Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 ... 10
1
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Maj 20, 2018, 16:02:02 »
Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,

Pozytywy :  Przepracowałem cały tydzień od pn do pt, bardzo pożytecznie i satysfakcjonująco (zazwyczaj wtorek,
                  środę nie pracuję)     
                  Zrobiłem w pracy od zera do końca model statku który został sprzedany za 450 zł     
                  Odłożyłem 100 zł z poprzedniego tygodnia
                  Zrobiłem poza pracą kolejnę sztukę (narazie nie mówie czego) które chciałem sprzedawać, ale wyszło
                  kiepsko i odchodzę od tego ponieważ jest za droga produkcja jednej sztuki jako nauka/próby.
                  Ogarnąłem pokój, każdy zakątek wraz z przestawianiem mebli i łóżka (choć teraz jak patrzę jest tak
                  5/10  :troll:)
                  Odwiedziłem ogrody z 20 km od mojego miejsca zamieszkania, byłem sam, było dziwnie, miejsce
                  piękne, ogromne.
                  Czułem się dobrze, jednakowo, bez żadnych skoków i spadków formy
                  Odstawiłem wszystkie leki
                 

Negatywy : Weekend totalna klapa,
                  Słaba komunikacja z szefową...
                  Kontakty towarzyskie ;(
                  Wciąż sporo kompa, może nie w tygodniu ale wczoraj przeszedłem samego siebie...
                  Trochę odszedłem od kalendarza i nie zwracałem uwagi na cele ;/ przez co zrobiłem mniej niż chciałem

https://www.youtube.com/watch?v=o7ShkcqU35U



No i tak mnie naszło właśnie względem tego, co piszesz, że jedna z podstawowych zasad motywacji brzmi: ROŚNIE TO, CO PODLEWASZ!!!

Skupiasz się na swoich mocnych stronach i to jest dobre. Ja bym wypierdolił myślenie o tym, co zjebałem, bo na dłuższą metę to nic nie da. Za każdym razem znajduj pozytyw, a później tych pozytywów będzie więcej i więcej i w końcu "wyprą" te negatywy ;).

PS
W tym tygodniu byłem pierwszy raz w życiu u psychologa. Było fajnie. Dołączam do klubu czubów xD. Czuję, że otwieram sobie nowy rozdział w życiu ;)!

Dzięki Damian. Powoli do przodu, Z tymi negatywami jest tak że lubię wiedzieć i widzieć co zjebałem, może na dłuższą metę to nic nie da ale spróbuję tak jak to zacząłem.

Czuby górą! 8D
                   
2
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Maj 13, 2018, 21:59:25 »
PODSUMOWANIE MARCA 2018
13.05.2018



Marzec to wreszcie zwieńczone wspaniałym sukcesem zwycięstwo! UDAŁO MI SIĘ POPROWADZIĆ SWÓJ PIERWSZY WYKŁAD PO WIELU LATACH i okazuje się, że wyszło super! Bez większego gadania - oto otwarcie wykładowej części mojego systemu "Sprawności Kluczow3"

Psychologia Szczęścia. Czym jest szczęście i jak znaleźć sens życia? (s01e01)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=xIaMWaFpGOw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=xIaMWaFpGOw</a>

SPIS TREŚCI:
- CELE/PROJEKTY
- STAŁE DZIAŁANIA
- CELE/PROJEKTY DRUGOPLANOWE
- 4 ELEMENTY (JA) + ROLE SPOŁECZNE+ BÓG I (WSZECH)ŚWIAT
- PODSUMOWANIE






***






CELE/PROJEKTY

1. CIAŁO - DO KOŃCA 2018 SCHUDNĄĆ 10kg

Dieta: W marcu wymyśliłem, żeby w soboty robić "4-godzinny ogar", a więc ogarnięcie zakupów spożywczych, mięsnych i warzywnych, ogolenie się, ogarnięcie mieszkania itd. Celem było to, żeby jak najszybciej mieć wolne. Trochę podziałało, jednak przyszłe wydarzenia pokazały, że lepiej rozkładać takie rzeczy na tydzień, żeby w sobotę móc po prostu odpoczywać :)

Trening:Cały czas trenowałem, ale miałem bardzo dużo różnego rodzaju przerw i wyłomów z treningów.

Regeneracja: Z kładzeniem się spać przed 0:00 było różnie, ale jakoś dawałem radę. Na sauny chodziłem regularnie.

***

Podsumowując: Ten miesiąc był ciężki, bo jeszcze słońca nie za bardzo było widać, a ja już nie miałem siły, żeby funkcjonować. Poza tym nie przestawiłem się z zimy na wiosnę, bo jej nie było za bardzo widać :(



2. SERCE - DO KOŃCA 2018 PRZEPROWADZIĆ 4 WYKŁADY Z SERII 3SSENTIALSKILLS

Dnia 06.03.2018 zrobiłem prezentację na temat szczęścia dla SSPŁ (Samorządu Studenckiego Politechniki Łódzkiej). Wygląd prezentacji było o niebo lepszy, a na ich projektorze obraz to była prawdziwa żyleta! Tego samego dnia dostałem od nich ZIELONE ŚWIATŁO :jupi: :jupi: :jupi: !!!

Dzień 14.03.2018 (środa) przejdzie u mnie do historii, albowiem tego dnia poprowadziłem wykład "Psychologia szczęścia. Czym jest szczęście i jak znaleźć sens życia?", który poszedł mi dobrze! Może nie rewelacyjnie, ale prawidłowo! Zaczynam się rozpędzać! Wcześniej oczywiście byłem u fryzjera, więc chociaż od klatki w górę dobrze wyglądałem xD


WRACAM DO GRY!!! JEAH, BABY!!!

Poza tym wykład ten był "wymodlony" ;D! Przez cały czas byłem z Bogiem i wiem, że Bóg był ze mną 8)... i gdy po całym wykładzie, zmęczony jak pies, poszedłem na małe zakupy w sklepie zapłaciłem równe 7,77zł 8)

Kilka dni później, bo 18.03.2018 (niedziela) wykład wpadł na YouTube!


IIIHAAAAAAA!!!

Dieta: Jeśli zaś chodzi o dietę serca w tym aspekcie, to wziąłem się za siebie! Efekt? Zacząłem chodzić na spotkania "Zwinnej Łodzi" - organizatorów wydarzeń związanych z agilem i zarządzaniem projektem. W tym samym tygodniu, w którym był mój wykład, ja byłem na spotkaniu dotyczącym rozwiązywania konfliktów:


Dwa tygodnie później byłem na szkoleniu z "OKRów".

Trening: 3 dni po "OKRach" pierwszy raz w ogóle w Toastmaster pełniłem swoją rolę na spotkaniu (chronometrażysta).

Regeneracja: Niedziele Damianka weszły na grubo ;)

***

Podsumowanie: Z punktu widzenia moich własnych osiągnięć względem celów rocznych był to bardzo(!) dobry miesiąc! Wreszcie ruszyłem z wykładami i jest petarda!



3. UMYSŁ - DO KOŃCA 2018 ODŁOŻYĆ ŁĄCZNIE 7.000zł

Dieta:Nie przeczytałem nic w związku z finansami :P

Trening:W marcu odłożyłem ponad 500zł i bardzo mnie to cieszy! Jest to również pierwszy miesiąc w 2018 roku, w którym zacząłem i skończyłem "na plusie" ;)! Budżet spięty, że aż miło!

Regeneracja: Niedziele jak wyżej ;)

***

Podsumowanie: Pod względem finansowym bardzo dobry miesiąc ;)!






***






STAŁE DZIAŁANIA

1. CODZIENNIE GORLIWIE SIĘ MODLIĆ
Modliłem się do Boga. Szczególnie o to, żeby schudnąć, ale jeszcze nie docierało do mnie to, co dotarło do mnie w kwietniu ;)


2. SKUPIĆ SIĘ NA SOBIE I DZIAŁAĆ NAJPIERW DLA SIEBIE
No raczey, że sukces 8D


3. TAŃCZYĆ DRUM'N'BASS!!!






***






CELE/PROJEKTY DRUGOPLANOWE

1. ZROBIĆ FORMACIK KOMPUTERKA
Zacząłem w końcówce miesiąca realizować ten punkt, ale jeszcze nie skończyłem.


2. ODBYĆ W MARCU I WRZEŚNIU 2018 WIZYTĘ KONTROLNĄ U STOMATOLOGA
Jajks :(


3. PRZECZYTAĆ 10 KSIĄŻEK
Nie zakończyłem czytać żadnej książki :(


4. NAUCZYĆ SIĘ TAŃCZYĆ D'N'B


5. ZROBIĆ SWOJĄ BLUZĘ
In progress...






***






4 ELEMENTY (JA) + ROLE SPOŁECZNE + BÓG I (WSZECH)ŚWIAT

DUCH
Duchowo jakoś za specjalnie się nie rozwinąłem. Trochę może. Chociaż z drugiej strony - mogło się zacząć w marcu 2018 coś, co powoli będzie drążyło temat :)


UMYSŁ
Żadnych skończonych książek, bez nadzwyczajnych osiągnięć.


SERCE
Kumpel z pracy podesłał mi kiedyś dobre ćwiczenie, więc postanowiłem je tutaj zrobić (tłumaczenie będzie z google translate)!

Cytuj
Cytuj
1. Be aware whenever you find yourself thinking or saying to yourself or others ‘I am…’. For example, ‘I am… lonely/depressed/anxious/afraid/ angry/bitter/worthless/trapped/frustrated/resentful/ashamed/unworthy/ugly/unloved/guilty/bad/mad, a failure etc.

1. Bądź świadom, ilekroć myślisz lub mówisz do siebie lub innych "Jestem ...". Na przykład: "Jestem ... samotny / depresyjny / lęk / przestraszony / zły / bezwzględny / uwięziony / sfrustrowany / urażony / zawstydzony / niegodny
Ok, jestem. Lecimy dalej ;)
 

Cytuj
2. Fill in the blank from the words ‘I am …’ with your own choice of negative words.

2. Wypełnij puste pole od słów "Jestem ..." z własnym wyborem negatywnych słów.
Jestem gruby :(



Cytuj
3. Now replace the word ‘am’ with the words ‘feel’ and ‘think’ and say to yourself ‘I feel ... and think I am …’ [fill in your own words]. Do not follow the words ‘I feel…’ with an emotional label but with a description of your direct bodily sensation of the feeling. Example: “I feel a fluttering in my chest which makes me think I am ‘anxious’.”

3. Teraz zastąp słowo "am" słowami "czuć" i "myśl" i powiedzieć sobie: "Czuję ... i myślę, że jestem ..." [podaj własne słowa]. Nie stosuj słów "czuję ..." za pomocą emocjonalnej etykiety, ale z opisem bezpośredniego odczucia cielesnego tego uczucia. Przykład: "Czuję trzepotanie w klatce piersiowej, co powoduje, że myślę, że jestem" niespokojny "."
Czuję problem ze sprawnym poruszaniem się i aktywnością, co sprawia, że myślę, że jestem gruby.



Cytuj
4. In order not to identify with your feelings and thoughts now remove the word ‘I’. Rather than saying to yourself ‘I feel …’, ‘I think …’ or ‘I am…’ say ‘There is an awareness of feeling… which makes me think I am…’ [fill in your own words]. Again, do not label the feeling as an emotion but describe how you feel it as a bodily sensation.

4. Aby nie utożsamiać się z uczuciami i myślami, usuń teraz słowo "ja". Zamiast mówić sobie: "Czuję ...", "Myślę, że ..." lub "Jestem ...", powiedz: "Istnieje świadomość uczuć ... co sprawia, że myślę, że jestem ..." [podaj własne słowa]. Ponownie, nie oznaczaj uczucia jako emocji, ale opisz, jak czujesz to jako uczucie cielesne.
Istnieje świadomość uczuć problemów sprawnego poruszania się i aktywności fizycznej, która sprawia, że myślę, że jestem gruby.



Cytuj
5. Be aware of your body as a whole and of your overall mood and sense of yourself – for it is out of this overall bodily sense of yourself that your thoughts and feelings arise.

5. Bądź świadomy swojego ciała jako całości oraz ogólnego samopoczucia i poczucia siebie - ponieważ z tego ogólnego poczucia cielesnego wynika, że powstają twoje myśli i uczucia.
Jestem 8D



Cytuj
6. Feelings and thoughts about reality are not reality. Feelings and thoughts about yourself are not your whole self or true self. So whenever you are aware of saying ‘I am …’ remind yourself that ‘I am not this feeling of…’ or ‘I am not this thought that …’.

6. Uczucia i przemyślenia na temat rzeczywistości nie są rzeczywistością. Uczucia i myśli o sobie nie są twoją jaźnią ani prawdziwą jaźnią. Kiedykolwiek jesteś świadomy mówienia "Jestem ..." przypomnij sobie, że "nie jestem tym uczuciem ..." lub "Nie jestem tą myślą, że ...".
Tak, to prawda.



Cytuj
7. Instead say: ‘I am the awareness of feeling … or thinking …’ or ‘There is an awareness of feeling … or thinking … ’. Make it a rule to use the following mantras: ‘There is an awareness of thinking or feeling ...’ or ‘I am the awareness of feeling or thinking ...’

7. Zamiast tego powiedz: "Jestem świadomością odczuwania ... lub myślenia ..." lub "Istnieje świadomość uczucia ... lub myślenia ...". Zasadą jest stosowanie następujących mantr: "Istnieje świadomość myślenia lub odczuwania ..." lub "Jestem świadomością odczuwania lub myślenia ..."
Tak, to pomaga się "oddzielić" od tego, kim jestem faktycznie. Mentalnie czuję się "wyżej" :)



Cytuj
8. Identifying with a thing or thought, feeling or belief – unawares - is one thing. Being aware of that thing or thought, feeling or belief – and of the self that is identified with it is another. The point is to be that very awareness and not anything you are aware of.

8. Identyfikacja rzeczy lub myśli, uczuć lub przekonań - nieświadomie - to jedno. Świadomość tej rzeczy lub myśli, uczuć lub przekonań - i tożsamości, która jest z nią utożsamiana, jest inna. Chodzi o to, by być tą świadomością, a nie czymkolwiek, o czym jesteś świadomy.
;>



Cytuj
9. Whenever you feel preoccupied with disturbing thoughts or feelings, identify with empty space. For empty space, like pure awareness, is distinct from everything we are aware of within it - whether things or thoughts, sensations or feelings, impulses or actions.

9. Kiedy czujesz się zajęty niepokojącymi myślami lub uczuciami, identyfikuj się z pustą przestrzenią. Dla pustej przestrzeni, podobnie jak czysta świadomość, jest ona różna od wszystkiego, czego jesteśmy świadomi w niej - niezależnie od tego, czy rzeczy, myśli, doznania czy uczucia, impulsy czy działania.



Cytuj
10. Regularly take time to be fully aware of and affirm all the sensations, feelings, thoughts or life-concerns you are aware of. But do not identify with them. Instead, attend to and sense the spaces within and around you and say the following mantras to yourself ‘I am nothing that I am aware of in space. I am space itself.’ I am nothing I am aware of. I am the pure awareness of it.’ Only by regularly taking time to be aware can we open up a larger space of awareness – one in which new thoughts and feelings, a new sense of yourself and a new relation to the world and other people can and will arise spontaneously. This is the basic life discipline, practice or yoga of awareness.

10. Regularnie poświęcaj czas, aby być w pełni świadomym i potwierdzającym wszystkie odczucia, uczucia, myśli lub troski o życie, których jesteś świadomy. Ale nie identyfikuj się z nimi. Zamiast tego zajmuj się i wyczuwaj przestrzenie w tobie i wokół ciebie i powtarzaj sobie następujące mantry: "Nie jestem niczym, o czym jestem świadomy w kosmosie. Sam jestem przestrzenią. "Nie jestem niczym, o czym wiem. Jestem czystą świadomością tego. "Tylko poprzez regularne poświęcanie czasu na bycie świadomym możemy otworzyć większą przestrzeń świadomości - taką, w której nowe myśli i uczucia, nowe poczucie siebie i nowy związek ze światem i innymi ludźmi może i powstanie spontanicznie. Jest to podstawowa dyscyplina życia, praktyka lub joga świadomości.
Dobra. Pierwszych kilka podpunktów było dobre i pozwoliło mi trochę zrozumieć siebie, ale reszta zalatuje sektą xD. W każdym razie warto było zrobić to ćwiczenie. Polecem ;)


A z takich ciekawszych doświadczeń dla serca, to na pewno warte odnotowanie jest moje bycie "Megalomańską Gwiazdą Disco Polo". Otóż na spotkaniu Toastmasters z okazji dnia kobiet (08.03.2018) koleżanka wymyśliła nietypowy sposób na przeprowadzenie "Gorących Pytań" (jedno z ćwiczeń na Toastmasters) - była to randka w ciemno. I mnie przypadła rola "Megalomańskiej Gwiazdy Disco Polo" (co nie było dla mnie trudne do zrobienia :P). Miałem wtedy cięższy dzień i przyszedłem na spotkanie już trochę "wypruty"... a gdy powierzono mi rolę, rozpiąłem guzik od koszuli w rejonach brzucha i DAWAJ! Najbardziej zapamiętałem dwie rzeczy:

1. Poproszony o odpowiedź na pytanie "Co byś mi kupił na prezent" odpowiedziałem: "Kurwa, Poloneza Cabrio" i wszyscy "ryli" ze śmiechu (w ogóle przez cały ten występ wszyscy bardzo się śmiali". To miłe! Znów się poczułem jak w szkole, a lubiłem rozbawiać ludzi ^_^

2. Po wygranej w tym konkursie zostałem poproszony o zaśpiewanie jakiejś piosenki... i zachęciłem cały klub do zaśpiewania:

In the Jungle, the mighty jungle...
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=QvsQ9hYKq7c" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=QvsQ9hYKq7c</a>


CIAŁO
Z moim ciałem i moją wagą jest związana również inna sytuacja. Otóż od kilku tygodni regularnie się ważyłem i pomimo faktu, ze wizualnie nie chudłem i nie tyłem, waga wskazywała więcej. Co się okazało? Że waga była zepsuta i pokazywała inną wagę zależnie od tego, w którym miejscu była postawiona. Wkurzyłem się niemiłosiernie, ale wyszło z tego wiele dobrego, bo zacząłem o siebie trochę lepiej dbać ;)

Równie miłe jest to, że 28.03.2018 skończyłem kolejną serię 10 masaży :). Plecki i całe ciało naprawione. Miałem również robione nogi i powiem szczerze, że nigdy(!) się tak nie nacierpiałem :P



LIDER
Wiemy już o moim sukcesie z wykładami, a co z pracą?

Otóż dnia 16.03.2018 skończyłem opracowywać rdzeń organizacji dla "Zespołu Badań i Rozwoju", o którym już pisałem (wewnętrzny zespół u mnie w pracy w moim dziale). Rdzeń prezentuje się bosko i jest naprawdę dobrze opracowany. W jego przygotowanie zaangażował się cały mój zespół, wyszło wiele bardzo dobrych inicjatyw od ludzi, wszyscy się naprawdę otworzyli. Było mi bardzo miło móc współpracować z ekipą przy tworzeniu tego cuda 8):


Kilka dni później mieliśmy prezentację przed naszymi przełożonymi i zostaliśmy za to bardzo pochwaleni zbierając świetne recenzje. Po kilku dniach dodałem jeszcze adres skrzynki mailowej, bo taką dostaliśmy, i tym samym rdzeń stał się kompletny. Co będzie dalej? Zobaczymy.

PS
Dla mnie to dobry znak, bo chciałem się w tym procesie wykształcić na coś a'la Scrum Master w metodologii agile.


INTELEKTUALISTA
Cisza...


SPORTOWIEC
Cisza...


UWODZICIEL
W dzień kobiet z inicjatywy mojej i mojego kumpla z pracy - Tomka - kupiliśmy dziewczynom z pracy kwiatuchy i rozdaliśmy po całej firmie. Kilka sztuk nam zostało, więc przeszliśmy się po każdym dziale i złożyliśmy życzenia osobiście. Ja i Tomek darliśmy ryja na całe działy, ale dziewczyny były bardzo zadowolone ;) (a najbardziej dział Twardych HRów, bo tam jest ich najwięcej, a jak zobaczyły facetów z kwiatkami, a to wyjrzały zza swoich biurek jak takie słodziaki-surykatki... i AŻ WSTAŁY WSZYSTKIE!!! - bardzo miłe doświadczenie)!



OGNIWO RODZINY
Od 30.03.2018 do 02.04.2018 byłem u rodzinki na święta. I z tego wydarzenia zapamiętam na pewno jedno! Całe święte i następny ich dzień siedziałem z moim chrześniakiem i strzelałem z psikawek w figurki, które stawialiśmy na wannie ;). Zabawy było multum, młody szalał ^_^



PRZYJACIEL
Problem mam u siebie, bo moja sąsiadka spod m.50 cały czas drze ryja na swojego dzieciaka. Byłem z nią pogadać (takim stanowczym tonem)... i z sąsiadem spod jej mieszkania. Zaczynam tworzyć front :sesese: :zuo: :mwuahahaha:



MATERIALNOŚĆ
Cisza...


BÓG I (WSZECH)ŚWIAT
Z Bogiem dobrze ^_^. Trzymamy się razem. Jest ze mną, wspiera mnie. Chce, żebym zobaczył siebie z innej perspektywy. Widzi jak się ze sobą czasami męczę i nie chce tego, ale jednocześnie nie chce mi ułatwiać. Życie to lekcja.






***






PODSUMOWANIE
To był dobry miesiąc. Po wielu latach znów jestem na właściwych torach.

AMEN!
3
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Maj 13, 2018, 16:08:20 »
Mimo że na forum wchodzę rzadko to czuję się tu jak w domu
Ja wchodzę często i też czuję się jak w domu ;). Tylko, że piszemy tu tylko my, ale to i tak więcej niż tylko ja xD



Na osobny pokój nigdy nie czułem się na siłach, jestem samotnikiem i nie wyobrażam sobie mieszkać z kimś 
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=B_P61M36bkY" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=B_P61M36bkY</a>



Od ostatniego wpisu minęło nieco ponad tydzień, a ja przez ten czas trochę myślałem co dalej. Wziąłem kartkę a4 i wypisałem na niej co w moim życiu jest w tym momencie najważniejsze i podzieliłem to sobie na 2 punkty (co robić i czego nie robić). Na kartce mam wszystko pozaznaczane tymi samymi kolorami, otoczone rysunkami, cytatami, wiem na co mam uważać i na czym się skupić.
Zapewne z czasem się to rozwinie bardziej i pojawi się coś nowego a może i nie.
I to już jest bardzo konstruktywne i pozytywne działanie ;)!



No i tak mnie naszło właśnie względem tego, co piszesz, że jedna z podstawowych zasad motywacji brzmi: ROŚNIE TO, CO PODLEWASZ!!!

Skupiasz się na swoich mocnych stronach i to jest dobre. Ja bym wypierdolił myślenie o tym, co zjebałem, bo na dłuższą metę to nic nie da. Za każdym razem znajduj pozytyw, a później tych pozytywów będzie więcej i więcej i w końcu "wyprą" te negatywy ;).

PS
W tym tygodniu byłem pierwszy raz w życiu u psychologa. Było fajnie. Dołączam do klubu czubów xD. Czuję, że otwieram sobie nowy rozdział w życiu ;)!
4
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Maj 13, 2018, 13:07:43 »
Witam ŻyjWięcej  ;)


Od ostatniego wpisu minęło nieco ponad tydzień, a ja przez ten czas trochę myślałem co dalej. Wziąłem kartkę a4 i wypisałem na niej co w moim życiu jest w tym momencie najważniejsze i podzieliłem to sobie na 2 punkty (co robić i czego nie robić). Na kartce mam wszystko pozaznaczane tymi samymi kolorami, otoczone rysunkami, cytatami, wiem na co mam uważać i na czym się skupić.
Zapewne z czasem się to rozwinie bardziej i pojawi się coś nowego a może i nie.

Podstawa -> Praca w rękodziele -> Praca u koleżanki w pracowni na tym mam zamiar budować swoje życie, to jest podstawa wszystkiego.
                                               -> Spróbować gdzieś wyjść, basen, rower, góry
                                               -> Tworzenie swoich projektów poza pracą


Uwaga                                      -> Potrafię spać o 10-13
                                               ->  Zdarza mi się grać na kompie kilka godzin dziennie
                                               ->  Mało spędzam czasu poza domem







Praktyka, opinia, obserwacja, refleksja, informacja, rozważanie, dociekanie, krytycyzm, diagnostyka, nic na siłę,
Gdy zrobiłem te rozważania był 4-5maja, i nie będę oszukiwał w praktyce wyszło kiepsko.

Pozytywy: Używałem kalendarza więcej niż zwykle, pisałem w nim na co wydałem kasę.
                Trochę poczytałem ;)
                Zrobiłem obraz.
                Gdy idę spać przed 24 to następnego dnia czuję się o niebo lepiej
                Odpuściłem sobie relacje z koleżanką/szefową, nie szukam uwagi, dałem jej więcej wolności.

               
Negatywy: Dużo dużo grałem na kompie,
                Mało wychodziłem z domu, głównie i wyłącznie do pracy
                Wtorek i środa miałem kurewsko ciężkie dni, płakałem dużo i spałem praktycznie te 2 dni.
                Wachania nastroju od euforii do rozpaczy
                W praktyce to mam burdel w pokoju i życiu
                To był chujowy tydzień.


https://www.youtube.com/watch?v=KDg9XpwZZaA
5
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Maj 04, 2018, 17:52:35 »
Witam ŻyjWięcej ;)


Z regularnością u mnie ciężko w prowadzeniu dziennika ale nigdy nie byłem takim człowiekiem, który w jakiś sposób by tego potrzebował, piszę gdy najdzie mnie ochota a jest to zazwyczaj kiedy jestem głęboko w dupie albo kiedy wydaje mi się, że z tej dupy wyszedłem :facepalm:. Mimo że na forum wchodzę rzadko to czuję się tu jak w domu, nie wiem czemu, to już tyle lat... Nikt mnie tu nie zna, mimo, że jestem tu od samego początku.

Obecnie chyba jestem w dupie ale przynajmniej stabilnej pod względem finansowym, i jest to dosyć wygodne. Pracuje kiedy chcę, zarabiam uczciwie*, coś tam się uczę poza pracą ale szału nie ma. Zrobiłem w domu całkiem fajny warsztat, duży stół, kupiłem narzędzia, materiały, i powstało parę fajnych rzeczy. Niestety mi się nie podobają mimo, że ludzie dookoła zachwyceni. Mam kasę by rozwijać coś poza pracą, warsztat, umiejętności w sumie wszystko oprócz chęci... Martwię się kurwa wszystkim, czy potrafię, czy się komuś będzie podobać, gdzie to sprzedam, komu, jak, po co, czy warto żyć, Ha.  Jedna myśl nakręca drugą, druga trzecią a trzecia czwartą piątą, w tym momencie przydałoby się pranie mózgu. Za dużo wszelakiego syfu w głowie. Tak myślę teraz, że to wszystko to "zaburzenia myślowe??", jakieś dziwny stan który nie pozwala myśleć i działaś pozytywnie.

Mam w głowie mega chaos, coraz bardziej wyjebane na wszystko. Ostatni miesiąc staram się odstawić leki bo już dawki trochę duże a żaden psychiatra (poza prowadzącym) nie chciał wystawić recepty. Dlaczego nie chcę zgłosić się do mojego lekarza prowadzącego? Jest mi po prostu wstyd. Obecnie bez wenlafaksyny jestem ponad miesiąc i przy odstawianiu były bardzo duże bóle głowy, przy których nie dało się funkcjonować, nie polecam tego nikomu. Odstawiłem również depakine, tu obeszło się bez problemów. Z ketileptem jest najgorzej, bezsenność, po 2-3 dniach wymioty i charakterystyczny ból głowy. Najgorsze jest to otępienie, wiem, że ludzie odbierają mnie normalnie, bo nie raz pytałem się koleżanki czy ze mną wszystko okej, ale sam ze sobą czuję się chujowo, tak obco, jakby w innym świecie.

Wyprowadzić się nie wyprowadziłem od starych. Stuknęły 25 urodziny a ja uświadomiłem sobie, że będzie coraz coraz chujowiej. Takie przekładanie bo pamiętam jak ostatnio sobie mówiłem, że wyprowadzę się do końca roku 2018. Kasy w zasadzie nie odłożyłem, nic nowego nie kupiłem, po prostu się rozeszła i nie wiem nawet gdzie. Na swoje usprawiedliwienie powiem to, że bez względu na to ile bym odłożył, zarobił to nie stać mnie na kawalerkę, nawet poza miastem. Na osobny pokój nigdy nie czułem się na siłach, jestem samotnikiem i nie wyobrażam sobie mieszkać z kimś  :|

pustkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.........

Podsumowując. Schudłem, zdziadziałem, pracuje ile chce i zarabiam 20zł+ za godzine, kontakty seksualne ok, kontakty towarzyskie już nie ok, jestem super

Może postaram się pisać regularnie i zastanowię się nad swoim życiem ponownie?

https://www.youtube.com/watch?v=eLYS03DeyCA
6
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Kwiecień 22, 2018, 20:42:14 »
PODSUMOWANIE LUTEGO 2018
22.04.2018



Mówiąc krótko i konkretnie - luty dupy nie urwał. Szału nie było, po prostu kontynuowałem swoje działania. W lutym jednak zaczęła się moja mini-depresja związana z brakiem słońca, która poskutkowała mini-kryzysem w marcu (ale o tym w następnym wpisie). Troszkę muzyki na rozruch i lecimy z tematem ;)

Klute - Our Leader
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=tTGxk5dPluE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=tTGxk5dPluE</a>

SPIS TREŚCI:
- CELE/PROJEKTY
- STAŁE DZIAŁANIA
- CELE/PROJEKTY DRUGOPLANOWE
- 4 ELEMENTY (JA) + ROLE SPOŁECZNE+ BÓG I (WSZECH)ŚWIAT
- PODSUMOWANIE






***






CELE/PROJEKTY

1. CIAŁO - DO KOŃCA 2018 SCHUDNĄĆ 10kg
Tutaj mała pauza z taką "petardą", po prostu kontynuowałem swoje. Wpisywałem czasami na Fitatu swoje jedzenie, eksperymentowałem. Wyszło mi na dobre ;)

Dieta:
Robienie zakupów szło dobrze, bo trzymałem się tego, żeby robić spożywkę we wtorek, a warzywa i owoce w sobotę. Miałem zapasy i było spoko.


Trening:
Aktywność fizyczna była na poziomie 68%, co oznacza, że na 28 dni lutego 19 dni poświęciłem na coś sportowego. Były momenty, gdy siłownia była omijana, ale zawsze do niej wracałem ;)


Regeneracja:
Tu już lepiej - 79% czasu kładłem się spać przed północą :)

No i regularnie sauenka z Michałem (cooliem) :)

***

Podsumowując:
Było ok, ale ciało mi odmawiało posłuszeństwa ze względu na brak odpowiedniej ilości czasu przebywania w słoneczku :(



2. SERCE - DO KOŃCA 2018 PRZEPROWADZIĆ 4 WYKŁADY Z SERII 3SSENTIALSKILLS
W lutym wciąż dbam o to, by wypaliły wykłady. Już mam datę pierwszego wystąpienia ;D!!!

Dieta:
W kontekście moich wykładów nie było tutaj nic godnego odnotowania :P


Trening:
Regularnie za to chodzę na Toastmasters i dużo obserwuję. To wiele daje, naprawdę (zwłaszcza, gdy ma się już jakieś doświadczenie w temacie #CyklKolba). Często człowiek sobie myśli: "O, wiem! Jak będę miał mowę, to zrobię >tak, a siak<", a później widzicie kogoś innego, kto tak robi i okazuje się, że to byłby kiepski pomysł. Bycie człowiekiem, który na spokojnie podpatruje innych, gdy przemawiają, jest dla mnie świetnym treningiem.


Regeneracja:
Niedziela Damianka uskuteczniania głównie za pomocą saunowania ^_^

***

Podsumowanie:
Nadal się "zbliżam" do wielkiego momentu. Nadal trwa inkubacja wewnątrz mnie. Niedługo rozkwitnę ;)



3. UMYSŁ - DO KOŃCA 2018 ODŁOŻYĆ ŁĄCZNIE 7.000zł
W lutym była petarda!!! Dlaczego? Zaraz sami się przekonacie :)

Dieta:
Nic nie czytałem na temat finansów xD


Trening:
Odłożyłem DUŻO więcej niż 10% swojej pensji, albowiem udało mi się odłożyć (troszkę) ponad 1000zł!!! Dlaczego? Gdyż z pracy przyszła premia za poprzedni kwartał oraz premia za cały rok. Dzięki temu mogłem na spokojnie wyprowadzić swoje finanse na prostą i jeszcze odłożyć od cholery "pieniąsów" :jupi:

Efekt premii jest też taki, że luty byłem w stanie zamknąć z ogromnym (jak dla mnie) plusem, czyli +1028,98


Regeneracja:
Wciąż saunuję, nie przestaję xD

***

Podsumowanie:
Finansowo był to dla mnie BARDZO dobry miesiąc ;)! Oby takich więcej!!!






***






STAŁE DZIAŁANIA

1. CODZIENNIE GORLIWIE SIĘ MODLIĆ
Dużo się modliłem... a nawet byłem dwa razy na mszy :)! I uwaga - nie dlatego, że "trzeba" (np. czyiś ślub) albo dlatego, że jest okazja (np. pasterka), ale tak sam z siebie i tak totalnie szczerze :)

Dnia 23.02.2018 (piątek) byłem na mszy u Dominikanów. Co się okazuje? Bardzo fajne mają te msze, dużo bardziej "intelektualne" niż to, co ma do zaoferowania kościół "mainstreamowy". Podobało mi się :)


A kilka dni później, bo w niedzielę 25.02.2018, byłem na mszy o uzdrowienie u Jezuitów. Tu zupełnie inny rodzaj mszy - gitary, piosenki, śpiewy, rączki w górze i wołanie do Jezusa i Maryi. Też zajebiście. Potańczyłem sobie i pomodliłem się w jednym ^_^



2. SKUPIĆ SIĘ NA SOBIE I DZIAŁAĆ NAJPIERW DLA SIEBIE
Pełen sukces! Co więcej, zaczynam zbierać siły na to, żeby ze zwiększoną intensyfikacją działać nie tylko dla siebie, ale i dla ludzi ;)!


3. TAŃCZYĆ DRUM'N'BASS!!!
"Wypierdalamy tą planszę, nie ma kurwa tej planszy!". Niestety, ale nietrafiony cel. Nietrafiony na ten rok. Najpierw muszę zrzucić kilka kilo, żeby móc się ruszać jak normalny człowiek ^_^






***






CELE/PROJEKTY DRUGOPLANOWE

1. ZROBIĆ FORMACIK KOMPUTERKA
Nie zrobiłem xD


2. ODBYĆ W MARCU I WRZEŚNIU 2018 WIZYTĘ KONTROLNĄ U STOMATOLOGA
Nie odbyłem xD


3. PRZECZYTAĆ 10 KSIĄŻEK
Przeczytałem trzy książki, więc 30% celu zrealizowane ;)


4. NAUCZYĆ SIĘ TAŃCZYĆ D'N'B
"I wypierdol mi ten kawałek z Białej."


5. ZROBIĆ SWOJĄ BLUZĘ
In progress...






***






4 ELEMENTY (JA) + ROLE SPOŁECZNE + BÓG I (WSZECH)ŚWIAT

DUCH
Rosnę. Wewnętrznie rosnę. Siła!


UMYSŁ

Artur Jabłoński
Jak pisać, żeby czytali (i kupowali)



Bardzo fajna książka, która jest godna uwagi i polecenia. Zawiera wszystkie podstawy na temat pisania tekstów ze szczególnym uwzględnieniem treści internetowych. Jeśli jesteście blogerami i/lub chcecie zapoznać się z podstawami copywritingu, jest to książka, którą serdecznie polecam na start ;)
Moja ocena: 7,5/10


SERCE
Ci(cho)sza...


CIAŁO
Pod koniec lutego zacząłem serię masaży i od 26.02. lecę z tematem, bo znów plecy na siłowni zaczęły mi się odzywać :(



LIDER
Z 3S na razie cisza, bo szykuję się na wykłady.

Za to w pracy dnia 20.02. udało mi się dla mojego zespołu KYC (kolejna LDN w Łodzi) zrobić wstępny profil organizacji naszego zespołu (moją, autorską, metodologią). Będzie się działo ^_^!

Ah! I oprócz tego była moja kolej na przyniesienie ciasta (zaległa sprawa, jako że wygrałem konkurs "Londyńczyka Miesiąca" na grudzień, a zwycięscy są zobowiązani do upieczenia ciasta dla zespołu ^_^ <3 ), to zrobiłem takie cudo:


Na fotce może tego nie być widać, ale finalnie wyszło z tego złamane serduszko (które w domyśle mój zespół naprawił, bo je zjadł = był problem, nie ma problemu).


INTELEKTUALISTA
Nic tu nie ma, można się rozejść.


SPORTOWIEC
Drodzy Państwo, powiedziałem - można się rozejść!


UWODZICIEL
O, Pani! Pani może zostać. A nie... Pani też już niech sobie idzie ;D


OGNIWO RODZINY
Za to tu się działo i było bardzo dużo fajnych wydarzeń!

05.02. - Miałem imieniny u mojej siostrzyczki :) (WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, SIOSTRA!!!)
09.02. - Posiedzielimy i trochę popilimy w lokalu u szwagra z okazji jego urodzin ;)
10.02. - Miałem caaały dzień z moim chrześniakiem, Bartusiem i... złożyliśmy z klocków dźwig :)


16.02. - Kolejna odsłona czasu spędzonego z chrześniakiem. Tym razem ja, Bartuś i szwagier odwiedziliśmy pizzerię. Co więcej! Bartek wtedy szalał na punkcie "Superwingsów" (taka bajka) i koniecznie chciał mieć tego niebieskiego.


Latałem wcześniej po wszystkich sklepach w okolicy i kupiłem mu 3 takie gazetki, w których są te zabawki (są specjalnie zapakowane w ten sposób, że nie wiadomo jaki się wylosuje). Na pizzy Bartek dostał ode mnie tylko dwa numery, więc nie wiedział, że trzeci trzymam w plecaku... i gdy już się żegnaliśmy, dostał go ode mnie. Co się okazało? Ten niebieski był tam w środku!!! Radości nie było końca <3


PRZYJACIEL
W przedostatnim dniu lutego spotkałem się z Kubą w Manufakturze. Rozmawialiśmy o pracy, życiu, związkach i w ten sposób czas szybko zleciał ;)



MATERIALNOŚĆ
Niiic cie-kaaawego ;D


BÓG I (WSZECH)ŚWIAT
Z Bogiem mam po drodze i to bardzo. Zacząłem rozumieć czego tak naprawdę chcę... i zacząłem o to prosić :)






***






Klute - Saviour
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=LylFBhSRfAc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=LylFBhSRfAc</a>



PODSUMOWANIE
Jest dobrze, a zapowiada się, że ten rok będzie jeszcze lepszy niż poprzedni ;D!!!

AMEN!
7
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Marzec 24, 2018, 17:32:03 »
PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018
22-24.03.2018



WITAMY W 2018, PANIE I PANOWIE!!! Ten rok to przede wszystkim kontynuacja tego, co zacząłem w 2017, więc już idzie bardzo dobrze (a piszę te słowa 22-24.03.2018 roku, bo miałem wiele na głowie i nie miałem czasu od siebie czegokolwiek kliknąć ;) ). Lecimy z rozliczeniem za pierwszy miesiąc!!!

Low "Half Light" from The Mothman Prophecies
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=dY-LaFHAfQc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=dY-LaFHAfQc</a>

SPIS TREŚCI:
- CELE/PROJEKTY
- STAŁE DZIAŁANIA
- CELE/PROJEKTY DRUGOPLANOWE
- 4 ELEMENTY (JA) + ROLE SPOŁECZNE+ BÓG I (WSZECH)ŚWIAT
- PODSUMOWANIE






***






CELE/PROJEKTY

1. CIAŁO - DO KOŃCA 2018 SCHUDNĄĆ 10kg
Skupiłem się na tym, aby przede wszystkim jeść w miarę rozsądnie. Nie ukrywam, że pierwsze 3 miesiące roku traktuję właśnie jako takie "rozeznanie terenu" zupełnie jak z ćwiczeniami i siłownią w 2018 :)

Dieta:
Poświęcanie 1h na przygotowywanie posiłków dziennie jest bardzo trudne i średnio wywiązywałem się z tego postanowienia. Wiem już teraz, że będę musiał je zmodyfikować i bardziej ogarnąć to w jeden dzień w tygodniu, w którym poświęcę np. 3h na robienie jedzonka na cały tydzień :)

Z regularnym robieniem zakupów za to szło mi wiele lepiej. Są wybrane dni, w których robię sobie zakupy i to bardzo pomaga - systematyzuje poświęcany na to czas i sprawia, że jego wykorzystanie jest dużo bardziej optymalne.


Trening:
Treningi kontynuuję. To był pierwszy miesiąc, gdy wbiłem się na siłowni na splita, więc wygląda to dość sztampowo, ale zaczynam od podstaw, więc nie mam co się napalać za bardzo na inne szaleństwa:
- poniedziałek - klatka i biceps
- środa - plecy i ramiona
- piątek - nogi i triceps

Natruralnie widać, że brakuje brzucha i cardio (najlepiej HIIT), ale to się dołoży w kwietniu jak już zmienię układ ćwiczeń :)


Regeneracja:
Szło źle. Miałem wiele dni, kiedy kładłem się spać po północy, a to nie było dla mnie dobre :(

Za to regularnie chodziłem na saunę w każdą niedzielę z cooliem, co pomagało mi się odprężyć. Również cisnąłem mocno saunę we wtorki i czwartki sam, co pozwoliło mi poczytać w spokoju.

***

Podsumowując:
Styczeń ok, jest do przodu. Zobaczymy co dalej ;)



2. SERCE - DO KOŃCA 2018 PRZEPROWADZIĆ 4 WYKŁADY Z SERII 3SSENTIALSKILLS
Tutaj cały czas pracuję z osobami z Samorządu Studentów Politechniki Łódzkiej, aby móc realizować przedsięwzięcie ;).

Dieta:
Karta "Łódź 1.0" z 3ssential Skills nadal się robi :P. Poza tym chyba nie było tutaj nic godnego odnotowania z perspektywy realizacji tego celu :)


Trening:
Na pewno warto odnotować tutaj to, że zacząłem chodzić na Toastmasters, a to bardzo cieszy :)! Znów doświadczam tremy przed wystąpieniem, a to bardzo buduje charakter. Poza tym miałem szansę oglądać inne osoby, gdy przemawiały, a z tego również wyciągam bardzo dużo dla siebie!

Druga forma treningu, która się tu pojawiła to... wrzucanie recenzji książek na YT. Świetny sposób, żeby ćwiczyć przemawianie publiczne, który daje mi dużo satysfakcji, sprawia, że na bieżąco coś robię oraz... daje wymierną korzyść na kanale w postaci recenzji książek dla widzów :)

Grywalizacja - Paweł Tkaczyk (Recenzja) 03.01.2018
Swoją drogą - Paweł Tkaczyk podziękował mi za recenzję w komentarzu na YT ;)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=BBZNUnjPyCg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=BBZNUnjPyCg</a>

Storytelling - Marek Stączek (Recenzja) 10.01.2018
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=PRIwjc6YAow" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=PRIwjc6YAow</a>

Mądrzej, szybciej, lepiej - Charles Duhigg (Recenzja) 27.01.2018
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=GZ2tqoYmVb4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=GZ2tqoYmVb4</a>


Regeneracja:
Sauna i śniadanka w kawiarni urzekły Damianka <3 ^_^

***

Podsumowanie:
Najmocniejsza strona to Toastmasters i wrzucanie recenzji książek na swój kanał na YT. Dobra opcja ;)



3. UMYSŁ - DO KOŃCA 2018 ODŁOŻYĆ ŁĄCZNIE 7.000zł
Jest do przodu, odłożyłem hajs :)

Dieta:
Nie karmiłem się niczym ciekawym związanym z finansami w styczniu 2018. Przeczytałem co prawda dwie książki, ale nie związane z zarządzaniem budżetem.


Trening:
Udało mi się odłożyć 300zł i to sukces - powoli, ale systematycznie do przodu i o to chodzi 8).

Niestety, ale też nie udało mi się spiąć budżetu. Styczeń zamknąłem kwotą -98,83zł. Oznacza to, że musiałem się ratować swoim buforem (a bardzo[!] tego nie lubię). Nie udało się uratować tego miesiąca przed wyjściem na minusie, ale sukcesem jest to, że był on troszkę mniejszy, bo grudzień zamknąłem kwotą -133,35zł.


Regeneracja:
Mam wrażenie, że za mało się relaksuję, że nie mogę odpuścić i ciągle coś robię, ciągle coś musi się dziać. Kocham to, ale też i sił na to brakuje. Muszę lepiej się skupić na tym, aby "ostrzyć piłę" :)

***

Podsumowanie:
Jest ok. Najważniejsze, że hajs udało się odłożyć oraz, że ten "minus" w miesiącu nie był taki tragiczny :)






***






STAŁE DZIAŁANIA

1. CODZIENNIE GORLIWIE SIĘ MODLIĆ
Od 2018 bardzo gorliwie się modlę. Modlę się o dwie rzeczy:
- żebym schudł
- żebym poprowadził wykłady

I zacząłem się w modlitwie przełamywać, nie bać się prosić o coś dla siebie. Mówić Bogu wprost o swoich potrzebach i prosić o ich spełnienie.


2. SKUPIĆ SIĘ NA SOBIE I DZIAŁAĆ NAJPIERW DLA SIEBIE
No petarda! Kuriozalnie - rok 2017 pozwolił mi "napełnić siebie" i teraz mając w głowie nastawienie "najpierw ja" (nie "tylko ja", ale "najpierw ja") wiem, gdzie są moje granice, więc... dużo lepiej kocham rodzinę i poświęcam jej czas oraz współpracuję z ludźmi :jupi:


3. TAŃCZYĆ DRUM'N'BASS!!!
No tam z raz może miałem taki epizod, ale widzę, że dopóki nie uporam się z wagą, to ciężko będzie, aby dobrze tu poszaleć :)






***






CELE/PROJEKTY DRUGOPLANOWE

1. ZROBIĆ FORMACIK KOMPUTERKA
Nie zrobiłem :(... a wiem, że muszę, bo kilogramy syfu się zebrały na kompie :(


2. ODBYĆ W MARCU I WRZEŚNIU 2018 WIZYTĘ KONTROLNĄ U STOMATOLOGA
Czekam na swój moment :)


3. PRZECZYTAĆ 10 KSIĄŻEK
Przeczytałem 2, więc 20% celu zrealizowane ^_^



Absolutny hit, polecam każdemu przedsiębiorcy i osobie, która przewodzi (np. organizacji, społeczności). Dla mnie 11/10

***


Kolejna petarda! Mam szczęście do dobrych książek w tym roku. Kolejna ocena 11/10 - tak powinny wyglądać książki. Majstersztyk pod każdym względem. To jest książka, która zmotywowała mnie do napisania własnej strategii ;)!!!


4. NAUCZYĆ SIĘ TAŃCZYĆ D'N'B
Dupa 8D


5. ZROBIĆ SWOJĄ BLUZĘ
Raczej temat na lato ;)






***






4 ELEMENTY (JA) + ROLE SPOŁECZNE + BÓG I (WSZECH)ŚWIAT

DUCH
Jak pisałem wyżej - duchowość rośnie. Bardzo się modliłem, bardzo mi zależy teraz na sobie. Wiem - samolubnie, ale muszę zrozumieć, że Istota Wyższa chce mojego dobra. Muszę prosić. "Proście, a będzie Wam dane".


UMYSŁ
Bez szału ;). Książki czytam i w sumie tyle :P


SERCE
Wydarzeniem, które poruszyło mi serce, miało miejsce 14.01.2018, kiedy to byłem na saunie. Wbijam się do sauny suchej na Fali w Łodzi, która jest na zewnątrz, a w saunie jest ziomek, na oko 40 lat. I co robi janusz saunowania? Robi pompki. Tak, robi pompki. Cała sauna się trzęsie, bo atencjusz z niskim poczuciem własnej osoby musi na siebie zwracać uwagę i karmić się tym, że komuś przeszkadza. Ludzie chcą odpocząć, ale nie - janusz musi napierdalać :).

Na początku tylko zwróciłem mu uwagę (grzecznie), ale wiadomo - janusz zaczął się fultać, więc wyniknęła mała gównoburza. Ziomek został przeze mnie kompletnie(!) zdominowany. Wstałem i agresywnie do niego wyskoczyłem "na gały". Już jestem w tych tematach tak wyrobiony, że praktycznie wcale nie odczuwałem emocji.


Z drugiej strony mieliśmy dorosłego faceta, któremu z emocji aż trzęsła się broda.

Po tej części skoczyłem do informacji na saunie i poinformowałem kobitkę o co chodzi. Przyszła ze mną i znów inba i znów moja dominacja jego osoby.

Dlaczego to zrobiłem?

Bo tępię takich januszy i patologicznych sebisków z miejsca. Jeśli tylko się da, a mój wysiłek włożony w taką akcję ma sens, to działam. Jechać z patologią! Wkurwia mnie to strasznie. Janusze i seby chodzą i pierdolą o uchodźcach, że "jacy to oni źli", ale kim jest ten uchodźca? To osoba, która przyjeżdża do obcego kraju i ma wyjebane na zasady, które tam panują! Czym więc się różni taki uchodźca od typowego polaczka(sic!), który nie potrafi zastosować się do reguł tak prostych jak te związane z sauną? Z sauną, kurwa. Z miejscem, do którego wchodzisz i siedzisz. Nic więcej. Japierdolękurwa xD

PS
Poza tym debil robił pompki w saunie. Pompki. W saunie.

PPS
Ah! I jeszcze robił je źle XD

#bekazlewactwa xD

***

W styczniu byłem też w Białymstoku, żeby przeszkolić kolejne ekipy... i z tej okazji spędziłem fajny weekendzik ;)


20.01. - Sobota w Białymstoku
- obiadek
- sauna
- kawa z książką w kawiarni "Akcent"
- kino - "Cudowny chłopak"

21.01. - Niedziela w Białymstoku
- kino - "Pomniejszenie"
- obiadek
- kawa z książką w kawiarni "Akcent"
- sauna



CIAŁO
Ćwiczyłem... nawet będąc w Białymstoku, zapierdalałem ;D



LIDER
W kwestii 3S skupiłem się na vlogu, pchałem również temat wykładów. Niestety nie zrobiłem jeszcze swojego rollupa ani ulotek. Na ulotki mam świetny pomysł i to chyba na to pójdzie najpierw hajsik ;)

W pracy za to finalnie wyklarował się pomysł mojej inicjatywy, aby zrobić wewnątrz KYC "Zespół Badań i Rozwoju" (ZBiR). Dnia 12.01.2018 mieliśmy spotkanie u nas pod tablicą i wytłumaczyłem ekipie na czym polega specyfika naszego korpo:
- mamy stałego klienta, który jest naszym właścicielem (100%),
- jesteśmy firmą ousource'ingową, więc zawsze będziemy mieć płacone
- w związku z powyższym - nigdy nie będziemy musieli się starać o "eksperymentowanie", bo będziemy dostawać tylko zlecenia
- mimo wszystko CEO powiedział, że firma będzie stawać się "Think Tankiem" ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Think_tank ), a taki profil musi(!) działać w oparciu o możliwości związane z poszukiwaniem nowych rozwiązań i "trzymania ręki na pulsie"

Obiecałem również nagrodę, jeśli ktoś odgadnie zagadkę, czyli odpowiedź na pytanie: "Co musi mieć każda firma [jaki zespół], który nie musi mieć korporacja outsource'ingowa?" Odpowiedź to naturalnie "Badania i Rozwój" (Research & Development). Nagrodę w postaci krakersów i 0,5gr wygrał nasz kolega (budżet wynosił 2zł na coś z maszyny ze słodyczami - ja chciałem kupić colę lub batonika, ale zespół mówił "dawaj kasę" :P, więc to było najlepsze rozwiązanie, gdyż i zespół się najadł i zwycięzca miał coś dla siebie :) ).

Wyklarowanie tego wszystkiego tak mnie podnieciło, że musiałem jak najszybciej opracować logo i dnia 14.01.2018 (niedziela) o 43min po północy posłałem do naszej ekipy takie oto cudeńko 8)



INTELEKTUALISTA
W styczniu odezwał się do mnie kumpel, Mikołaj, żeby pogadać chwilę o ogólnym pomyśle na ogarnięcie swojego życia. Żeby mu pomóc, wysłałem mu mojego ebooka pt. "Podróż Życia" (którego uczestnicy newslettera dostają w ostatnim mailu). I jak tak głębiej się nad tym zastanowiłem, to wpadłem na pomysł, że jak już będę popularny ( xD ), to rozbuduję "Podróż Życia" i będzie to moje pierwsze wydawnictwo ;D!!! Plan jest taki, żeby zarobić na tej pozycji, a później dzięki niej rozbudować ofertę i możliwości, by finalnie móc kupić własną aulę i mieć taki przychód pasywny, aby móc pisać kolejne książki.

Pomysł jest przedni i łatwy do wykonania ("łatwy" XD).


SPORTOWIEC
Trenowałem XD


UWODZICIEL
W styczniu przechodziłem mały kryzys, albowiem brakowało mi kobiecego ciepła, kobiecych ramion, przytulania(!), czułości oraz intymności. Zacząłem się modlić i kontaktować z moją podświadomością, efektem czego jest seria snów, którą Wam teraz opiszę:

1. Sen I - zaakceptuj siebie (w nocy z poniedziałku na wtorek)
Miałem i mam problemy z akceptacją siebie dlatego wciąż uważam, że jestem "za brzydki", "za gruby" itd. Nie uważam siebie za atrakcyjnego faceta i mam z tego faktu ogromne kompleksy. To, co mi się przyśniło, to sytuacja, gdy wchodzę do pokoju, gdzie jest cała rodzina i jest mój dziadek. Dziadek jest do mnie odwrócony tyłem i jest w samych majtkach. Zwracam uwagę na jego tyłek (mam ogromne kompleksy związane z własną pupą :( ) i słyszę "Jesteś jak dziadek", "Masz geny dziadka". Wniosek? Dotarło do mnie, że są pewne kwestie, których nie zmienię i muszę się zaakceptować. Ten sen naprawdę mi pomógł.

2. Sen II - i tak na Ciebie polecą (w nocy z wtorku na środę)
Nie wierzę w to, że jestem konkurencyjny na rynku matrymonialnym xD... i dlatego przyśniła mi się historia, gdy ze starszą (symbolizującą dojrzałość) kobietą jechałem autem. Nagle przechodzimy koło baraków, z których wybiegają świetnie zbudowani młodzi chłopcy... ale to i tak ja kończę z kobietą całując się na kocu. Wybrała mnie, a mogła pięknych chłopców. Wniosek? Nie tylko piękno się liczy. Mam coś, czego nie mają piękni chłopcy, a co jest dla kobiet magnetyczne.

3. Sen III - masz słowa! (w nocy z środy na czwartek)
Nie wierzę, że kobiety mogą chcieć ze mną się kochać, a nawet całować. Śniła mi się moja koleżanka (świetna laska), z którą się namiętnie całowałem. W pewnym momencie zacząłem "przyspieszać z tempem", a ona mnie powstrzymała i zapytała: "A co dalej powiedział Mickiewicz?" Dla mnie oznacza to, że była bardzo zainteresowana moimi słowami i tak długo jak ją nimi rozgrzewałem, tak długo się rozkręcała. Słowa to moja broń. Przyspieszyłem (niepotrzebnie) i zabiłem klimat. Wniosek? Moją mocą są słowa (a umieć mówić tak, jak kobiety tego pragną :sesese: :zuo: ).

4. Sen IV - źle na siebie patrzę (w nocy z piątku na sobotę)
Kąpałem się w mieście, gdzie wszędzie była woda na głebokość pasa. Pamiętam, że graliśmy w piłkę i próbowałem ją kopać tak, żeby mocno wybić w powietrze i rzucić się w wodę. Śmiałem się. Wracamy do domu, bo trzeba miasto posprzątać - czas na "odkażanie" (nawet nie pytajcie o co tam chodziło xD ). Wszyscy weszli do środka, ale ja chciałem być kozakiem i bez odpowiedniego sprzętu wyszedłem odkażać z innymi profesjonalistami (którzy byli swoistą elitą). Efektem tego był rak oka, którego dostałem. Rozumiem to jako przekaz, że poprzez zbyt wysokie wyznaczanie sobie poprzeczki i nieodpowiednie przygotowanie, zepsułem sobie sposób, w jaki siebie postrzegam. Wniosek? Tu nie chodzi tylko o to kim jestem, ale też jak siebie widzę.

5. Sen V - mój dom (w nocy z poniedziałku na wtorek)
Śniło mi się, że mam mieszkanie w szkole. Przy schodach miałem wejście. Problem w tym, że tacy nieciekawi uczniowie tam siadali i mi utrudniali wejście do mieszkania. Za to wnętrze było super! BARDZO mi się podobało! Dokładnie mój styl! Co więcej - to mieszkanie było jakby łodzią, która płynęła... i dlatego tam kołysało (można powiedzieć, że to mieszkanie w zasadzie faktycznie płynęło, bo było łodzią). Bardzo mi się tam podobało. Oprócz tego równolegle miałem sytuację, gdy pewne stwory wybiegały z lasu. Stwory, które żyją z dala od ludzi, a ja byłem ich łącznikiem. Był również mój kumpel z podstawówki. Wniosek? Problemy z dzieciństwa mogły mi utrudnić wejście do swojego wnętrza, które jest piękne. Tak - jestem wspaniałym człowiekiem i mam dar łączenia różnych światów, aby budować jeden, wspaniały świat.

6. Sen VI - pokusa (w nocy z wtorku na środę)
Śnił mi się szatan i pokusa, której... uległem (w sensie - uległem szatanowi). Było to dziwne doświadczenie, bo nie chciałem jej ulec, ale mimo wszystko zatopiłem się w niej po uszy. Było mi później bardzo głupio w stosunku do Boga, ale też jednocześnie zatopienie się w tej pokusie było bardzo... szczera. Była dokładnie tym, czego chciałem. Dalej śniło mi się polowanie na wampiry, na którym tylko biernie przyglądałem się, gdy żołnierze świetnie bawili się zabijając monstra. Kolejna scena to kolejka/pociąg, bardzo kręte tory i skok przez nie. Wniosek? Została mi pokazana ludzka natura. Tylko tyle i aż tyle. Mam nad czym myśleć.


OGNIWO RODZINY
Z Moim szwagrem pracowaliśmy nad planszą do jego gry, a następnego dnia miałem rodzinną sobotę ;)


PRZYJACIEL
Saunowałem z cooliem :)



MATERIALNOŚĆ
Bez szału, nic sobie nie kupowałem :)


BÓG I (WSZECH)ŚWIAT
Z Bogiem jestem i Bóg jest ze mną.

... a wszechświat zwiedzałem kolejny raz odwiedzając Białystok ;)






***






PODSUMOWANIE
Naprawdę świetne rozpoczęcie roku ;)!

AMEN!
8
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Marzec 03, 2018, 18:24:19 »
PODSUMOWANIE ROKU 2017



Powiem szczerze, że byłem ostatnio tak bardzo zajęty, że nie byłem w stanie napisać podsumowania roku 2017 i stycznia 2018, a tu już końcówka lutego 2018 :(. W planach miałem mądre wyn(at)urzenia, ale dałem sobie z nimi spokój ze względu na efektywność i postawiłem na przeczytanie wszystkich swoich wpisów z ubiegłego roku oraz wytypowanie najważniejszych wydarzeń ze względu na poszczególne miesiące. Miłej (krótkiej) lekturki ;) :jupi: ;*



***



OSIĄGNIĘCIA MIESIĄCA

I - STYCZEŃ
W styczniu absolutnym numerem 1 było znalezienie pracy :)

II - LUTY
Zacząłem chodzić na siłkę i szło mi to doskonale! Poza tym był zlot IOI w Krakowie.

III - MARZEC
Marzec upłynął mi pod znakiem robienia nadgodzin, żeby zarobić na laryngologa, dentystę oraz rehabilitację pleców (masaże).

IV - KWIECIEŃ
Zakończyłem wyprowadzenie pleców na prostą, co okazało się kluczowe dla mojego życia i zdrowia :). Oprócz tego fajnie było wziąć udział w rekrutacji na koordynatora (której ostatecznie nie przeszedłem :P) i bardzo solidnie posprzątać w domku :)

V - MAJ
Maj został zdominowany przez ostateczny rozpad ŻyjW!ęcej2.0. Czytałem cały ten temat z perspektywy kilku miesięcy i uważam to za niesamowite przeżycie. Bardzo fajnie było na to spojrzeć z dystansu. Poza tym "Projekt Majówka" pozamiatał :)

VI - CZERWIEC
Czerwiec został wygrany odwiedzeniem wystawy "Body Worlds and the Cycle of Life" Gunthera von Hagensa oraz pierwsza delegacja do Białegostoku, dzięki której zacząłem na poważnie budować swoją pozycję "szkoleniowca" w firmie oraz zwiedziłem to piękne miasto.

VII - LIPIEC
Miałem urodziny i z tej okazji kupiłem sobie rolki oraz zajebiste wizytówki (są naprawdę zajebiste - i rolki i wizytówki).

VIII - SIERPIEŃ
Chyba największym osiągnięciem lipca było wydanie na YT pierwszego filmiku podsumowującego jakiś fragment mojego życia :). Poza tym bardzo miło wspominam "dzień na wypasie", kiedy składał się z treningu, pracy, skateparku i sauny <3. Nie mniej fajne były moje pierwsze warsztaty rolkowe ;)

IX - WRZESIEŃ
Wielkie zwycięstwo w postaci zakończenie pracy nad ząbkami. Poza tym fantastycznie było spędzić czas z rodziną w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi... i równie cieszy fakt, że wreszcie - dzięki mądrej pracy - dorobiłem się newslettera dla 3S :)

X - PAŹDZIERNIK
Październik to dla mnie drugi sezon "Stranger Things", napisanie dla firmy, w której pracuję, programu szkoleniowego "ABC KYC" i... pełne uświadomienie sobie swoich niektórych ułomności.

XI - LISTOPAD
Najważniejszym wydarzeniem tego miesiąca był dwutygodniowy wyjazd w delegację międzynarodową do Erfurtu w Niemczech.

XII - GRUDZIEŃ
Ogarniając w grudniu laryngologa zamknąłem wszystkie cele na 2017, a w dodatku byłem na swoim pierwszym w życiu spotkaniu klubu Toastmasters. Co więcej - Samorząd Studencki Politechniki Łódzkiej dał mi zielone światło na poprowadzenie wykładu 3S!!!

BENG!!!

TAŃCZ!!!



***



Mogę jednoznacznie powiedzieć, że "hitem" roku było moje nastawienie, aby skupić się najpierw na sobie. Ilość profitów, jaka wypłynęła dla mnie z tego faktu, jest tak przeogromna, że sam nadal tego nie ogarniam! Wiem za to jedno - jestem cholernie wdzięczny Bogu za to, że dał mi życie! Dokładnie takie jakie dał - nie lepsze, nie gorsze, ale takie właśnie!!!



Definitywny utwór roku:
Ancy C - New Era

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=vXNnJHE3TPc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=vXNnJHE3TPc</a>

Amen.
9
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Dajary of Smiler, czyli Imperium Dobra
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smiler dnia Styczeń 29, 2018, 00:19:12 »
PODSUMOWANIE GRUDNIA 2017



Grudzień był dla mnie wyjątkowy przede wszystkim ze względu na fakt, że w tym miesiącu udało mi się zamknąć wszystkie cele, które miałem postawione na ten rok! Także mogę sobie pogratulować, co też robię tym wpisem <3

Andy C - New Era
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=vXNnJHE3TPc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=vXNnJHE3TPc</a>



***



CELE/PROJEKTY

1. Znaleźć pracę :ok:


2. Przeprowadzić min. 3 wykłady dla studentów w ramach 3S :ok:


3. Wyprowadzić "plecy" na prostą masażami :ok:


4. Naprawić zęby :ok:


5. Odwiedzić laryngologa :ok:
Dnia 04.12.2017 udałem się na wizytę do pani laryngolog, która stwierdziła, że u mnie z uszami wszystko w jak najlepszym porządku. Zleciła mi też badania słuchu, ale niestety nie mam na to hajsów :P. Oprócz tego poleciła mi krople do rozpuszczania woskowiny, jeśli faktycznie czasami czuję, że mam "zapchane" uszy. Super! To jest najlepsza wiadomość z tej wizyty, bo już wiem jak sobie poradzić z ewentualnymi problemami w przyszłości ;>

Tą wesołą informacją chciałem ZAMKNĄĆ WSZYSTKIE CELE Z 2017 ROKU!!! IIIII-HAAAAA!!!


6. Wyprowadzić z chłopakami PP na prostą :ok:


7. Być na zlocie we Lwowie :ok:


8. Założyć firmę :ok:



***



STAŁE DZIAŁANIA
1. Modlić się choć raz dziennie, nawet przez chwilę, ale być w ciągłym kontakcie z Bogiem(duch) :ok:
Powiem, że tak średnio mi to szło, a zintensyfikowałem się dopiero w końcówce tego miesiąca za sprawą problemów z naszym rodzinnym pieskiem.


2. Skupić się na sobie i działać najpierw i przede wszystkim dla siebie (chodzi o mentalność) :ok:
Wychodzi mi to świetnie.


3. Kontynuować dietę (dieta ciała) :ok:
Bez szału, ale dawałem radę.


4. Nakurwiać treningi :ok:
Było ok. Przede wszystkim już czuję, że mięśnie domagają się już większego obciążenia i że to, co robiłem do tej pory im już nie wystarcza.



5. Kłaść się spać przed 0:00 (relaks ciała) :ok:
Było ok :)


6. Średnio raz na tydzień wrzucać coś na swój kanał 3S :nieok:
No i tu raczej nieok, bo przez grudzień nic nie wrzuciłem. Dopiero w styczniu 2018 zacząłem się aktywizować :(


7. Na bieżąco działać z doktoratem (docelowo - poświęcać mu jeden dzień w tygodniu) :ok:



***



Duch
Niestety, ale karton z 2017 rokiem już mam zarchiwzowany w domu, więc nie mogę sobie przypomnieć co konkretnie robiłem w tym miesiącu i jest z tym też związana moja duchowość :(.


Umysł
Udało mi się przeczytać kilka naprawdę dobrych książek i równocześnie 10.12.2017 skończyć cel poboczny na 2017 związany z przeczytaniem 10 książek.


Książka ta w dużej mierze stanowi test osobowościowy. I teraz ciekawostka - przeczytałem całą książkę bez wykonania testu, bo miałem ją z antykwariatu. Według mnie najwięcej we mnie "Twórcy" oraz "Nauczyciela", ale jakoś na początku stycznia 2018 udało mi się tę książkę dorwać za śmieszne 12,90zł i już z testem. Co się okazało? Wyszło, że jestem "Doradcą" i "Influencerem". Na pierwszy rzut oka mi się to kompletnie nie zgadzało, ale jak później zacząłem się w to wczytywać, to zrozumiałem, że "Doradca" i "Influencer" to coś bardzo "wewnątrz" mnie, a "Twórca" to efekt mojej pracy nad sobą (i kilku innych czynników), zaś "Nauczyciel" to już mocne nastawienie wynikające z chęci naprawienia (siebie) świata i posiadanych umiejętności.
Moja ocena: 10/10



Ta książka to też prawdziwa petarda. Bardzo mocna i ko
nkretna. Praktycznie samo mięso - strasznie mi się to podoba! Bardzo wiele z niej wyniosłem i bardzo wiele się z niej nauczyłem! Poza tym poleca inne książki, co stanowi dodatkowy plus!
Moja ocena: 9/10



"Grywalizacja" jest bardzo dobrą książką dla wszystkich, którzy interesują się tym zjawiskiem. Niedawno recenzowałem tę pozycję u siebie na kanale, więc odeślę Was tam właśnie:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=BBZNUnjPyCg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=BBZNUnjPyCg</a>

Moja ocena: 7/10


Serce
Dnia 06.12.2017 wparowałem do mojego zespołu przebrany za Świętego Mikołaja ;D!


Każda ekipa dostała ode mnie i kumpla (który zrzucał się na prezent i pomagał w organizacji) prezent w postaci słodkości. Czekoladki dostał nasz Line Manager, nasza Team Head i Koordynatorzy. Na sam koniec nie obyłoby się bez sucharów Damiana 8D. Poprosiłem o to, żeby zespół przekazał jeszcze jeden prezent - dla Damiana... i wyciągnąłem rózgę 8D


PS
Oczywiście słodycze zniknęły momentalnie i na oczy ich nie widziałem, ale już rózgę to na biurku, kurwa, zostawili 8D


Ciało
Pojadłem na święta 8D



***


Lider
Dnia 11.12.2017 miałem prezentację pokazową dla Samorządu Studenckiego Politechniki Łódzkiej, a później zgadywałem się z nimi w kwestii oceny prezentacji i możliwości współpracy. I co? I JEST ZGODA NA WYKŁADY!!! DOKŁADNIE TAK! Studencki Samorząd Politechniki Łódzkiej podjął decyzję, że chce ze mną współpracować! JEAH, BABY!!!


Natchniony tymi wydarzeniami oraz zbiegiem kończenia książki o prezentacjach na TED, byłem na pierwszym spotkaniu Toastmasters w Łodzi. Czwartek 21.12.2017 przechodzi do historii 8)


Intelektualista
No jakby to powiedzieć... cisza przed burzą xD. Cisza długa wchuj, więc pewnie jak kiedyś pierdolnie, to na całego xD


Sportowiec
Ćwiczyłem... no może poza świętami 8D


Uwodziciel
Na szczęście nic tu się nie dzieje :P


Ogniwo Rodziny
Święta upłynęły mi całkiem ok, choć szału nie było. Przyjechałem do mamy i mieliśmy wszyscy wspólnie spędzić Wigilię (ja, mama, siostra, szwagier i mój chrześniak). Niestety mój siostrzeniec przyniósł z przedszkola zarazka i najpierw pochorował się, później szwagier i na końcu moja siostra. Z tego względu święta spędziliśmy oddzielnie - oni razem i ja z mamą :(. Szkoda, tym bardziej, że Bartkowi (chrześniakowi) kupiłem fajne prezenty (Klocki-Blocki z serii "Plac Budowy"), które bardzo mu się podobały, a ja nie widziałem jak się cieszy, gdy je rozpakowywał ;( :|

Jednak okres tuż przed świętami i całe święta zostały zdominowane przez ratowanie naszego kochanego pieseła - suczki Pepsi. Prawie nam zeszła, miała operację i w ogóle cuda-niewidy. Finalnie jednak udało się ją uratować i teraz wszyscy są szczęśliwi ^_^

Jeszcze na Mikołaja 06.12.2017 Bartek dostał ode mnie robota, ale średnio przypadł mu do gustu (za to mnie bardzo 8D)


Niestety się nim nie bawił, bo był chyba zbyt skomplikowany (jest to zabawka dla dziecka 6+, a on miał 5 latek). Niestety też, ale że miałem akurat hajs to kupiłem mu wszystkie 4 z serii 8D. Pierwszego dostał na Mikołaja, drugiego na Gwiazdkę. Później zrobiliśmy pauzę właśnie ze względu na jego brak zainteresowania robotami, więc jeszcze 2 czekają zapakowane ;). Teraz będzie sukces, bo Bartuś będzie starszy, a poza tym jego kolega, Wiktor, przyszedł się kiedyś do niego pobawić i powiedział, że te roboty to najlepsza zabawka jaką ma. BENG!


Handluj z tym 8)


A tak wyglądają prezenty, które sobie sam kupiłem (a które mama bardzo ładnie zapakowała 8D):


A tak spędzałem święta ^_^



Przyjaciel
Saunowałem z Michałem :)

Poza tym dnia 08.12. było pożegnalne party naszej koleżanki z zespołu - "Halyny". Szkoda, że Cię z nami już nie ma, Halinko <3.

PS
Tydzień później, 15.12.2017, zachlałem się strasznie na imprezie integracyjnej KYC w lokalu "Grindhouse". Z tego miejsca chciałem serdecznie podziękować Ani, która wpakowała mnie do taksówki (która następnie zawiozła mnie pod Manufakturę, skąd kompletnie napierdolony odebrałem mikrofon krawatowy Rode'a [a co powtarzałem sobie w duchu, że ma się absolutnie nie odbyć 8D ]).

Rok zamknąłem saunowaniem i śniadaniem w "Szyby-Lustra" z cooliem ;).


***


Materialność
Od firmy dostałem wsparcie, które bardzo pomogło mi na święta :)! "Przepuściłem" hajs na prezenty i po prostu "grudzień". Niestety, ale zamknąłem miesiąc na "minusie" :(. Jest to bardzo dobra lekcja na przyszłość :)!


Bóg i Wszechświat
Kocham Boga ;D!!!



***



DJ Hazard - Roll On My Level
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=iMjFuNoYMC8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=iMjFuNoYMC8</a>

Także u Smilera jak najbardziej OK 8)


Amen.
10
Dzienniki Rozwoju Osobistego / Odp: Pod opieką psychiatry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez chinsky dnia Styczeń 13, 2018, 14:51:37 »
Cześć :)


Zmiany zmiany jeszcze raz zmiany.

Praca - Wspominałem wam wcześniej o pewnej perspektywie pracy ale z tego co pamiętam nie pisałem "więcej" by nie zapeszyć. Teraz śmiało mogę powiedzieć bo się udało i od 20 listopada, czyli ostatniego postu pracuje na umowę w pracowni rękodzieła w samym centrum miasta :) Pracuję u koleżanki którą poznałem na terapii, i która zaufała mi aż do takiego stopnia, że od samego początku pracy u niej mam klucze do pracowni. Ona się jeszcze leczy, i zostaje na drugi turnus i teoretycznie dzięki mnie, nie musi zamykać pracowni. Pracuje dużo, może też to jest ucieczka od domu rodzinnego, zajęcie czasu i nie przeszkadza mi to ani trochę bo oprócz pracowania w pracowni, każdego dnia wieczorem ćwiczę swojego skilla w tej dziedzinie ;) Podoba mi się to, zawsze lubiłem robótki ręczne a perspektywa robienia swoich szali, ciuchów jest zajebista ;) Jedyne co przeszkadza mi w tej pracy jest materiał bo nie lubie szorstkich rzeczy no i to na ile to jest przyszłościowe. Zarabiam 2tysiące miesięcznie za 6 godzin pracy dziennie teoretycznie bo praktycznie tych godzin jest więcej ale z mojego wyboru. Jej narazie nie stać by dać mi więcej i wszystko jest ok.

Życie towarzyskie - Tu też mały progres bo spotykam się z ludźmi, głównie na kawę posiedzieć, pogadać i mam takie małe grono znajomych. Jest dużo starsze ode mnie w przedziale wiekowym 35 - 60 lat (ja 24). Ponad to zacząłem korzystać z aplikacji randkowej i umówiłem się na spotkanie z Weroniką. Trochę się zawiodłem bo zdjęcia przekłamane, głownie co do jej wielkości wszerz :troll: Mimo to uważam, że spisałem się na medal bo była bardzo zadowolona z dnia. Pokazałem jej miasto, byliśmy na wielu wystawach, kawce, zamku. Nie chciałem ciągnąć znajomości w kierunku związku więc napisałem jej to tego samego dnia, że nie do końca moje klimaty. Nie wiem czy by chciała czy nie ale chciałem mieć sprawę jasną :) Byłem również jako pomoc na zajęciach plastycznych dla dzieci. Zajebiste doświadczenie, super się bawiłem, fajnie przebywało mi się z dziećmi jak i ich mamami  8D Czasami myślę, że jestem wycofany i takie spotkania, zajęcia, jak kolwiek to nazwać pokazują mi, że jestem fajnym człowiekiem i potrafię pogadać.

Stan psychiczny - Od 2 tygodni nie płakałem, nie martwiłem się, nie przejmowałem się niczym. Czuję się bardzo dobrze na dzień dzisiejszy. Wieczorami pojawiają się gorsze myśli jak zawsze zresztą ale szybko przechodzą. Podsumowując od wypisania się z terapii jest różnie ale w 70% na plus. Mam ogromne bóle głowy przez odstawianie leków na własną rękę, i zażywam je gdy pojawi się taki charakterystyczny ból głowy. Zostały mi ostatnie 3 tabletki i zastanawiam się nad spotkaniem z psychiatrą po receptę.

Nie planuję zbyt dużo do przodu tylko staram się żyć dniem dzisiejszym. Chciałbym trochę zmienić odżywianie i przytyć albo jeszcze lepiej zacząć ćwiczyć ale nie potrafię się zabrać do tego. Z kasą ostatnio też kiepskie bo musiałem wyłożyć 650 zł za naprawę samochodu, teraz w styczniu trzeba zapłacić ubezpieczenie. Odkładam pieniądze na wyprowadzkę która zaplanowana jest na kwiecień w moje 25 urodziny. Jest to jeden pomysł na najbliższą przyszłość i jedyne co mogę w tym kierunku zrobić to pracować wytrwale.

Ok przyjaciele, do usłyszenia ponownie  ;)
Strony: [1] 2 3 4 ... 10