Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 ... 10
1
Artykuły i Publikacje / Blog: Notatki z książek i przemyślenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez yaristan dnia Sierpień 14, 2018, 16:09:13 »
Witam   :)
 bardzo polecam mojego bloga. Jest tam masa opracowań książek w formie listy wniosków. Sporo też moich własnych przemyśleń, pod wpływem inspiracji książek. Zawartość mało znanych koncepcji może przytłoczyć.

https://notatkizksiazekiprzemyslenia.blogspot.com/

tematyka bloga to głównie
nawyki
przemyślenia o życiu, ludziach, planowaniu
emocje
motywacja
relacje międzyludzkie w ogóle
relacje z kobietami

Jak na razie na blogu jest jakieś 125 stron tekstu w wordzie

https://notatkizksiazekiprzemyslenia.blogspot.com/
2
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Sierpień 12, 2018, 14:36:44 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

W sumie od ostatniego wpisu nie wiele się zmieniło ani nic ciekawego się nie wydarzyło. Pojawiło się kilka przemyśleń dotyczącego mojego życia ;)

Dbaj o ludzi a ludzie będą Cię kochali. Takk, zacząłem doceniać dbanie o znajomości i powoli do mnie to dochodzi jak to jest ważne by interesować się innymi. Lepsza relacja ze znajomą, taką najbliższą mi oraz tworzenie małej grupki może i kiedyś przyjaciół, takich psia psiółek z którymi mogę spędzać czas. Zostałem zaproszony na kawę. Pojawiła się nowa opcja pracy i zarobku. Umówiłem się dziś na kolejną randkę.

Pracuj ciężko, wytrwale, cierpliwie, mądrze. W tym tygodniu nie pracowałem za dużo, i więcej skupiłem się na myśleniu jak to wszystko poukładać by w przyszłości więcej zarabiać. Pracowałem mądrze w innych dziedzinach życia, które de facto przełożyły się na pracę. Nie rezygnuje z pracy tylko idę cierpliwie po swoje. A ciężko trzeba zapierdalać pamiętając o odpoczynku.

I jeszcze kilka przemyśleć głównie dotyczących relacji międzyludzkich, depresji, pracy nad sobą itp Może nawet nie tyle przemyśleń co dróg którymi pójdę, dróg które wydają mi się drogami prowadzącymi tam gdzie chce by mnie zaprowadziły.

A tak w ogóle to wróciłem już z "wakacji". Nie odpocząłem i w sumie jestem bardziej zmęczony niż przed nimi ale za to zresetowałem umysł i czuję lekką i świeżą głowę. Mam kilka fajnych pomysłów i jednym z nich jest napisanie "biznesplanu" a później przedstawienie go szefowej! 8D W praktyce chciałbym by to dotyczyło firmy mojej szefowej aby otworzyć się na nowe rzezy, kierunki, pomysły co przyczyni się do zwiększenia zarobków jej i moich. Zależy mi na tym by pomóc jej to wszystko znów ruszyć a sam nie dam rady na ten moment przeprowadzić takiego czegoś. Brak zaplecza, funduszy, wiedzy. Zaplecze = nazwisko, popularność w środowisku, pracownia w centrum miasta, narzędzia, wiedza, strony internetowe, duży fanpage itp. Ja tego nie mam a bez tego ani rusz. Jak pociągnę ją do góry(motywacja, wsparcie i podobne)  to ona pociągnie mnie za sobą. Taki jest plan, pożyjemy zobaczymy

Cele na ten tydzień
Praca - Keep your craft and your skills strong  / Drugi dziennik. !!!!
Basen/siłka , dieta
Ludzie
Napisać biznesplan

https://www.youtube.com/watch?v=VyTM7YG8cQc



edit#1 randka 2.

Standardowo "randka" umówiona z portalu. Spotkaliśmy się na parkingu pod centrum handlowym a, że sklepy zamknięte to parking był dla nas i łatwo było się znaleść. Spodziewałem się, że będzie brzydsza ale była no naprawdę niezła dupa, mega uśmiechnięta, ładna buzia i całkiem fajna sylwetka na pierwszy rzut oka. Jak zaparkowała przedemną i wysiadła z samochodu to miałem w głowie "o kurwa, wow" xD Ja jej się też spodobałem przynajmniej z wyglądu bo skomplementowała mnie kilka razy.

Otwarcie, pierwszy kontakt spoko, tak wesoło. Pojechaliśmy jej samochodem (bo tak wolała) nad jeziorko posiedzieć, ale to był przynajmniej dla mnie zły pomysł bo było w pizdu ludzi a ja nie przepadam za takimi tłumami. Można to porównać do świąt w centrach handlowych... tyle samo bydła. W aucie rozmowa była naturalna, dobrze się rozmawiało, udało mi się schwytać parę razy jej wzrok i ogólnie mimo, że prowadziła co jakiś czas zerkała w oczy i to było takie super. Wesoła laska ;) jak się później okazało zbyt wesoła i żywiołowa dla mnie i czasami mnie to irytowało... Ale zaczęło się od tego, że w pewnym momencie poczułem się bardzo niekomfortowo wśród tylu ludzi i dzięki bogu nie było gdzie usiąść  8D bo gdybyśmy tam usiedli to by była kaplica, zamuliłbym masakrycznie. Wzieliśmy lody i picie i poszliśmy na spacer dookoła jeziora. Fajnie było mimo, że nie zawsze rozumiałem co chcę mi przekazać albo ja jej. Małe problemy w komunikacji.

Wzieło się to chyba z różnic, między nami spokojny-przebojowa i czasami jej przebojowość mnie przyćmiewała i zachowywałem się mało naturalnie w sensie nie wiedziałem jak się zachować i co zrobić z ciałem. Miałem duże problemy z mową ciała bo tak jak na poprzedniej randce prowadziłem wszystko i czułem się swobodnie tak tutaj to ona grała główną rolę. Ale znowu to idzie za tym, że ja spokojny=spokojniejsze miejsce, ona przebojowa=skupisko ludzi. Nie czułem się dobrze. Był taki moment, że chciałem uciekać ale to byłoby chamskie ;D

chciałbym coś więcej o tym spotkaniu napisać ale to wszystko było zbyt szalone (ona). Za dużo wrażeń, zbyt trudne do opisania. Wiele wspólnych rzeczy, i dużo różnic. Nie mój typ ale miała coś w sobie. Taką nutkę szaleństwa, dwie nutki, worek nutek co było zajebiste !!8D w tym momencie jestem jednocześnie zadowolony i smutny. Ukradłem jej trochę energii ;) a z drugiej strony martwię się, że zostanę odrzucony jak po 1 randce (tak naprawde ja ją odrzuciłem ale poczułem się odrzucony ;d). Taka sytuacja

czyta się to tragicznie ;d sorki

https://www.youtube.com/watch?v=FV-HPOHu8mY&list=PLB83527B553524312&index=45

https://www.youtube.com/watch?v=xZEO1Lug25s&list=PLB83527B553524312&index=46
3
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Sierpień 08, 2018, 13:39:00 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


troszkę spóźniony wpis ale jest, a spowodowane jest to tym, że zrobiłem sobie przerwę i pojechałem na małe wakacje, nie daleko poza miasto ale było spoko (wróciłem dziś bo mam sprawy do załatwienia, i jadę tam jeszcze, może do niedzieli?). Brak dostępu do internetu i nie miałem jak napisać. Ogólnie pojechałem z koleżanką, taka znajomą, zwykły wyjazd, bez żadnych zobowiązań :) Ale spędziłem czas z innymi ludźmi więc spoko. Byłem też na ognisku i bawiłem się fajnie. I teraz bomba.

Umówiłem się na randkę, poszedłem na nią i jestem z siebie kurewsko dumny bez względu na to jak było. Podsumowując:
Otwarcie, pierwszy kontakt, całus w policzek, pewność siebie na plus wszystko
Ona była wygadana, ja również więc ciszy nie było, a rozmowa się kleiła, inteligentnie, zabawnie, w sam raz.
Źle wybrałem miejsce, a z racji, że ona się bała tej randki (że jestem mordercą albo coś..) to 2 razy mogła poczuć się mało bezpiecznie przy mnie. I ogólnie źle zorganizowałem czas, ale było też późno i to wszystko jakoś z tym kiepsko wyszło...
Mowę ciała oceniam na 8/10, byłem pewny siebie, wyprostowany, byłem sobą, utrzymywałem kontakt wzrokowy - raczej starałem się nawiązać ale ona coś nie chciała, gestykulacja itp na +.
Zjebałem pożegnanie bo myślałem, że jej się nie podobało i chciałem jej podać rękę (bo myślałem, że tego chce) a ona chciała się przytulić i wyszło mega chujowo i dziwnie xd

Wyszedłem ze strefy komfortu i kurwa nie żałuję!! Serce biło okropnie ale dałem radę ;p zobaczymy co będzie dalej.

Z pracą jest ok, trochę mniej pracuje ale pracuje. Dziennik drugi odpuściłem bo nie ma mnie w domu, ani nie mam dostępu do internetu i w sumie czasu by coś dziubać na "wakacjach"

Dietę trzymałem do niedzieli. Poniedziałek wtorek kiepsko a to dlatego, że nie mam tam sklepu... Trzeba w pizdu jechać a ciężko mi na takim etapie (początki z dietą) trzymać ją gdzieś poza domem (brak dostępu do sklepu, restauracji/baru) ale nadrobię to w przyszłym tygodniu. Ogólnie waga poszła prawie 6 kg do przodu przez 3 tygodnie. Nie ma źle. Tak samo z treningami, do soboty było okej, nd pn wt cisza, i dopiero dziś zrobiłem trening ale nie przejmuje się tym.

Coś za coś. W tym tygodniu było więcej ludzi, mniej pracy i siłowni. Szukam równowagi i ją znajdę ;)!

Ogólnie bawię się dobrze, i czuję się świetnie.

Cele ogarnę na przyszły tydzień jak wrócę

https://www.youtube.com/watch?v=YEnHZZzMUik
4
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Lipiec 29, 2018, 20:09:22 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


Z pracą cisnę dalej, 29 dni pracy dzień w dzień, bez żadnej przerwy ;) W tym momencie, teraz, nie mam ochoty o tym myśleć ani pisać. Zacznę z czasem nowy rozdział w tym temacie ale potrzebuję lepszego dnia na to

Ciągle myślę o tym jakie cechy powinienem nabyć by cisnąć sprzedaż swoich rzeczy w internecie, oraz jak się do tego przygotować by takie coś rozpocząć. W pracy jest wkurwe progress, te 30 dni pracy to jest poezja. Różnica super

Na siłowni 3 treningi, dieta zajebiście i nie było dnia bym zjebał i jadł źle. Jadłem dużo, zdrowo, odstawiłem piwko, napoje smakowe i prawie "słodycze" ;p

Z ludźmi kicha dalej, brak ciekawsZych relacji... Są zwykłe kontakty z innymi. Z sukcesów to byłem na urodzinach u kuzyna, spotkałem się z rodziną, przespałm się z laską i w sumie to ostatnie nie było sukcesem :| eh

Nie wiem co z tymi ludźmi, nie wiem co ze mną, puste te wszystkie relacje.

Cele z poprzedniego tygodnia:
Praca - Keep your craft and your skills strong  / Drugi dziennik.  :ok: :ok:
Basen/siłka , odżywianie  :ok: :ok: :ok:
Ludzie ?? Randka? :>  :nieok:
Plany finansowe, ćwiczeniowe, jedzeniowe, małe porządki   :ok: tylko musze tu sobie wrzucic pozostale dni treningowe

Cele na ten tydzień
Praca - Keep your craft and your skills strong  / Drugi dziennik.
Basen/siłka , dieta
Ludzie ??

https://www.youtube.com/watch?v=IZCtV2Sq3Xg&list=RDiJLUNRwmedY&index=2
5
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Lipiec 28, 2018, 10:20:26 »
Ogolnie to za stary jestem na jakies konkretne plany itp, ale  lubie miec jakis wzor ktorego moge sie mniej wiecej trzymac, nie wiem czy robie dobrze bo mam wiedze na temat treningow znikoma. Robie tak jak czuje, to co wyczytam poddaje swojej ocenie i wtedy decyduje, sprawdzam i poprawiam POD SIEBIE tak jak mi wygodnie ;) Ogolnie cwicze powoli i staram sie dokladnie tak ze widze oczami jak i ktore miesnie pracuja i to jest zajebiste ;)

wyciskanie sztangi na lawce prostej 12-10-8
Wyciskanie sztangielek na ławce dodatniej 14-12-10-8
rozpietki z hantlami na lawce dodatniej 12-10-8
wyciskanie sztangielek zlaczonych razem w chwycie mlotkowym 12-10-8
dopasuje pod siebie ilosc serii tak jak mi bedzie wygodnie i bede czul ze tak powinno byc, wyjdzei w praniu i poprawie

uginanie ramion z martwego punktu 10 powtorzen >> klasyczne uginanie 10 pow        3serie 10,8,8
uginanie ramion ze sztangielkami  21 x 2 serie
modlitewnik uginanie sztangielek 2-3x20 3 wyprosty palcow xd zeby troche przedramiona pocwiczyc

Barki nogi brzuch

Unoszenie gryfu na prostych ramionach
Wyciskanie sztangielek nad głowę, siedząc
unoszenie ramion bok stojac

nogi

przysiady ze sztanga
wchodzenie na laweczke z obciazeniem
i takie na lydy, nie wiem jak sie nazywa, nie wazne

brzuch

https://www.youtube.com/watch?v=d0QaSJS7j4o
https://www.youtube.com/watch?v=N3qPwpzwNwo
https://www.youtube.com/watch?v=F6IW57Gobto 7.50, 16.20
https://www.youtube.com/watch?v=DCbAl1cn55o
16.50 https://www.youtube.com/watch?v=pMCHAV8s720&t=
https://www.youtube.com/watch?v=-xR06UlyoAE
https://www.youtube.com/user/kleszek59/search?query=masa

Jak wstane, 7-9 sniadanie jajecznica/grahamki z serem, pomidorem/pieczywo wieloziarniste +dodatki
2sniadanie zeby zbic glod. grahamka/serek wiejski/banan

12-14obiad - kasza gryczana +krokiety z miesem/pierogi (najtansza opcja na miescie... nie wiem czy dobra ale wyjebane w to mam)
16-18obiad - ryz/ziemniaki + udko z kurczaka

po treningu, kolacja - grahamka+ dodatki serek wiejski, banan, jogurty z duza zawartoscia bialka

1.5 - 2 l wody dziennie

tak jem caly tydzien... Najgorzej poszlo w sniadaniach bo mialem za malo produktow by cos zrobic fajnego i nie smakuja mi jajka z rana
blee... i tu muszee cos pokombinowac. Brakuje mi kaszek, tunczyka. To pierwszy tydzien takiego jedzenia, bedzie sie zmieniac wszysto
z czasem. Do edukuje sie i bedzie git ;)

pozniej dorzuce pozostale dni, dla siebie bym mogl sobie tu edytowac i miec to w pewnym miejscu ;)
6
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Lipiec 22, 2018, 15:39:37 »
Hej ŻyjWięcej!

Augustus mortuus est, habemus novum Augustum

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Cytuj
Historia kształtuje człowieka
W moich krew zaczyna płynąć inna krew
Ciężka praca, wytrzymałość, cierpliwość
Zacięcie, konsekwencja, regularność
To to ja to moja walka to mój umysł
Dominuje, kreuje, skupiam się na sobie
https://www.youtube.com/watch?v=RF4DRD2B1is

Praca i praca poza pracą
Szefowej nie było cały tydzień więc miałem pracownie dla siebie. Próbowałem zrobić coś nowego, fajnego ale zjebałem sprawę. Jedna rzecz totalnie nie wyszła i zmarnowałem w pizdu materiału, druga zaś wyszła taka sobie ale wystarczą małe poprawki i powstaje zajebisty produkt, który jest wstanie zrobić szum na rynku. Zrobiłem również mnóstwo rzeczy na zapas, takie, które na bieżąco się zużywa i nie potrafię się doczekać kiedy szefuncio to zobaczy. W prowadzeniu drugiego dziennika z moimi pracami, zwykłym treningiem codziennym, gdzie daję z siebie z 60-80% umiejętności jest całkiem nieźle, 22 dni pod rząd pracy po  około godzinie dziennie, 22 dni wstawiania zdjęć codziennie, 2 tysiące wyświetleń i coraz więcej ludzi zaczyna się interesować moim tematem. Wierzę, że z czasem to urośnie do ogromnych rozmiarów i zaczną się odzywać ludzi z całego świata by ze mną współpracować. Mam zamiar dociągnąć do 30 dni, i zmienić trochę kierunek działań. Rzadsze wrzuty i takie by ludzie mogli się nimi nacieszyć. Teraz przebiega to za szybko i mimo, że buduje podstawę, jeszcze nie wiem czy dobra czy złą ale baza zdjęć i prac będzie przez te 30 dni całkiem spora, przypuszczam, że około 11 stron (forum) i ponad 45 zdjęć a jak to zrobię to wrzucam tam rzadziej, lepiej, wartościowej ze swoim znakiem rozpoznawczym !

Sport
2 treningi na siłowni, dużo ryżu, dużo mięsa (2x dziennie) a jak nie mam dostępu to to co oferuje miejsce gdzie jadam (najczęściej pierogi, krokiety, $ :( ) śniadanie i kolacja podobnie (grahamki, ser, pomidor, serek wiejski). Lecę po kosztach, odstawiam słodkie napoje, inne syfiaste jedzenie i robię formę. Dojrzałem do tego, że chce dobrze wyglądać. Te 2 treningi to było coś najlepszego co mnie spotkało od tygodni, boże, kocham i chcę więcej. Uczucie nie do opisania, magia. Basen odpuściłem bo padał deszcz cały tydzień, zimno, brudno blee, nie miałem ochoty.
Muszę dopracować posiłki i czas kiedy je/bym robię/robił bo do tamtego tygodnia jadałem na mieście.

Ludzie - ja jako facet
Kopa dostałem, ale ale, ta sama laska się do mnie odezwała po paru dniach czyli jednak jestem spoko gościem. Tym razem ja kopnąłem ją w dupe bo znam swoją wartość która rośnie ;) Pomogła mi też piosenka bisquit - kino, motywuje w tym temacie
Zmieniłem też podejście do kobiet, seksu na bardziej luźne co przełożyło się na motywacje do sportu a sport czyli sylwetka na kobiety. I to odkrycie jest genialne fchuj !

Cytuj
przez Martyn 2009-09-21, 19:53 z dziennika Smilera, strona 4.
Cytuj (zaznaczone)
Sorry Smiler ale nie rozumiesz kobiet, kobiet są bardziej sterowane instynktem zwierzęcym ponieważ ich zdolność logicznego myślenia jest bardzo nikła w stosunku co do mężczyzny.Sam Zygmunt Freud tak piszę.Po prostu kieruje bardziej nimi popęd seksualny niż facetami(tak panowie to nie jest śmieszne) ,na 10 najbardziej inteligentnych osób świata tylko 3-to kobiety.Więc to tak jakbyś gadał do psa dlaczego ty ruchasz każdą sukę, dlaczego kobieta to kurwa bo taki ma wewnętrzny instynkt dlatego kobiety nie zadają się z miłymi facetami tylko dają dupy silnym zwartym facetom,bo oni bardziej działają na ich instynkt.Feminizm to tak naprawdę nie jest walką o prawa kobiet do lepszej pracy , tylko prawem kobiet do legalnego się kurwienia chodzi o to żeby ściągnąć im te mentalne passcnoty założone przez mężczyzn ,którzy to oto wymyślili że kobieta to dziwka ta która uprawia seks na lewo i prawo, że do ślubu musi być dziewicą.Prawa kobiet do lepszej pracy to tylko przykrywka do tego co napisałem wyżej.
Smiler zauważ ,że kobieta jest mistrzynią wpasowywania się w schemat powie się jej że trzeba iść na studia bo to wypada to pójdą wszystkie(widzisz jak lubią być zdominowane i sterowane).Zauważ też ,że to głownie faceci są kreatorami i innowatorami.Artyści naukowcy.Kobiety ,może odnoszą sukcesy ale nie dlatego że są takimi zabójczymi geniuszami tylko dlatego że są systematyczne poukładane i bardziej ambitne. Zauważyłem takie cechy na studiach a studiuję matematykę i 75% to faceci ,kobiety może mają piątki z kolokwiów ,ale powiem to tak jakbyś dał chłopcu klocki i powiedział mu zbuduj wieżę, i powiedział to samo dziewczynce , to dziewczynka najpierw popatrzyła by jak robi to chłopiec a dopiero potem by zbudowała.Brak im wyobraźni i mniejsza kreatywność(one muszą czuć dominację).Za to kobiety mają lepsze silniejsze odczuwanie emocji ,one lepiej czują daną osobę ,one lubią czuć!!!, dlatego wolą się raz po bzykać z murzynem bo wtedy to daje im dawkę emocji wow co ja robię to taki nie dobre mama mówiła co innego jej mózg kocha odczuwać takie uczucia jak podniecenie ,strach, żądzę seksualną.(a propos mulatki są nie złe 8-) )Dlatego tak dużo kobiet studiuje psychologię ,różnego rodzaju filologie.Nie przekładaj kobiety na LOGIKĘ!!!Bo zginiesz empatia, empatia...Dziwka to jest imię natury kobiety, tak samo jak drugie imię faceta to dziwkarz.PS:uważam ,że na świecie są inteligentne kobiety które się szanują bądź nie(ale to ich sprawa co robią ze swoim ciałem, a nie moja), kobiety ubierają wyzywająco nie dlatego że są puste tylko dlatego że chcą się PIEPRZYĆ!!! One też mają potrzeby SEKSUALNE!!!Spójrz np na Angeline Jolie , ostra wyzywająca bardzo seksualna charyzmatyczna ,ale na pewno nie jest głupia poczytaj sobie wywiady z nią.Smialer kobieta chce faceta , kobieta pragnie emocji.Obudź w sobie faceta instynkt...Święty Mikołaj nie istnieje....Co innego to związek ,tam od kobiety wymaga się wierności...
2 strony.
Nie mówię, że chcę ruchać bo ruchanie bez uczucia nie sprawia mi przyjemności takiej jak bym chciał ale chcę być tym gościem, nie wiem czy mnie rozumiecie. Ja rozumiem to doskonale mimo, że ciężko mi to opisać.
Chcę brać to co daje życie w tym momencie i mając luźniejsze podejście do seksu zamierzam korzystać z tego do czego mam dostęp xd Może jestem świnia 8D hmmm lepiej sie wtedy czuje  8D Doszedłem do tego za sprawą dziennika Damiana strona 4 8D

Szczerze to pewne kwestie tak mi kurwa weszły w głowę, są tak silne, że nie ma szans ich rozerwać od tak !! W moich krew zaczyna płynąć inna krew

Cytuj
przez Smiler z dziennika Smilera, strona 4.
Młody mężczyzna kieruje swój wzrok ku górze i widzi, że rozmawia z człowiekiem z plakatu reklamującego modne perfumy w towarzystwie dwóch pięknych blondynek w czerwonych sukniach.... odsyłam http://zyjwiecej.pl/index.php?topic=103.45
Chodzi o to, żeby przechodząc obok plakatu on się zastanawiał co to za gość, wow, charyzmatyczny, męski, zdecydowany, przystojny, wie czego chcę i jest stały emocjonalnie !! 

Cytuj
przez Smiler z dziennika Smilera, strona 4.
Rządają od nas szarmanckości i rycerstwa w zamian nie dając za wiele. Modele kobiet dzisiaj? Studentka, która coraz bardziej staje się synonimem słowa "kurwa" - dają na lewo i na prawo zwykłym frajerom, bo to lubią, aby po 25 roku życia zamienić się w potulne salonowe zwierzątko, które przecież tak bardzo kocha swojego misiaczka i tygryska. Pusta laleczka, która oprócz koksu i popularnych twarzy w klubie szuka również łatwej kasy - tania tandeta stworzona z rynkowej jakości ciuchów, która nawet nie potrafi ich dobrze dobrać... koniecznie w białych kozaczkach. "Singielki" obrażone na cały świat, które swoją nienawiść do mężczyzn często ubierają we wdzianko "feminizmu" i dziewczyny, które włóczą się po centrach handlowych robiąc lody dzianym kolesiom w zamian za ciuch.

Brak szacunku do siebie, brak chęci ciężkiej pracy = ładnie się ubrać i wymalować i czekać, aż "kupi" je jakiś chłopaszek.
- Najlepiej taki frajerek co to mu w życiu z dziewczynami nigdy nie szło to będę mogła go wiecznie oszukiwać i wciąż powtarzać, że go tak naprawdę kocham. Niech na mnie pracuje, ja muszę się bawić.

Co bardziej cwane jednostki kończą studia, olewają płeć brzydką i pną się po szczeblach kariery. A są to bardzo sprytne jednostki, które powoli wygryzają mężczyzn z "wiecznie ich" posad, powoli przejmują inicjatywę co nas wprawia w zdumienie i przerażenie, a że nie mamy jaj to reagujemy agresją, reagujemy "szklanym sufitem".

Chcą, żebyśmy je kochali, żebyśmy byli rycerzami, piratami zdobywcami i ramionami, w których wygaśnie całe zło, a łzy wsiąkną. Ale kiedy tylko pojawia się okazja zapominają o tym wszystkim, żeby się puścić z jakimś negrem (czyt. murzynem), albo turasem - to przecież egoztyka. I jeżdżą tabunami na wycieczki do Egiptu w poszukiwaniu swojego "habibi". I dają dupy na lewo i prawo w Anglii i innych krajach "zarobkowych", nic więcej jak "seksturystka", "łatwa sztuka", "zawsze pójdzie".

Nie ma już Polek - jest mutant wschodnioeuropejsko zachodni. Miks mitu o najpiękniejszych kobietach świata i wartości, które przyniósł ze sobą "wspaniały" zachód. Mieszanka tandetnych ciuchów z seksem za wartości materialne i wyższym wykształceniem. Erasmuski pieprzące wszystko co się rusza, które nawet nie potrafią zrobić jajecznicy.
i to co napisał Damian jest majstersztykiem boooo ja wiem i rozumiem co chcę osiągnąć w temacie ludzi i kobiet a zarazem kim chcę się stać ale teraz nie będę się w to zagłębiał. Czuje wiem i to mi wystarcza.

Dużo w tym tygodniu zrozumiałem, aczkolwiek za mało było ludzi. Wyluzowałem mimo, że mam w sobie ogromną potrzebę kontaktu z innymi  ;(

Rozwój osobowości
Już trochę czasu minęło od kiedy robię pewne rzeczy regularnie a jedną z nich jest pisanie dziennika. Wpływa na mnie to bardzo dobrze bo tak jak pisałem ostatnio, hartuje to mojego ducha. Stworzyłem ostatnio do drugiego dziennika, twarz, coś mega oryginalnego, postać z jednego z seriali i odpowiadając na komentarz zacząłem się zastanawiać nad tematem "historia kształtuje człowieka ".

Cytuj
Osobowość nie jest czymś człowiekowi danym od razu po narodzeniu, kształtuje się on właściwie przez całe życie. Można powiedzieć że człowiek rodzi się z pewnego rodzaju bazą jak temperament i inteligencja na bazie których w interakcji z czynnikami środowiskowymi kształtuje się osobowość. (oczywiście temperament i inteligencja też nie są zjawiskami czysto biologicznymi - są pewnego rodzaju potencjalnością a o tym na ile się ona zrealizuje decyduje środowisko).

Najbardziej intensywnie osobowość kształtuje się w okresie dzieciństwa oraz młodości. Tak więc osobowość jest wypadkową oddziaływania czynników społecznych, aktywności jednostki oraz jej cech biologicznych.

Teoretycy osobowości nawiązujący do podejścia materialistycznego uważają (niezależnie od różnorakich zapatrywań na bardziej szczegółowe zagadnienia dotyczące struktury rozwoju osobowości) sądzą iż tym co w głównej mierze kształtuje osobowość to aktywność jednostki - osobowość rozwija się bowiem w działaniu. W tym ujęciu osobowość jest wynikiem aktywności jednostki oraz warunków społeczno historycznych w jakich ta jednostka żyje.
czaicie? A ja to zaczynam odczuwać... wiecie jakie to jest zajebiste czuć rozwój osobowości ?  Głównie o to chodzi, że mam zdiagnozowane zaburzenia osobowości i w momencie gdy pewnych kwestii nie zauważam od jakiegoś czasu daję mi sporo satysfakcji, wkurwe satysfakcji i jeszcze trochę satysfakcji. Nie mówię, że ich nie ma, ale pewne zachowania które, przeszkadzały mi w życiu występują rzadziej, a jak wystąpią to wiem, że one występują ! I cały rozwój osobowości, całe to pisanie, ćwiczenie, robienie tego wszystkiego wpływa na mnie w sposób taki, że chcę więcej ale te myśli są tak logiczne i realistyczne, że wiem, że na wszystko jest odpowiedni moment, czas, praca, kontynuowanie i to będzie rosło, ja będę rosnąć. Logiczne i realistyczne jest zasiewanie, i pielęgnowanie a to robię cały czas a co wyrośnie chuj wie, ale już są małe kiełki.

Cytuj
Tak samo jest z tymi pięcioma cechami osobowości - każda z nich decyduje o innych rodzajach zachowań, natężenie cech stanowi o tym jaką osobowość uzyskamy.

Teraz pokrótce przedstawię każdą z tych pięciu cech.

Neurotyczność jest cechą odpowiedzialną za to jak sprawnie radzimy sobie z sytuacjami trudnymi, decyduje o podatności na takie emocje jak smutek czy lęk. Wysoki poziom neurotyczności może wpływać na trudności w adaptacji do zmieniających się warunków środowiska, może powodować trudności w radzeniu sobie ze stresem. Niski poziom neurotyczności pozwala lepiej sobie radzić ze stresem, sprzyja równowadze emocjonalnej oraz stabilnej samoocenie.

Z kolei ekstrawersja jest odpowiedzialna za intensywność relacji społecznych, nastawienie do innych ludzi oraz ogólny poziom energii, za gotowość do działania i podejmowanie różnego rodzaju aktywności oraz za poszukiwanie wrażeń. Biegunem przeciwstawnym do ekstrawersji jest introwersja. Introwersja przejawia się w skłonności do samotności, unikaniu zbyt dużej liczby kontaktów społecznych ograniczaniu stymulacji zewnętrznej.

Trzecia z cech- otwartość poznawcza wpływa na gotowość do zdobywania nowych doświadczeń, na gotowość do poznawania nowych i ich, koncepcji. Osoby o niskim poziomie otwartości są raczej konwencjonalne - trzymają się utartych szlaków.

Z kolei czwarta cecha ugodowość - znajduje swoje odbicie w nastawieniu do innych ludzi , w sposobie działania w środowisku społecznym. Wysoki poziom ugodowości łączy się z wysokim poziomem zaufania do innych ludzi, z zachowaniami prostolinijnymi a czasami także z gotowością do ustępstw i poświęcania się. Społecznie osoby takie są postrzegane jako życzliwe, jednoznaczne i przewidywalne - budują one wokół siebie atmosferę bezpieczeństwa. Natomiast osoby o niskim poziomie ugodowości traktują ludzi bardziej przedmiotowo - manipulują nimi i wykorzystują ich do osiągnięcia swoich celów. Charakteryzują się również brakiem zaufania do innych ludzi.

Ostatnia z cech - sumienność- pozwala przewidywać aktywność szkolną i zawodową. Wysoki poziom sumienności może być podstawą do przewidywania sukcesów zawodowych - przejawia się on bowiem poprzez odpowiedzialność, wytrwałość, rozwagę, a także uporządkowanie (czasem perfekcjonizm).

Z kolei niski poziom sumienności przekłada się na lekceważenie swoich obowiązków, nie przywiązuje uwagi do zobowiązań i pewnego rodzaju niedbałością i lenistwem.

Przedstawione powyżej wymiary osobowości są uniwersalne - posiada je każdy człowiek, a ich natężenie decyduje o niepowtarzalności (indywidualności ) jednostki (oczywiście indywidualność jednostki nie jest tworzona tylko przez natężenie tych pięciu wymiarów - decyduje o niej również wiedza czy doświadczenia życiowe).

I z czasem mam zamiar rozbić swoją osobę na cechy i nad nimi pracować konkretniej ;) Tu podkreślam!! Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę, Próbuję, szukam, sprawdzam testuje i to mi odpowiada, nic na siłę, nie katuje się i nie mam sobie za złe jak zawiodę! To już stan umysłu.

Cele z poprzedniego tygodnia:
Praca - Keep your craft and your skills strong  / Drugi dziennik.   :ok: :ok:
Basen/siłka - sport   :ok: :ok:
Ludzie ?? Randka? :>  :ok:

Cele na ten tydzień
Praca - Keep your craft and your skills strong  / Drugi dziennik.
Basen/siłka , odżywianie
Ludzie ?? Randka? :>
Plany finansowe, ćwiczeniowe, jedzeniowe, małe porządki










Zamykam oczy
https://www.youtube.com/watch?v=NPPIqC2oejE&index=7&list=PLW9gigOJ69ZUAXzRhWnB8gQEFaRG0g4tb
7
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Lipiec 16, 2018, 10:53:30 »
Hej ŻyjWięcej!

Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,


Ciężko mi się skupić na tylu rzeczach na raz. Praca, sport, ludzie, emocje. Zajmuje się jednym to zaniedbuje drugie i wtedy to drugie wypada mi z głowy na amen. W tym tygodniu jak i w sumie poprzednim i poprzednim był sport.. No zjebałem

Odwiedziłem rodzinę, dziadziusia który jest ze mnie wreszcie zadowolony i mimo, że nie wychodzę finansowo dobrze to powiedział żebym to kontynuował a z czasem zacznie się to spieniężać co dało mi dużego kopa :) Zostało mi to w głowie bo dziadek to uparty i mądry gość który ciężką pracą i uporem osiągnął wiele, ale najbardziej w nim lubie to, że jest zajebistym człowiekiem.

Z ludźmi w tym tygodniu to było tak 5/10. Randki nie było. Ale kontakt z tą dziewczyną jest. Ponad to były jeszcze w tym tygodniu jakieś bliższe kontakty co oczywiście dało mi takiej fajnej męskiej energii  :mwuahahaha:  Sprawdziłem się również jako kumpel i przyjaciel, wiem o tym! Nawet jeżeli ktoś tego nie docenia! WIem ile włożyłem w przyjaźń i koleżeństwo siebie !

Emocje, nastroje to jest kurwa tragedia, jestem totalnie rozjebany. Góry, dołki, energia, brak energii, śmiech, płacz, duma,
wstyd itd.

Z pracą tak średnio w tym tygodniu bo szefowej nie ma i nie ma też bardzo co robić. Ćwiczę w domu, wrzucam na forum zdjęcia ale za mało w tym radości, wypalenie :troll: Chce mi się robić, ćwiczyć ale efekt jest mało radosny mimo, że jest zrobione dobrze. Może tylko ja to tak odbieram.

Wciąż jest u mnie dużo chaosuuuu, być może tymczasowego ale pragnę pchać ten wózek dalej


Cele z poprzedniego tygodnia:
Praca - Keep your craft and your skills strong  / Drugi dziennik.  :ok: :ok:
Umówić się na psychoterapie.  :nieok:                     - kasaaaa
Basen/siłka - sport  :nieok: :nieok:
Ludzie ?? Randka? :>   :ok: :ok: :ok: :ok:


Cele na ten tydzień
Praca - Keep your craft and your skills strong  / Drugi dziennik.
Basen/siłka - sport
Ludzie ?? Randka? :>

www.youtube.com/watch?v=QXMUY4deXs0

https://www.youtube.com/watch?v=fQDEUU1lyZQ!!!!!!!
8
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Lipiec 13, 2018, 19:12:59 »
Wiesz co? Przynajmniej masz tak, że jesteś czegoś świadom - np. finansów. Inni ludzie by olali temat, ale ty swoją dojrzałością pokazujesz po prostu, że nie jesteś ignorantem. Nie ważne jak Ci życie dopiecze, masz świadomość, a to oznacza, że się będziesz uczył, A TO OZNACZA, że ciągle będzie lepiej!
9
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Lipiec 13, 2018, 08:36:17 »
PODSUMOWANIE CZERWCA 2018
09.07.2018



Czerwiec to miesiąc, który naprawdę dał mi kopa w dupę :). Miało miejsce kilka naprawdę istotnych dla mnie spraw, które traktuję jako plony tego, co robiłem od początku tego roku, a to bardzo(!) cieszy. W roku 2017 byłem mocno skupiony na sobie i (od)budowie tego, kim jestem jako człowiek i mężczyzna. Zmagazynowana siła i energia pozwoliły mi w 2018 zaangażować się w różnego rodzaju inicjatywy związane z ludźmi oraz organizacjami i w czerwcu widać tego efektu.

Najważniejsze, co miało miejsce, to kompletna rewitalizacja moich celów i projektów na ten rok - będzie to widać w sposobie, w jaki jest teraz ułożony dziennik. Wkręciłem sobie mocno zasadę Pareta i doszedłem do wniosku, że w życiu robię za dużo. Za dużo niepotrzebnych ruchów. Usiadłem i na spokojnie określiłem 3 podstawowe areny mojego życia:
1. Dieta (robienie soczków i koktajli) + Trening (treningi 3x w tygodniu) + Regeneracja (sen 23:00-7:00)
2. 3ssentialSkills (Sprawności Kluczow3) - wykłady na YouTube i recenzje książek (+ playlista "klasyki psychologii" w przyszłości)
3. Praca - rozwój w kierunku Scrum Mastera i metodyk zwinnych (agile)

To mnie bardzo odciążyło, a efektem tego jest reorganizacja celów oraz tego jak ułożony jest ten dziennik. Skupiam się jeszcze bardziej na konkretach oraz na tym, czego faktycznie chcę od życia:
1. Schudnąć, być sprawnym i dobrze wyglądać
2. Prowadzić i rozwijać inicjatywę 3S
3. Pracować w taki sposób (w takim zawodzie), który będzie dawał mi godne pieniądze i - przede wszystkim - satysfakcję!

Tak mi dopomóż Bóg!


Należę do Ciebie (OFFICIAL) - Mocni w Duchu & Młodość
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=23N-gFEJJ5g" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=23N-gFEJJ5g</a>


SPIS TREŚCI:

CELE/PROJEKTY
- Do końca 2018 przeprowadzić 4 wykłady z serii 3ssential Skills
- Do końca 2018 odłożyć łącznie 7.000zł
- Do końca 2018 zaliczyć 10 sesji psychoterapii

RDZEŃ
- 4 Elementy (Duch, Umysł, Serce, Ciało)
- Role Społeczne (Lider, Intelektualista, Sportowiec + PUA, Ogniwo Rodziny, Przyjaciel)
- Materialność
- (Wszech)Świat
- Bóg

INNE

PODSUMOWANIE






***






CELE/PROJEKTY

1. DO KOŃCA 2018 PRZEPROWADZIĆ 4 WYKŁADY Z SERII 3SSENTIALSKILLS :ok:
BENG!!! UDAŁO SIĘ!!! Dnia 13.06. (środa) poszedł ostatni wykład!!!


Damian Borowski / Smiler (3ssential Skills) - Zarządzanie Sobą w Czasie (s01e04)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=W5XUSgzttUg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=W5XUSgzttUg</a>


I tym pięknym akcentem mogę powiedzieć, że wywiązałem się z tego celu w sposób idealny! Zakończenie najmocniejsze - wykład o produktywności i Damianek całość zmieścił w 90min. O TO CHODZI!!! To jest to!!! Profesjonalizm, kurwa xD!!!

Jestem z siebie bardzo zadowolony, bo mam już komplecik pierwszej serii mojego "rozwojowego serialu"! Dokładnie tak! Planuję 7 sezonów, każdy po 17 wykładów. Zrobiłem pierwsze 4 odcniki z sezonu s01, więc "czuję krew" i idę za ciosem.

Z premedytacją zresztą nie ustawiałem sobie celu na 7-8 wykładów, bo to by oznaczało zbyt duże parcie i mógłbym tym zrazić do siebie ludzi. Oznaczałoby to też, że gdyby wykłady nie wypaliły mi w okresie marzec-czerwiec, to miałbym pozamiatane. A tak - zostawiłem sobie przestrzeń i zrobiłem na luziku 4 bardzo dobre wystąpienia z prezentacjami... a w październiku wracam na scenę i zrobię ich więcej (dokładnie tak, jak uczę 8) ). Teraz każdy dodatkowy wykład będzie jeszcze bardziej mnie uskrzydlał!!!

IIIIIIIIIIIIIIIHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!

***

A tak z bardziej przyziemnych spraw, to doszedłem do wniosku, że muszę zacząć chodzić na różnego rodzaju prezentacje wykładowe, żeby się uczyć poprzez obserwację. Sytuacja nadarzyła się idealna, bo 27.06.2018 był w Polsce Mark Kozak-Holland (Project Manager, autor serii książek "Lessons from History"), który zrobił wykład o tym jakim to zwinnym (agile'owym) Project Managerem był Churchill.




Sama prezentacja była super, a wykładowca definitywnie stanął na wysokości zadania i dlatego wyszedłem tam z trzema ważnymi wnioskami:

1. Dobrze, że robię krótkie nagłówki slajdów
Ta prezentacja miała w nagłówkach (tytułach) slajdów całe zdania. Nie byłem w stanie słuchać i czytać jednocześnie. Umocniłem się w przekonaniu o tym, żeby robić zdawkowe tutyłu (góra 2-3 słowa)

2. Muszę dodać numery slajdów oraz ich ilość (np. 51/77)
Pod koniec wykładu chciałem wiedzieć "ile jeszcze" niczym osioł ze Shreka:




To dało mi do myślenia! Gdyż pomimo faktu, że zawsze robię wstęp-rozwinięcie-zakończenie, każdą część wyraźnie oddzielam to i tak warto dać widzom jeszcze jedną informację zwrotną na temat tego, w którym momencie wykładu konkretnie jesteśmy.

3. Obrazy to podstawa!
Patrząc na prezentację Marka tylko czekałem na kolejne obrazki, które odzwierciedlałyby to, o czym mówi. Tekst był ważny, ok, ale to jednak obrazy robiły najważniejszą robotę - jego były naprawdę świetne. Muszę nadal trzymać się tego, aby prowadzić prezentacje na co najmniej takim samym poziomie wizualnym jak do tej pory!

+ Punkt bonusowy
Umocniłem się w przekonaniu, że tekst w slajdach musi się pojawiać i rozwijać wraz z mową, a nie być od razu wyświetlanym - tym sposobem budujemy suspens. U mnie na wykładach jest tak, że jak mam np. 7 punktów, to odpalam pierwszy, opowiadam, odpalam drugi itd. U Marka było tak, że od razu wyświetlał slajd ze wszystkimi punktami - doprowadzało to do tego, że czytałem o czym będzie mówił, a później "nudziłem się" i miałem wrażenie, że "czekam" na mówcę, żeby mnie dogonił, gdyż ja już "skończyłem".

Wszystkie lekcje bardzo wartościowe.

***

W kwestii treningów pod moje wykłady, na spotkaniu Toastmasters miałem szansę wygłosić swoją #3 mową pt. "Odwaga bycia sobą". Była ona przygotowana na ok.15-20min przed startem spotkania. Pomyślałem sobie "raz kozie śmierć" i doszedłem do wniosku, że otworzę się przed ludźmi i opowiem o swoich problemach (a tutaj pisanie mojego Dziennika Rozwoju Osobistego okazało się niezastąpioną pomocą). Oto jak ocenili mnie inni Toastmasterzy:

Cytuj
Cytuj
Co Ci się podobało?
Intencja, przekaz, odwaga i otwartość

Co mógłbym poprawić?
-


Cytuj
Co Ci się podobało?
Ciekawy temat, otwartość
płynna mowa, umiejętność śmiania się z siebie, osiągnięcie celu

Co mógłbym poprawić?
-


Cytuj
Co Ci się podobało?
Spójność, spokój, mowa
/nie mogę się rozczytać :P/ merytoryczną
autentyczność, optymizm
- ZAINSPIROWAŁEŚ MNIE! ;-)

Co mógłbym poprawić?
-


Cytuj
Co Ci się podobało?
PROFESJONALISTA :) WIDAĆ, ŻE MASZ
OGROMNE DOŚWIADCZENIE; ŚWIETNIE PORUSZASZ SIĘ NA
SCENIE I KONTAKTUJESZ Z PUBLICZNOŚCIĄ

Co mógłbym poprawić?
WIĘCEJ KONTAKTU WZROKOWEGO Z
PUBLICZNOŚCIĄ -> CZASAMI WZROK UCIEKAŁ W PODŁOGĘ


Cytuj
Co Ci się podobało?
Temat, otwartość, porównania,
język, płynność, budowa

Co mógłbym poprawić?
Ruch (całego ciała), momentami
mówiłeś szybko i niewyraźnie


Cytuj
Co Ci się podobało?
Nie wierzę, że ta mowa
była przygotowana w 20min :)

Co mógłbym poprawić?
Można lepiej wykorzystać przestrzeń sceny


Cytuj
Co Ci się podobało?
Twoja odwaga. Wystąpiłeś bez
przygotowania. Dodatkowo duży plus za
aspekt osobisty, to że pokonałeś swoje
słabości. Podobała mi się płynność,
lekkość wypowiedzi

Co mógłbym poprawić?
Bez uwag

Brawo TY!


Cytuj
Co Ci się podobało?
To było ponadprzeciętne.
Popłakałem się. Gratuluję odwagi i życzę Ci
owocnej terapii. Jesteś świetnym mówcą.

Co mógłbym poprawić?
-


Kilka dni później, na 6. urodzinach mojego klubu Łódź Toastmasters (sobota, 30.06.2018), wygłosiłem kolejną mowę pt. "Czego nauczyłem się po 6 miesiącach w Toastmasters", w której opowiedziałem o tym, że:
- "Raz kozie śmierć" - żeby wygrać, trzeba grać
- "Z pustego nawet i Salom nie naleje" - trzeba wiedzieć o czym chce się powiedzieć
- "Mowa jest srebrem, a milczenie złotem" - trzeba wiedzieć, gdy się zamknąć :P
... niestety ewaluacji nie pokażę, bo mowa miała miejsce na urodzinach klubu i spotkanie było bardziej nieformalne xD

Dodatkowo:
- dnia 14.06. przeprowadziłem swoją pierwszą ewaluację (mowa "Mała Czarna" koleżanki Agnieszki)
- dnia 21.06. pierwszy raz pełniłem funkcję Gramatyka
- dnia 28.06. pierwszy raz pełniłem funkcję Głównego Ewaluatora
To, oraz zostanie Vice Prezesem ds. Członkostwa (o czym za chwilę), dało mi naprawdę duży kopa na rozpęd w tej organizacji z czego cholernie się cieszę ;)!

Tak wyglądają moje role podczas spotkania w Toastmasters:
Toastmaster wieczoru
Główny Ewaluator :ok:
Chronometrarzysta :ok:
Kontroler Płynności :ok:
Gramatyk :ok:
Ewaluator mowy :ok:
Mistrz Gorących Pytań



2. DO KOŃCA 2018 ODŁOŻYĆ ŁĄCZNIE 7.000zł

Książka Michała Szafrańskiego "Zaufanie. Waluta przyszłości" bardzo mnie wciągnęła. Tak bardzo, że przestałem czytać "Finansowego Ninję" :P. Niestety w czerwcu z czytaniem poszło mi kiepsko i żadnej książki w tym miesiącu nie skończyłem.

Równie problematyczne okazało się spięcie czerwcowego budżetu i musiałem ruszyć swój bufor.

Cytuj
Bufor to 300zł, które trzymam w puszce i które biorę właśnie w trudnych sytuacjach (czyt. pod koniec miesiąca), gdy brakuje mi np. na zakupy

Z tego też względu czerwiec zakończyłem z kwotą -26,91zł. Niedobrze.

Niedobrze, bo zauważyłem, że zbyt poszalałem w kwestii jedzenia na mieście: "tam hamburger, tu droższe picie do obiadu" i nagle robi się (nie)ciekawa sumka. Tu jest pole do poprawy :)

Za to udało się w czerwcu odłożyć 400zł, więc było to dużo więcej niż zazwyczaj. Oznacza to jedno - została mi tylko jedna wpłata na konto, żeby zrealizować swój cel.



3. DO KOŃCA 2018 ZALICZYĆ 10 SESJI PSYCHOTERAPII

Jest to nowy cel, który powstał na bazie doświadczeń z pierwszego półrocza 2018, a który jest zamienionym celem związanym z odchudzaniem. Jak pisałem wyżej - zrozumiałem wiele spraw i teraz priorytetowe jest przepracowanie pewnych tematów (z dzieciństwa), bo inaczej po prostu nie schudnę. Wiem o tym, czuję to. Z tego względu będę tu pisał o sesjach, ale również i o zdrowiu, bo to, że priorytetem jest umysł, nie oznacza, że należy zaniedbać ciało ;)

Pierwsza sesja zaliczona (ta z maja). Teraz czekam na końcówkę lipca, żeby się skontaktować z moją p. psycholog, bo ma urlop. Spoko. Jest dobrze :)

sesja #1 :ok:
sesja #2
sesja #3
sesja #4
sesja #5
sesja #6
sesja #7
sesja #8
sesja #9
sesja #10

Dieta i sport ok. W czerwcu na siłowni szło mi średnio. Wkradła się monotonia. Spróbowałem też ćwiczyć 4x w tygodniu (poniedziałek, wtorek, czwartek, piątek), ale nie podziałało. Za to poszedłem w drugą stronę - zrezygnowałem z dużej ilości ćwiczeń na rzecz zrobienia ich prawidłowo (seria rozgrzewkowa + 5 serii właściwych) z dodatkiem brzucha (elementy z P90X + plank) oraz lekkim rozciąganiem na koniec treningu:

Poniedziałek: 2 ćwiczenia na klatkę + 1 ćwiczenie na biceps + brzuszek + rozciąganie
Środa: 2 ćwiczenia na plecy + 1 ćwiczenie na ramiona + brzuszek + rozciąganie
Piątek: 2 ćwiczenia na nogi + 1 ćwiczenie na triceps + brzuszek + rozciąganie

Ktoś by powiedział, że mało, ale to dlatego, że zrozumiałem po co chodzę na siłownię. Wcześniej na nią chodziłem, by schudnąć. Teraz, gdy zmieniłem kurs z "zarzynania się" sportem i dietą na psychologa, siłownia jest w ramach ruchu i gimnastyki. Nie chcę zdziadzieć 8D. Poza tym zaczynam kłaść większy nacisk na jakość tych mięśni - one muszę być ZDROWE, żeby zdrowo rosły, a to oznacza, że trzeba je porozciągać, pomasować, popieścić i podotykać <3 ^_^ :ioi: ;D






***






RDZEŃ

4 ELEMENTY

Nie znajduję żadnych wydarzeń, które w znaczący sposób mnie uduchowiły lub sprawiły, że zacznę inaczej myśleć. Stało się za to coś niesamowitego w kwestii emocji - byłem na koncercie DJ Hazel'a, który odbył się w Łodzi w ramach Juwenaliów 2018.




Było kapitalnie! Szalałem jak pojebany ;D! Skakałem, bawiłem się. Było bosko ^_^!!! Standardowo ode mnie:


DJ Hazed - Weź Pigułkę
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=YU6BfPPusG4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=YU6BfPPusG4</a>


W kwestii rozwoju fizycznego mogę napisać, że 30.06.2018 odbyła się impreza urodzinowa klubu Toastmasters Łódź, na której pograliśmy z chłopakami w piłkę. I wiecie co? Myślałem, że jak się nie grało parę lat, to będzie się tak sprawnym jak kiedyś (poza tym chodzę na siłownię c'nie?). Myliłem się. W trakcie gry wywróciłem się i coś mi w plecach jebło. SKS :( ... Mam tylko nadzieję, że jak będę pisał podsumowanie lipca, to będzie po sprawie, ale póki co, siłowni muszę powiedzieć "chciałbym, ale nie mogę" :(



ROLE SPOŁECZNE

Jest wiele sukcesów w kwestii mojej roli Lidera w arenie mojej inicjatywy Sprawności Kluczow3 (3ssential Skills). Przede wszystkim na mój kanał 3S wpadł ostatni wykład z czterech planowanych na ten rok. Najprawdopodobniej w październiku startuję z kolejnymi, więc zrobię 200% normy :)!

Udało mi się również ogarnąć nową domenę dla tej inicjatywy - http://sprawnoscikluczowe.pl[/b]]http://sprawnoscikluczowe.pl. Stara domena nadal działa, ale ta jest dużo bardziej atrakcyjna. Zdecydowałem się na ten ruch dlatego, że na szkoleniu - o którym piszę niżej - gdy powiedziałem, że prowadzę vloga, zadano mi pytanie:
- Damian, jak Cię można znaleźć?
I wtedy do mnie dotarło, że ciężko mi dać namiary. Co to oznacza? Że w sali, której było kilkanaście osób, a ja miałem szansę dać im możliwość dotarcia do mojego kanału, nie byłem w stanie tego zrobić.

Teraz domena przekierowuje na mój kanał na YT. Co więcej! Zrobiłem serię takich przekierowań do konkretnych fragmentów moich wykładów, żeby móc kogoś odesłać do danej części. Wszystkie dostępne są pod http://sprawnoscikluczowe.pl/spistresci[/b]]http://sprawnoscikluczowe.pl/spistresci. Pomysł jest świetny i myślałem, że wpadłem na niego sam, aby po chwili zorientować się, że tak naprawdę taką strategię zastosował u siebie w książce o zaufaniu Michał Szafrański. Michale - dziękuję ;)

Wyklarował mi się już obraz strategii na budowanie mojej inicjatywy i społeczności, która wokół niej wyrośnie. Oto krótki plan:

Etap 1
Robię wykłady, buduję społeczność wokół wykładów. Forma wykładów jest następująca (każdy wykład składa się z 4 części)
- 2 pierwsze części (45min)
- przerwa - networking (do 30min)
- 2 ostatnie części (45mi)
Cel: zebrać wokół siebie grupę ludzi oswojonych z 3S

Etap 2
Do wykładów dodaję spotkania społeczności o charakterze warsztatowo-szkoleniowym. Odbywać się one będą raz w miesiącu w sobotę w porannych godzinach. Start społeczności planuję tak na 2019/2020r. Dodatkowo w tym okresie chciałbym zrobić konferencję.
Cel: zbudować z tych ludzi tętniącą życiem Społeczność Ludzi Żyjących Aktywnie oraz stworzyć miejsce pracy dla świetnie działających łódzkich organizacji :)

Etap 3
Ogarniam wdrażam w tę społeczność grę 3S. IHA!!! Rozważam również alternatywę w postaci zebrania grupy osób, którym chce się żyć i rozwijać i wdrożenia gry 3S właśnie w tę ekipę - wtedy ten etap szedłby równolegle z poprzednim... ale to wszystko "wyjdzie w praniu".
Cel: Reaktywacja PonadPrzeciętnych, wdrożenie w społeczność gry 3S :jupi:

***

Moja rola Lidera to nie tylko 3S, ale również Toastmasters. I z tą organizacją jest związana bardzo miła informacja. Otóż dnia 07.06.2018 zostałem wybrany Vice Prezesem ds. Członkostwa (Vice President Membership - VPM) na kadencję VII-XII 2018 :)! Jestem w zarządzie ^_^!!!




Dnia 20.06. mieliśmy bardzo owocne spotkanie zespołu. Takie spotkanie, których mi bardzo brakowało! Cieszę się jak dzikus, a jako VPM mam świetne pomysły networkingowe na to jak onboardować nowe osoby ;)

***

Zawodowo chcę zostać Scrum Masterem, więc udało mi się wkręcić na szkolenie z dnia 04.06.2018 prowadzone przez Scrumvival - http://scrumvival.com/, a konkretniej to Radosława Lonta i Bartka Janowskiego. Szkolenie było dla mnie bardzo przydatne i "otworzyło" mi w głowie kilka okienek ;)



Smilerek gdzieś tam z tyłu coś kombinuje



Prezentacja ładnie obstrzyżonej bani xD



Mówię. To musi być coś ważnego, że aż tak mnie zaangażowało ;D



Raczę uśmiechę. Proszę, częstujcie się :P


Co dalej? Tego samego dnia, gdyż powyższe szkolenie trwało od 8:00 do 16:00, udałem się na szkolenie o Scrum Masterze organizowane przez Zwinną Łódź. Idealnie. Cały dzień z ideą Scrum Mastera!



***

W roli Intelektualisty, Sportowca, PUA (Pick Up Artist... a dla mnie Partner, Uwodziciel, Amant xD) i Ogniwa Rodziny nie odnotowałem żadnych spektakularnych sukcesów. Za to w roli Przyjaciela udało mi się:
- wpaść na ślub koleżanki z pracy - 01.06.2018 (to było miłe :) )
- odwiedzić mojego "starego przyjaciela", Poznańskiego, na Cmentarzu Żydowskim w Łodzi (03.06.2018)
- poszaleć na grilu i ognisku z bardzo(!) świetną ekipą na urodzinach Toastmasters (30.06.2018)



MATERIALNOŚĆ
Nic se nie kupiłem.


(WSZECH)ŚWIAT
Nic nie zwiedziłem.


BÓG
A Bóg mnie kocha... a ja Boga <3 ^_^!!!

PS
Wierzę, że wszystko ze mną będzie dobrze...






***






INNE

Jak już zdążyliście zauważyć - przeprowadziłem małą rewitalizację celów u mnie w dzienniku. Bardzo się z tego powodu cieszę, bo zmienił mi się również układ wpisów. Teraz uważam je za bardziej przejrzyste i konkretne. Koncentrują się na najważniejszych i najbardziej istotnych sprawach związanych z tym, co chcę (z)zrobić w życiu :).

Z innych działań związanych z efektywnością mojej pracy to wprowadziłem w swoje życie metodologię scruma i kanbana, o której mówiłem na wykładzie :). Wszystkie cele roczne wrzuciłem w tzw. backlog w postaci kartki z listą zadań na 2018. Obcenie raz na 2 tygodnie siadam i rozliczam się z minionych dwóch tygodni i planuję kolejne dwa.

Ah! I jeszcze jedno! WRESZCIE skończyłem swoje giga-porządku w kawalerce. Stało się to 23.06.2018 i trwało równe dwa miesiące!!! JESTEM STRASZNIE SZCZĘŚLIWY. W moim kochanym domku znów panuje harmonia ^_^ <3

Co więcej! Trafiłem na takie nagranie na YT:


Ennja - Mirrors
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=8Au_eYok7kE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=8Au_eYok7kE</a>


... i napisałem po nie tekst o męskości. Jest moim zdaniem takim kozakiem, że sam się zdziwiłem, że coś takiego potrafię stworzyć. Tekst jest tak napisany, że opisuje cały cykl życia mężczyzny i każdy facet może palcem wskazać wers, w którym się obecnie znajduje (i problemy, z którymi się zmaga). Boże, daj mi szansę, abym mógł to kiedyś nagrać!!! Thinker - obyśmy razem to wyprodukowali :ioi:






***






PODSUMOWANIE

To był naprawdę dobry i syty miesiąc! Miało miejsce wiele ważnych wydarzeń, które popchnęły mnie do rozwoju na wielu polach. Szczególnie zadowolony jestem z tego, w jakim kierunku idzie 3S oraz jak udało mi się siebie zorganizować (rewitalizacja celów, scrum w życiu, nowy układ w dzienniku [aż chce się w nim pisać]) jak i gdzie zmierzam ze swoją karierą :)

AMEN!
10
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Lipiec 12, 2018, 10:57:03 »
Ciekawe doświadczenie. Przynajmniej wiesz, że czegoś się robić nie opłaca. Pytanie ode mnie - jaki cel/sens ma pisanie tego (i/lub tego drugiego) dziennika dla Ciebie?
Ten dziennik piszę bo hartuje mojego ducha i czy mi wierzysz czy nie ale zbieram małe korzyści ! Uczy mnie cierpliwości, konsekwentności, spokoju i otwartej głowy. Tak jak kiedyś pisałem, tutaj widzę wszystko czarno na białym, ile mówię, ile robię, ile zbieram.
Ponad to daje sobie pewne zobowiązania z których staram się wywiązywać a mają one większą moc jeżeli są napisane tutaj. Wiadomo jest różnie ale będzie lepiej i lepiej. Dużo by pisać.

Drugi dziennik jest z moją twórczością bo czuję, że to jest ten moment i powinienem cisnąć ostro. Tam nie piszę, tak pokazuje tylko swoją pracę. Jest ciężko, bo pracuję więcej ale muszę spróbować czy ma to jaki kolwiek sens, wstawiania czegoś codziennie i tak dalej. Wierzę, że za rok ostrej pracy ludzie będą się do mnie odzywać w sprawie zamówień. Sprawdzam i testuje.

I jakie efekty?
Zastąpione pracą albo szukam innych możliwośc np gdzieś wyjść, takie fajne naturalne myśli :)

A to zdanie akurat cieszy, bo pokazuje w fajny sposób kwestie przyczynowo-skutkowe.
No niestety żyję w bańce która pęknie któregoś dnia

Spoko, wyluzuj. Nic na siłę ;)
<3  <3  <3  <3  <3  <3  <3  <3  <3
Strony: [1] 2 3 4 ... 10