardzo często "odstraszacz", który już na poczatku jest czymś w rodzaju filrtra, który ma odsiać potencjalnych absztyfikantów. Poczytaj o tzw. sukotarczy ;)



A ja i tak byłem obsrany jak małe dziecko w piaskownicy
Z drugiej strony nawet kiedy widziałem osobę, której komplement się należał to przepełniał mnie strach, serce zaczynało szybciej bić a ja kurczowo bawiłem się kluczykami w kieszeni
SUPER! To znaczy, że coś się dzieje :)!!! Jest praca!




Jeśli chodzi o niepowodzenie w piątym dniu DC (komplementy) to jest to wynikiem zakorzenionego strachu przed krytyką, odrzuceniem i porażką, które wyniosłem z dzieciństwa.
:( :( :(



Zauważam, że do treningów DC należy podejść logicznie a nie na zasadzie testu na zaliczenie
BRAWO!!! :jupi: :jupi: :jupi:



mówiłem staremu żeby się zajął matką i pomógł jak rasowy skrzydłowy ale nie podłapał, muszę mu wyjaśnić o co w tym chodzi , - czujecie ze starym po klubach golfowych będę biegał żeby matkami się zajmował -).
HAHAHA! O ja! To by było wyśmienite xD



P.S. Powstawiałem daty, żeby łatwiej się czytało.
To ewentualnie możesz jeszcze obok pisać dni tygodnia (w sensie "poniedziałek", "wtorek" itd.), żeby było łatwo obserwować postęp w tygodniach.



***



Ogólnie uważam, że program Ci idzie bardzo dobrze wchuj! Jest to naprawdę to w jaki sposób to powinno być robione jeśli chodzi o nastawienie! Bardzo dobrze, że się otworzyłeś i robisz takie analizy i super, że juz zaczynasz czuć, że Ci wchodzą efekty ;)

Gratsy!!!
19
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Październik 26, 2018, 10:29:49 »
Dzieki Damian za komentarz i plusiki, fajnie ze tu wpadasz kumplu !
Wpadam, wpadam ;). Nie zawsze odpisuję, ale zawsze czytam. Plusik to też dla mnie sygnał, że "ten post już czytałem" :)


Miałem najlepszy i najdłuższy seks w życiu.
:ioi:


Miałem zajebiste randki z kobietą moich marzeń (śniadanie nad jeziorem / przytulna kawiarnia i super miejsce do siedzenia / jeżdzenie samochodem połączone z spacerami i spaniem u mnie / kino a później zakupy, oglądanie filmu w tv, wspólna kolacja + jej wspólne przyrządzanie i nocleg w domu, którym się opiekowałem)
<3


Biorę leki regularnie, czuję się zewnętrznie dużo lepiej - sprawiam lepsze wrażenie.
#duma!!!


Wątpię w siebie, i życie, boję się. Chciałbym wysiąść...
Jak każdy. Nie jesteś sam. Ja mam czasami się ochotę "odłączyć". Nie chce mi się, brak motywacji. Pustka.
20
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Październik 23, 2018, 21:54:18 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


Miałem najlepszy i najdłuższy seks w życiu.

Cieszę się, że mogę zaprosić do siebie dziewczynę na noc, że wynajmuje ten pokój i mam pełną swobodę.

Pracowałem godzinę dłużej każdego dnia za darmo.

Poznałem część rodziny mojej dziewczyny i zrobiłem dobre wrażenie, zostałem mega dobrze przyjęty.

Odwiedziłem swoją rodzinę, która czuję się coraz lepiej gdy mnie nie ma.

Byłem dostępny praktycznie cały czas dla siostry, która ma problemy w pracy, potrzebowała wsparcia i je dostała, tyle ile mogłem tyle dałem
Pomagałem w remoncie mieszkania, w którym mieszkam. Około 5h.

Poznałem 5 nowych osób oraz fajnie spędzałem przerwy w pracy na kawie ze znajomymi.

Troszeczkę ogarnąłem pokój, robi się coraz przytulniejszy. Przekonałem właścicielkę by ogarnąć całą chatę i sama z siebie widzę, że tego już chcę i powoli są drobne zmiany.

Miałem zajebiste randki z kobietą moich marzeń (śniadanie nad jeziorem / przytulna kawiarnia i super miejsce do siedzenia / jeżdzenie samochodem połączone z spacerami i spaniem u mnie / kino a później zakupy, oglądanie filmu w tv, wspólna kolacja + jej wspólne przyrządzanie i nocleg w domu, którym się opiekowałem)

Biorę leki regularnie, czuję się zewnętrznie dużo lepiej - sprawiam lepsze wrażenie.

Odpoczywałem całą niedzielę w łóżku z moim słodziakiem ;)

Wątpię w siebie, i życie, boję się. Chciałbym wysiąść...

Wciąż zastanawiam się co chciałbym zmienić bądź do czego dążyć.
Na pewno z głównych rzeczy to: Praca nad pamięcią bo mam problemy z zapamiętywaniem imion, wydarzeń, tego co ktoś do mnie mówi. Poprawa rozmowy z innymi i chodzi o to by stać się bardziej wygadanym, rozmownym, towarzyskim.  I zrobić wreszcie tą tablice korkową.. powiesić cele, plany tak bym każdego dnia rano mógł sobie zerknąć na to.
Strony: 1 [2] 3 4 5 ... 10